Zofia Pawlak - Borsuk - "PRAWO ASEKURACYJNE" - nr 3/2008

XI KONGRES BROKERÓW - Mikołajki - 2008

Relacja z panelowych dyskusji w czasie Forum Rynku Ubezpieczeniowego

Wprawdzie od XI Kongresu Brokerów Ubezpieczeniowych, jaki miał miejsce w maju 2008 roku, minęło już kilka miesięcy, ale upływ czasu nie spowodował dezaktualizacji wielu problemów i poglądów, jakie były prezentowane w pierwszym dniu Kongresu, nazwanym Forum Rynku Ubezpieczeniowego, nad którym to Forum patronat naukowy objął prof. zw. dr hab. Jerzy ŁAŃCUCKI - redaktor naczelny "Prawa Asekuracyjnego", zaś patronat honorowy nad XI Kongresem objął Stanisław KLUZA - przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.


Odbyte w ramach Forum Rynku Ubezpieczeniowego 4 panele dyskusyjne poświęcone były następującym zagadnieniom:
- "Właściwość sądu i właściwość prawa w europejskich ubezpieczeniach gospodarczych" - moderator dr Dariusz FUCHS;
- "Problematyka sumy gwarancyjnej oraz praktycznych konsekwencji nieprawidłowego ustalenia jej wysokości" - moderator dr Małgorzata SERWACH;
- "Pozycja prawna banku w ubezpieczeniach bancassurance" - moderator dr Marcin ORLICKI;
- "Ubezpieczenia grupowe na życie - niebyt w majestacie prawa?" - moderator dr Katarzyna MALINOWSKA.
(Materiały do dyskusji panelowych, którymi były artykuły ww. moderatorów, zostały zamieszczone w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego", wydanym jeszcze przed XI Kongresem.)

Wprowadzenia do wystąpień moderatorów i paneli dyskusyjnych dokonał prof. zw. dr hab. Jerzy ŁAŃCUCKI. Powiedział m.in., że artykuły moderatorów prezentujących poszczególne zagadnienia zawierają praktyczne rekomendacje, które uważny czytelnik może wykorzystać bez względu na to, czy jest pracownikiem firmy ubezpieczeniowej, pośrednikiem czy doradcą. Stwierdził, że wystąpienia moderatorów dotyczą bezpośrednio rynku ubezpieczeniowego w Polsce, a zarazem wiążą się z transpozycją prawa unijnego do polskiej praktyki ubezpieczeniowej.

Panel I "Właściwość sądu i właściwość prawa w europejskich ubezpieczeniach gospodarczych" poprowadził dr Dariusz FUCHS, informując na wstępie, że kanwą jego wystąpienia jest artykuł zamieszczony w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego" i że w związku z tym prezentacja ograniczy się do najistotniejszych zagadnień. Mówił m.in. o tym, jak rozwija się prawo wspólnotowe dotyczące problematyki prawa właściwego i jakie czekają nas zmiany. Za najważniejsze dla praktyki ubezpieczeniowej w prawie prywatnym międzynarodowym uznał sprawę drogi sądowej oraz prawa, które ma regulować stosunki między stronami umowy ubezpieczenia, a zarazem prawa, którym sąd będzie się posługiwał w przypadku zawiśnięcia sporu.
Zwrócił uwagę na mnogość regulacji prawnych, związanych z problematyką właściwości prawa w obszarze ubezpieczeń gospodarczych i podał przykład wadliwej implementacji prawa wspólnotowego w art. 129 i 130 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, regulujących obowiązki i warunki stosowania prawa właściwego przez zagraniczne zakłady ubezpieczeń z państw członkowskich Unii Europejskiej. Zachęcił brokerów, agentów i ubezpieczycieli do poszerzania wiedzy w zakresie znajomości prawa wspólnotowego.

(W związku z powyższą wypowiedzią dr D. Fuchsa warto wspomnieć, że w trwających pracach nad projektem nowego Prawa prywatnego międzynarodowego, które będzie regulować właściwość prawa dla stosunków z zakresu prawa prywatnego, powiązanych z więcej niż jednym państwem - przewidziana jest nowelizacja ustawy o działalności ubezpieczeniowej poprzez uchylenie art. 129 ust. 3-5 oraz art. 130 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej. Projekt ten znajduje się na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości - Z.P.B.).

Ta trudna i niedostatecznie rozeznana problematyka stosowania prawa właściwego materialnego oraz wyboru jurysdykcji spowodowała ożywioną i ciekawą dyskusję, w której uczestnicy panelu : przedstawiciele firm ubezpieczeniowych i środowiska brokerskiego zwracali uwagę m.in. na następujące kwestie:

panelistka (przedstawicielka firmy ubezpieczeniowej) wyraziła obawy, czy broker reprezentujący ubezpieczającego, mając do czynienia z wieloma różnymi możliwościami, jeśli chodzi o wybór prawa właściwego i właściwej dla danej umowy ubezpieczenia jurysdykcji, poradzi sobie z tym zagadnieniem, przecież nie wszyscy brokerzy są prawnikami. Inny panelista zauważył, że dzisiaj problemem nie jest to, że mogą w danej sprawie rozstrzygać różne sądy, ale to, że różne sądy mogą skorzystać z różnej podstawy prawnej i z różnego prawa.

Zastanawiano się - wspólnie z moderatorem - na ile klienci firmy ubezpieczeniowej posiadają świadomość znalezienia się w transgranicznej sytuacji prawnej. Podawano przykłady związane z likwidacją szkód z ubezpieczeń OC, kiedy to broker - bądź klient poprzez swojego brokera - pytają, przed sąd jakiego kraju może być pozwany, przez kogo i co ma w takiej sytuacji zrobić.

Zdaniem przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej zarówno brokerowi, jak i ubezpieczycielowi coraz bardziej będzie potrzebna do obsługi ubezpieczeń z elementem transgranicznym znajomość chociażby pewnych elementów systemów prawnych i podstaw prawa, np. francuskiego, niemieckiego czy włoskiego. Bowiem według właściwości określonej w tych obcych porządkach prawnych poszkodowani będą dochodzić roszczeń na podstawie deliktowej i będą atakować w ramach actio directa naszego ubezpieczyciela czy ubezpieczonego.

W dyskusji poruszono też kwestię postanowień zawartych z umowach ubezpieczenia, dotyczących właściwości prawa i zakresu jego obowiązywania i zachęcano do wnikliwego ich czytania, bo tam mogą być pułapki. Rozważano m.in., czy broker może odpowiadać wobec klienta, jeżeli przy zawieraniu umowy ubezpieczenia nie zwróci klientowi uwagi i nie poinformuje go o tym, że w różnych systemach prawnych sądy zasądzają różne co do wysokości, jak i rodzaju - odszkodowania. Były wypowiedzi, że takie zagrożenie istnieje; broker powinien tak przygotować warunki umowy, aby efektywnie chroniła jego klienta, w przeciwnym wypadku może ponosić odpowiedzialność.


Panel II "Problematyka sumy gwarancyjnej oraz praktyczne konsekwencje nieprawidłowego ustalenia jej wysokości" poprowadziła dr Małgorzata SERWACH.
W wystąpieniu - podobnie jak pozostali moderatorzy - nawiązywała do swojej publikacji w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego". Podkreśliła na wstępie, że problematyka sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniach OC jest najbardziej niedocenionym zagadnieniem przez wszystkie podmioty stosunku ubezpieczenia. Podczas gdy w obowiązkowych ubezpieczeniach OC ustawodawca ustala minimalne sumy gwarancyjne, to w dobrowolnych ubezpieczeniach OC sumy te ustalają same - w ramach zasady swobody umów - strony. Problem pojawia się wówczas, kiedy ta minimalna suma ulega wyczerpaniu. Przywołała w tym miejscu orzecznictwo Sądu Najwyższego, gdzie Sąd na podstawie klauzuli rebus sic stantibus - mając na uwadze ochronę interesów poszkodowanego - uznał, że suma gwarancyjna po jej wyczerpaniu może być podwyższona na podstawie art. 357(1) k.c. Stwierdziła, że skoro suma gwarancyjna została już wyczerpana i ochrony ubezpieczeniowej nie ma, to ani waloryzacja sądowa sumy, ani zastosowanie klauzuli rebus sic stantibus nie mogą jej modyfikować.

Podane przez dr M. Serwach przykłady na określone w ustawach i rozporządzeniach minimalne sumy gwarancyjne w obowiązkowych ubezpieczeniach OC prowadzą do wniosku, że są one bardzo zróżnicowane i nie wiadomo, czym kierował się ustawodawca ustalając je różnych wysokościach. Jej zdaniem, w przeważającej większości ubezpieczeń obowiązkowych OC konieczne jest "doubezpieczenie", co - jak stwierdziła - nie dotyczy OC brokerów i multiagentów. Mają oni bowiem bardzo wysokie minimalne sumy gwarancyjne (1 mln euro w odniesieniu do jednego zdarzenia i 1.500 tys. euro w odniesieniu do wszystkich zdarzeń), które wprowadzono do przepisów dotyczących pośrednictwa ubezpieczeniowego w związku z koniecznością implementacji dyrektywy w sprawie pośrednictwa ubezpieczeniowego.

Mówiąc o konsekwencjach niewłaściwego ustalenia sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniach OC nawiązała do głośnej, tragicznej w skutkach sprawy zawalenia się hali targowej w Katowicach oraz do wypadku polskiego autobusu z polskimi pasażerami, ubezpieczonego u polskiego ubezpieczyciela, jaki miał miejsce w ub. roku w Grenoble. Ze względu na miejsce wypadku (Francja) miało zastosowanie prawo francuskie, w którym nie ma limitu kwotowego odpowiedzialności ubezpieczyciela. Występował w tej sprawie element transgraniczny, o jakim mowa w art. 36 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. (Przepis ten stanowi, iż: "Za szkody spowodowane w państwach, o których mowa w art. 25 ust. 2, zakład ubezpieczeń odpowiada do wysokości sumy gwarancyjnej określonej przepisami tego państwa, nie niższej jednak niż suma określona w ust. 1.")

W dyskusji z udziałem przedstawicieli brokerów i zakładów ubezpieczeń poglądy na temat ewentualnej odpowiedzialności brokera za ustalenie nieodpowiedniej do ubezpieczanego ryzyka sumy gwarancyjnej były różne. O ile jeden z panelistów zachęcał brokerów do proponowania klientom wyższych sum gwarancyjnych niż określone w ustawach czy rozporządzeniach, to inny był temu przeciwny. Poruszono również sprawę rosnących roszczeń odszkodowawczych i coraz wyższych odszkodowań z tytułu ubezpieczeń OC, co też powinno być brane pod uwagę przy ustalaniu sumy gwarancyjnej.

Zdaniem innego uczestnika tego panelu brokerzy rzadko wykorzystują wielokrotność agregatu sumy gwarancyjnej. W jego firmie można zaproponować taką wielokrotność i - jak stwierdził - wcale nie musi to drogo kosztować. Wspierał go inny panelista podając jako przykład ubezpieczenia budowlano-montażowe, gdzie taka zwielokrotniona suma gwarancyjna dałaby lepszą, pełniejszą ochronę ubezpieczeniową.

W odpowiedzi na pytanie postawione przez moderatorkę do wszystkich uczestników Forum (w formie teległosowania): "Czy broker jest odpowiedzialny za prawidłowe ustalenie sumy gwarancyjnej?", głosy się podzieliły. Część odpowiedziała, że "tak", część, że "nie". Zdaniem prowadzącej ten panel, broker odpowiada za prawidłowe ustalenie sumy gwarancyjnej. Z tym poglądem nie zgadzał się przedstawiciel Stowarzyszenia Brokerów, stwierdzając, że nie ma takiej możliwości, aby brokerowi zarzucić "ustawienie" nieodpowiedniej sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniu OC, natomiast za analizę, ocenę - może odpowiadać.

Przedstawiciel zakładu ubezpieczeń zwrócił uwagę, jak ważny jest problem wysokości sumy gwarancyjnej w kontekście wzrastających roszczeń odszkodowawczych i wysokości zasądzanych przez sądy odszkodowań, a także zmieniających się przepisów, które dają większą ochronę poszkodowanemu w ubezpieczeniach OC (np. przedłużenie terminu przedawnienia dochodzenia roszczeń z czynów niedozwolonych (art. 4421 § 2 k.c.) czy wprowadzenie w art. 446 § 4 k.c. nowego rodzaju odszkodowania, tj. zadośćuczynienia).

Panel III, którego moderatorem był dr Marcin ORLICKI, dotyczył "Pozycji prawnej banku w ubezpieczeniach bancassurance", a jego uczestnikami byli przedstawiciele zakładów ubezpieczeń, brokerów i agentów.

Dr M. Orlicki na wstępie nawiązał do Raportu Rzecznika Ubezpieczonych nt. bancassurance, w którym Rzecznik poddał analizie pojawiające się najczęściej naruszenia interesów konsumentów (raport ten dostępny jest na stronie internetowej Rzecznika Ubezpieczonych - www.rzu.gov.pl, oraz w witrynie Stowarzyszenia Brokerów).

Zdaniem moderatora nie jest w tych usługach bancassurance tak świetnie, jakby to wynikało z wypowiedzi niektórych firm ubezpieczeniowych i nie należy podzielać ich entuzjazmu. Wprawdzie wyniki ekonomiczne są dobre, ale unika się tak ważnej dla tego produktu oceny dotyczącej jego natury prawnej. I na to pytanie: jaka jest pozycja prawna banku w tych ubezpieczeniach, starał się wraz z uczestnikami panelu odpowiedzieć.
Odpowiadając już na początku: "Nie wiem" przytoczył zarazem krótką definicję ze swojego ww. artykułu. Są to zatem "wszelkie relacje prawne w celu objęcia ochroną ubezpieczeniową klienta banku".

Przeprowadzając krótką analizę pozycji prawnej banku w umowie ubezpieczenia, stwierdził, że na pewno bank nie jest ubezpieczycielem, nie jest ubezpieczonym i nie jest pośrednikiem ubezpieczeniowym; po prostu bank jest bankiem. Gdyby bank miał być ubezpieczającym lub pośrednikiem, powinno to być jasno sprecyzowane w umowie ubezpieczenia bancassurance.
A pobieranie przez bank prowizji - jak stwierdził dr M.Orlicki - zbliża go do roli pośrednika - agenta ubezpieczeniowego.
Ocenę relacji między bankiem jako ubezpieczającym a jego klientem uznał za kluczową kwestię. Natomiast konstrukcję banku jako pośrednika w tych ubezpieczeniach ocenił jako zdrowszą.

I dodał, że jeżeli uznamy bank za pośrednika, to bez żadnej taryfy ulgowej musi on wtedy spełniać wymogi określone w ustawie z 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Zwracając się do wszystkich uczestników Forum z pytaniem: "Czy bank może być brokerem?" (na które większość odpowiedziała, że "nie") dr M. Orlicki stwierdził, że nie widzi tu przeszkód formalno-prawnych. Trzeba jednak mieć na uwadze przepisy ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i oczywiście wymogi określone w ustawie o pośrednictwie ubezpieczeniowym.

W dalszej dyskusji paneliści mówili o roli brokera w ubezpieczeniach bancassurance, jako jednego z kanałów dystrybucji. Podkreślali bardzo dobrą ochronę danych osobowych klientów przez bank, prowadzącą nawet do takich sytuacji, że bank zasłaniając się tajemnicą bankową nie podaje zakładowi ubezpieczeń danych klientów, i w konsekwencji zakład ubezpieczeń dowiaduje się o tym, kto jest ubezpieczonym dopiero, gdy zgłaszane jest roszczenie i trzeba wypłacić odszkodowanie.

Padło też stwierdzenie, że dyskusja nt. bancassurance jest spóźniona o 3-4 lata, a pewne rozwiązania zostały już wypracowane. Ten rynek ma duże znaczenie dla klientów, ubezpieczonych, ubezpieczycieli i banków. Trzeba uważać, żeby przez teoretyczne rozważania prawne "nie zabić" tego rynku. Zwrócono uwagę, że definicja bancassurance jest dużo szersza i niedługo możemy się spotkać z alternatywną formą tego produktu oraz że produkty bancassurance mogą być sprzedawane nie tylko w banku, ale również przez multiagentów.

Zastanawiano się, czy poza sprzedażą tego produktu przez agentów i multiagentów, nie należałoby stworzyć trzeciej formy kanału dystrybucji. Przedstawiciel jednego z zakładów ubezpieczeń poinformował np. o preferowaniu przez bank - ze względu na prowizję - zawierania umów w formie ubezpieczenia grupowego.

Panel IV "Ubezpieczenia grupowe na życie - niebyt w majestacie prawa?" poprowadziła jako moderator i zarazem autorka publikacji zamieszczonej w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego" - dr Katarzyna MALINOWSKA. O tym, jak ważnym zagadnieniem jest nowelizacja art. 829 § 2 k.c. i jej następstwa dla grupowych ubezpieczeń na życie, jakie powoduje trudności i jak należałoby ten przepis stosować - mówiono w czasie panelu dyskusyjnego.

Nawiązując do tytułu panelu moderatorka zadała pytanie: "Czy rzeczywiście ubezpieczenia grupowe istnieją?" W kodeksie cywilnym pojęcie ubezpieczeń grupowych nie występuje. To określenie pozostało jedynie w ustawie o działalności ubezpieczeniowej z 22 maja 2003 r. w art. 13, który mówi o obowiązkach zakładu ubezpieczeń. Opracowań monograficznych dotyczących tych ubezpieczeń też nie ma. Ubezpieczenie grupowe pojawia się najczęściej, kiedy wiele podmiotów obejmuje się jedną umową ubezpieczenia.

Dr K. Malinowska omówiła różnice między indywidualnymi ubezpieczeniami a grupowymi, wśród których wymieniła: uproszczoną ocenę i selekcję ryzyk; otwarty charakter grupy; uproszczone wykonywanie umowy grupowego ubezpieczenia; ujednolicony poziom składek i świadczeń czy instytucję współubezpieczonego, co powoduje szereg problemów na tle zmienionych przepisów k.c.

Podkreśliła również, że po ostatniej nowelizacji pozycja ubezpieczonego została rzeczywiście w ubezpieczeniach grupowych wzmocniona, ale przybyły i pewne obowiązki.
Kluczowym zagadnieniem jest sprawa konieczności uzyskiwania "uprzedniej zgody ubezpieczonego" także do zmiany umowy grupowego ubezpieczenia na życie, w tym do zmiany wysokości sumy ubezpieczenia (co wynika z dodanego § 2 do art. 829 k.c.).

W dyskusji panelowej poruszono wiele ciekawych problemów. Generalnie sprowadzała się do krytyki treści dodanego § 2 do art. 829, który - przy zastosowaniu wykładni werbalnej - utrudnia zawieranie umów grupowego ubezpieczenia na życie. Nie kwestionując wymogu uzyskiwania zgody ubezpieczonego na zmianę umowy, w tym na wysokość sumy ubezpieczenia, uważano jednak, że w odniesieniu do ubezpieczeń grupowych na życie wprowadzenie warunku, iż zgoda ta musi być "uprzednia" jest przy zastosowaniu wykładni werbalnej - niewykonalne. Natomiast tzw. "umowy ramowe", proponowane przez niektórych przedstawicieli nauki - trudne do wprowadzenia. To, że większość zakładów sobie radzi i ubezpieczenia grupowe na życie funkcjonują, nie oznacza, że wszystko jest w porządku.

Jedna z panelistek mówiąc, że ten przepis jest niefortunnie zredagowany, zastanawiała się, czy istotnie taki był zamiar ustawodawcy, aby ubezpieczenia grupowe na życie nie mogły funkcjonować. Stwierdziła, że uzasadnienie do projektu noweli wcale na to nie wskazuje, wobec czego powinno się stosować wykładnię celowościową, skoro wykładnia werbalna zawodzi. Inni paneliści, jak i zabierający głos z sali - mieli podobne poglądy. Ten błąd czy lukę przy formułowaniu art. 829 § 2 należałoby poprawić, w drodze jego nowelizacji. Propozycje, jak to zrobić, były różne.

Dziwiono się, że przy tak ważnych zmianach nie uwzględniono uwag i opinii przedstawicieli praktyki ubezpieczeniowej, w tym Polskiej Izby Ubezpieczeń. Po wyjaśnieniach okazało się, że do tego przepisu uwag nie zgłoszono, poza opinią eksperta komisji sejmowej, w której zwracał on uwagę, że w ubezpieczeniach grupowych życiowych trzeba to uregulować inaczej.


* * *


Ważnym również wydarzeniem Kongresu Brokerów było:

- wystąpienie Stanisława KLUZY - przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, w którym dziękując za zaproszenie na najważniejsze wydarzenie w środowisku brokerów, jakim jest coroczny Kongres, stwierdził, iż jest to również dla niego okazja do przedstawienia zainteresowania nadzoru środowiskiem brokerów oraz zaprezentowania tematów ważnych z punktu widzenia regulatora rynku. Mówił m.in. o roli nadzoru, zwracając uwagę na trzy obszary jego działalności, a mianowicie na: ochronę interesów klientów usług finansowych, edukację finansową, w tym ubezpieczeniową oraz znaczenie uczestnictwa nadzoru w procesach tworzenia prawa. Szczególnie dużo miejsca i uwagi w swym wystąpieniu Przewodniczący KNF poświęcił edukacji finansowej w różnych jej formach i na różnych obszarach oraz działalności Sądu Polubownego przy KNF, zachęcając do korzystania z tej formy mediacji i załatwiania sporów;

- wykład monograficzny prof. zw. dr hab. Eugeniusza KOWALEWSKIEGO nt. "Prawo brokera do prowizji". Artykuł Profesora, dotyczący wynagrodzenia brokera ubezpieczeniowego, opublikowany został w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego";

- wręczenie tradycyjnych już nagród fair-play, przyznawanych przez brokerów - członków Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych dla najlepszych - w ich ocenie - firm ubezpieczeniowych. W tym roku takie nagrody otrzymały spółki z Grupy Ergo Hestia. Gratulujemy.

Zofia Pawlak-Borsuk
Sekretarz Naukowy "Prawa Asekuracyjnego"
Dyrektor Fundacji "Prawo Ubezpieczeniowe"


* * *