Tomasz Mintoft-Czyż
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
nr 51/52 grudzień 2003

ZAGROŻENIE DLA EGZYSTENCJI ZAWODOWEJ

Potrzebna natychmiastowa nowelizacja art. 9 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych



Nie ma chyba uczestników polskiego rynku ubezpieczeń, którzy uznają za trafne i spełniające wymogi sprawnego działania tego rynku rozwiązania, przyjęte w pakiecie czterech ustaw z 22 maja 2003 r. Moje uwagi odnoszą się zarówno do koncepcji zasadniczej przyjętej w ustawie o pośrednictwie ubezpieczeniowym, jak i do niektórych szczegółowych rozwiązań, przyjętych w pozostałych ustawach.

Przyjęcie w ustawie o pośrednictwie ubezpieczeniowym podmiotowej definicji pośrednictwa utrwala anachroniczną koncepcję i rodzi daleko idące skutki prawne i praktyczne. Rozwiązanie to oddala polski rynek ubezpieczeń od jednolitego rynku Unii Europejskiej i utrudnia rozwój nowoczesnej koncepcji rynku szeroko pojmowanych usług finansowych, przy udziale wszechstronnie przygotowanych profesjonalistów.

Nasza ustawa powtarza model podmiotowy, zezwalający na wykonywanie czynności pośrednictwa jedynie podmiotom zarejestrowanym jako brokerzy, lub agenci. Model ten przejęto z tradycyjnych rozwiązań, z których w ustawodawstwie Unii Europejskiej ostatnim była dyrektywa z 1976 r. Już na początku minionej dekady praktyka działań rynkowych i względy ochrony konsumentów zmusiły ustawodawców unijnych do szukania odmiennej konstrukcji, co znalazło wyraz w rekomendacji Komisji Europejskiej i Rady z 1991 r., zrywającej z podmiotowym podziałem pośredników i zalecającej rozwiązania oparte na czynnościowej definicji.

*


Zasadniczym powodem poszukiwania nowych rozwiązań była potrzeba wzmocnienia ochrony konsumentów i konieczność stworzenia warunków do swobodnego przepływu usług ubezpieczeniowych w krajach członkowskich Unii, przy jednoczesnym zapewnieniu jednakowych warunków do działań konkurencyjnych wszystkich podmiotów, wykonujących czynności pośrednictwa, bez względu na formę prawną, nazwę czy sposób wykonywania czynności przez te podmioty.

Nowa dyrektywa Unii Europejskiej o pośrednictwie ubezpieczeniowym (wchodząca w życie 15 stycznia 2005) stwarza prawne podstawy do wykształcenia się nowej koncepcji pośrednictwa, a zarazem gwarantuje wszystkim podmiotom, obecnym na jednolitym rynku Unii Europejskiej, jednakowe traktowanie w ustawach krajowych państw członkowskich Unii.

Brak odpowiednich rozwiązań prawnych w Polsce utrudni polskim pośrednikom ubezpieczeniowym proces integracji, a tym samym może postawić ich w gorszej sytuacji w konkurencji z pośrednikami z innych krajów Unii. Polscy brokerzy i agenci ubezpieczeniowi będą musieli zmierzyć się z konkurencją ze strony podmiotów, wykonujących wszelkie czynności pośrednictwa z wyjątkiem zawierania umów ubezpieczenia, w szczególności z konsultantami w sferze szeroko definiowanych usług finansowych, w tym także w sferze ubezpieczeń, a także z wszelkimi innymi podmiotami, nie będącymi brokerami, ani agentami w rozumieniu polskiej ustawy, a zatem nie zobowiązanych do spełniania unijnych wymogów stawianych pośrednikom w sferze kwalifikacji zawodowych, rejestracji, ubezpieczenia OC zawodowej i gwarancji finansowych, oraz w zakresie treści i formy informacji przekazywanych klientom. Nie zostanie więc spełniona podstawowa funkcja przepisów prawnych, polegająca na zapewnieniu ochrony interesów konsumentów.

*


Co więcej, podmiotowy podział, przyjęty w nowej polskiej ustawie, stwarza pokusę wszelkiego autoramentu reformatorom, do niejednolitego traktowania brokerów i agentów, czy to w sferze wynagrodzeń, czy też w sferze podatkowej, co grozi dyskryminacją całej grupy zawodowej. Przykłady takich działań spotkaliśmy w ostatniej fazie dyskusji projektu ustawy o pośrednictwie, kiedy to zamierzano pozbawić brokerów możliwości otrzymywania wynagrodzenia w formie prowizji i ostatnio, gdy powróciła koncepcja obłożenia podatkiem VAT czynności doradztwa ubezpieczeniowego.

*


Przyjęcie w ustawie z 22 maja 2003 r. odmiennej, niż obecna w ustawodawstwie unijnym, koncepcji pośrednictwa, oznacza utratę na wiele lat szansy na pojawienie się w Polsce nowoczesnych przepisów prawa, spójnych z wymogami zasad ochrony konsumentów i działań rynkowych, pozwalających na jednakowe i sprawiedliwe traktowanie wszystkich podmiotów, wykonujących czynności pośrednictwa ubezpieczeniowego.

W odniesieniu do rozwiązań szczegółowych, zawartych w nowym prawie ubezpieczeniowym, najbardziej bezpośrednie zagrożenie dla egzystencji brokerów i tzw. multiagentów wypływa jednak z zapisu art. 9 uchwalonej 22 maja 2003 r. ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Przepis ten stanowi w ust. 2, że "umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie, lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność". Tym samym raczej beztrosko wyrównany został zakres odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń we wszystkich klasach ubezpieczeń obowiązkowych, bez względu na społeczne uwarunkowania poszczególnych kategorii ryzyk, na powszechnie przyjęte zasady rządzące ubezpieczeniami, a w szczególności bez względu na powszechną praktykę rynków ubezpieczeń i reasekuracji.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania zawodu jest powszechnie traktowane jako ubezpieczenie od błędu w sztuce. Błąd, o którym tu mowa, oznacza działania niezamierzone, w najdalej idących przypadkach wynikające z niedbalstwa (także "rażącego"), a jego skutki odnoszą się niemal wyłącznie do sfery szkód majątkowych (standardy spotykane w umowach ubezpieczenia przewidują wyłączenie szkód osobowych!). Zlekceważona zasada stanowi, iż nie można się ubezpieczyć od odpowiedzialności za szkody wyrządzone umyślnie. W większości wypadków oznaczałoby to ubezpieczenie się od działań przestępczych. (Wyjątek od tej zasady stanowią ubezpieczenia OC z ruchu pojazdów mechanicznych. Tam jednak skala społecznego zagrożenia i potrzeba ochrony ofiar wypadków drogowych z jednej strony, a znikome prawdopodobieństwo zdarzeń spowodowanych bezpośrednim zamiarem sprawcy wypadku z drugiej, uzasadniają odstępstwo od powszechnej reguły).

Praktyczne zagrożenie dla polskich niezależnych pośredników ubezpieczeniowych polega na tym, że zakłady ubezpieczeń nie są i nie będą skłonne do udzielania ochrony ubezpieczeniowej w zakresie przewidzianym w ustawie. Ponieważ zakłady nie zrezygnują z ubezpieczania odpowiedzialności cywilnej, a tym samym nie będą mogły odmówić składania ofert na ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rozlicznych grup zawodowych, zobowiązanych do ubezpieczenia tych ryzyk, należy się liczyć z bardzo wysokim kosztem oferowanych ubezpieczeń. W wielu przypadkach, tam zwłaszcza, gdzie prawo nakazuje wysokie limity odpowiedzialności za szkodę, cena za ubezpieczenie może być bliska, a nawet równa sumie ubezpieczenia. Z całą pewnością działające w Polsce zakłady ubezpieczeń nie znajdą dla tych ryzyk wsparcia reasekuratorów. Pogłębi to ich niechęć do ubezpieczania ryzyk OC zawodowej z przyczyn związanych z pojemnością i zdolnością do przyjmowania ryzyk na własny zachowek.

*


Należy też zaznaczyć, że przepisy przejściowe do ustawy z 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym przewidują okres na dostosowanie umów ubezpieczenia, w odniesieniu do bardzo wysokich limitów ubezpieczenia, przewidzianych w przepisach unijnych, które będą obowiązywać we wszystkich krajach członkowskich UE po 15.01.2005 r.

Nie wprowadzono jednak analogicznego przepisu w odniesieniu do warunków ubezpieczenia. W konsekwencji wszystkie umowy ubezpieczenia OC brokerów, począwszy od 1 stycznia 2004 r., będą musiały zapewniać pełen zakres ochrony, wynikający z zapisu art. 9 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Niedostosowanie się do tego wymogu przez pośrednika będzie skutkować obligatoryjnym wykreśleniem z rejestru i pozbawieniem go prawa do prowadzenia działalności brokerskiej.

Dla ścisłości, nie uważam za praktyczne dyskutowanie z limitami ubezpieczenia, określonymi w dyrektywie unijnej. Są one faktem, z którym dyskusja jest niecelowa i zbędna. Natomiast wprowadzenie w naszych przepisach krajowych zasad, odbiegających od praktyki światowej, różnych od praktyki wszystkich bez wyjątku krajów członkowskich Unii, jest aktem dyskryminującym polskich niezależnych pośredników, którego skutki, dla rozwoju rynku usług pośrednictwa ubezpieczeniowego, mogą być upośledzające także dla dalszego rozwoju całego rynku ubezpieczeń w naszym kraju.

Zagrożenie, o którym tu mowa, jest tak bliskie i tak poważne, że nakazuje natychmiastowe podjęcie kroków, zmierzających do nowelizacji omawianego artykułu 9 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.

*


Analiza najbardziej rozwiniętych rynków ubezpieczeń na świecie wskazuje, że najszybszy rozwój, największa konkurencyjność, brak monopoli i najrzadsze działania o charakterze kartelowym występują tam, gdzie warunki działalności pośredników są najbardziej liberalne, a ich udział w dystrybucji ubezpieczeń jest najwyższy. Beneficjentem takiego stanu jest zawsze konsument.

Tomasz Mintoft-Czyż



Autor jest prezesem Zarządu Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych, członkiem BIPAR Steering Committee (Komitetu Wykonawczego BIPAR), oraz członkiem Rady Programowej "Gazety Ubezpieczeniowej".

* * *


Informacja Stowarzyszenia i Izby Brokerów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pośredników ubezpieczeniowych


W dniu 5 grudnia 2003r. dotarła do nas wiadomość o podpisaniu przez Ministra Finansów rozporządzeń wykonawczych do ustawy z dnia 22 maja 2003r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym, normujących sprawę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania działalności brokerskiej, oraz wykonywania czynności agencyjnych.

Minister Finansów przychylił się do wniosków organizacji samorządowych brokerów i agentów aby w okresie przejściowym, do dnia 15 stycznia 2005r., obowiązywały w umowach ubezpieczenia sumy gwarancyjne znacznie niższe niż sumy przewidziane w dyrektywie UE z 9 grudnia 2002r. (EUR 1,000,000 i EUR 1,500,000). Rozporządzenia przewidują, że: "minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową ubezpieczenia OC oraz w odniesieniu do wszystkich takich zdarzeń wynosi równowartość w złotych 50,000 EURO". Począwszy od 15 stycznia 2005r. obowiązywać będą minimalne sumy ubezpieczenia przewidziane w dyrektywie. (Należy tu zaznaczyć, że traktat akcesyjny nie daje żadnemu z państw przystępujących do Unii Europejskiej swobody ustalania warunków odmiennych niż te, które już obowiązują lub będą obowiązywać wszystkie kraje członkowskie na podstawie dyrektyw UE).

Nadto, przepisy wykonawcze przewidują możliwość umownego ograniczenia przez zakłady ubezpieczeń ich odpowiedzialności przez wprowadzenie w umowach ubezpieczenia OC franszyzy do wysokości 10% sumy gwarancyjnej.

Przewidziano też trigger czasowy stanowiąc, że ubezpieczeniem OC jest objęta odpowiedzialność cywilna brokera (agenta) za "szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej".

Przepisy rozporządzeń wykonawczych mają zastosowanie do umów ubezpieczenia OC zawartych od dnia 1 stycznia 2004r. W odniesieniu do brokerów ubezpieczeniowych przyjęto też zasadę, zgodnie z którą "jeżeli umowa ubezpieczenia OC została zawarta przed dniem wejścia w życie rozporządzenia (1.01.2004r.), a okres na jaki została zawarta upływa po tym dniu, nową umowę ubezpieczenia zawiera się najpóźniej w ostatnim dniu okresu, na jaki została zawarta ta umowa".

Jak informowaliśmy wcześniej, zakres ochrony ubezpieczeniowej przewidzianej w rozporządzeniu musi pozostawać w zgodzie z treścią art. 9 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych, który w praktyce nie dopuszcza do zastosowania w umowach ubezpieczenia zawartych w wykonaniu obowiązku nałożonego przez ustawę żadnego z wyłączeń standardowo przyjętych na wszystkich rynkach ubezpieczeń. W konsekwencji, otrzymujemy przepis gwarantujący zarówno pośrednikom jak i ich klientom praktycznie nieograniczoną co do zakresu ochronę przed skutkami szkód wynikłych z zawinionego lub nieumyślnego działania czy błędu w sztuce.

Ta pozornie korzystna formuła odpowiedzialności czyni ryzyka, związane z działalnością brokerów i multiagentów (na równi z ryzykami związanymi z odpowiedzialnością innych grup zawodowych zobowiązanych do ubezpieczenia OC zawodowej) bardzo trudnymi do uplasowania w zakładach ubezpieczeń, które poważnie traktują swoje zadania i które, przy wyższych sumach ubezpieczenia będą zmuszone do poszukiwania reasekuracji dla tych ryzyk.

Stowarzyszenie i Izba Brokerów, wraz z innymi organizacjami i instytucjami rynku ubezpieczeń podejmą w 2004 roku starania zmierzające do wprowadzenia przez Sejm RP nowelizacji niefortunnego zapisu ustawy, tak, aby przed wejściem w życie wysokich unijnych sum gwarancyjnych pozyskanie, nakazanej przez prawo ochrony ubezpieczeniowej, było w ogóle możliwe.

Niezależnie od przyjętych w rozporządzeniu Ministra Finansów reguł, pozwalających brokerom na kontynuację w niezmienionej postaci ich obecnych umów ubezpieczenia do czasu ich wygaśnięcia, Stowarzyszenie i Izba Brokerów zalecają tym brokerom, których umowy OC obecnie przewidują sumy gwarancyjne nie sięgające kwoty stanowiącej w złotych równowartość 50,000 EURO, umowne podwyższenie limitu co najmniej do poziomu tej kwoty.

Organizacje samorządowe brokerów i agentów czynią obecnie starania pozyskania i zorganizowania ochrony, w przepisanych w prawie granicach, w formule ubezpieczeń grupowych, umożliwiającej wszystkim zainteresowanym zawarcie umowy na korzystnych warunkach finansowych, na podstawie dobrowolnego zgłoszenia woli przystąpienia do programu.

O wynikach naszych działań będziemy informować na bieżąco.

Tomasz Mintoft-Czyż
Prezes Zarządu Stowarzyszenia Polskich
Brokerów Ubezpieczeniowych
i Reasekuracyjnych
Krzysztof Bromka
Prezes Zarządu Polskiej Izby Brokerów
Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych


* * *