Wojciech Borsuk - dziennikarska relacja.

XI KONGRES BROKERÓW

Wojciech Borsuk - dziennikarska relacja.

W dniach od 29 maja do 1 czerwca 2008 r. obradował w Mikołajkach XI Kongres Brokerów .
Inaugurując obrady Prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych Jacek Kliszcz zwrócił uwagę na nową formułę kongresu, a mianowicie na sprawy merytoryczne. Oznajmił, że Stowarzyszenie Brokerów dumne jest z patronatu honorowego objętego przez pana Stanisława Kluzę, Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.
Wyraził wdzięczność prof. Jerzemu Łańcuckiemu, redaktorowi naczelnemu kwartalnika "Prawo Asekuracyjne" za objęcie patronatem naukowym pierwszego dnia kongresu.
Witając obecnych na kongresie przedstawicieli władz organu nadzoru, Ministerstwa Finansów, Rzecznika Ubezpieczonych, Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz firm ubezpieczeniowych stwierdził, że ta obecność jest dowodem na to, że zawód brokera nie jest marginalizowany i broker staje się trwałym i ważnym elementem rynku finansowego.

Zwrócił uwagę, że udział przedstawicieli nauki w kongresie pozwala mieć nadzieję, że również podstawy teoretyczne wykonywania zawodu brokera będą się nadal rozwijały. Powitał serdecznie wszystkich zaproszonych gości, brokerów oraz przedstawicieli zaprzyjaźnionych organizacji, związanych z rynkiem ubezpieczeniowym.

Jego zdaniem zaplanowany wykład monograficzny prof. Eugeniusza Kowalewskiego nt. . "Prawo brokera do prowizji" świadczy o tym, jak bardzo Profesor jest związany ze środowiskiem brokerów i jak wiele czasu i energii poświęca zagadnieniom pośrednictwa ubezpieczeniowego. Wspomniał również, że Stowarzyszenie Brokerów rozwija się, wprowadzono nowe rozwiązania statutowe wzmacniające wewnętrzną demokrację i że zdobyto doświadczenia związane z procesem szkoleniowym brokerów.
Stowarzyszenie Brokerów nie jest korporacją wielką liczebnie (zrzesza 470 członków), ale chce podjąć dyskusję nad obowiązkową przynależnością brokerów do organizacji samorządowej, na wzór innych korporacji zawodowych.

* Stanisław Kluza, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, dziękując za zaproszenie na najważniejsze wydarzenie w środowisku brokerów, jakim jest coroczny Kongres powiedział, że jest to również okazja do przedstawienia zainteresowania organu nadzoru środowiskiem brokerów oraz przedstawienia tematów ważnych z punku widzenia regulatora rynku. Skala i rozwój działalności brokerskiej - jak stwierdził Przewodniczący - to jeden z tych obszarów, które nadzorowi bardzo leżą na sercu. Przypomniał o idei i zasadności powołania zintegrowanego nadzoru i stwierdził, że taki nadzór może lepiej zapewnić bezpieczeństwo i tworzyć standardy.

Mówiąc o roli nadzoru zwrócił uwagę na trzy obszary jego działalności:
- ochronę interesów klientów usług finansowych,
- edukację finansową, w tym ubezpieczeniową,
- znaczenie uczestnictwa organu nadzoru w procesach tworzenia prawa.
Wskazał cele strategiczne nadzoru, wśród których wymienił: budowę nadzoru opartą na ryzyku, standaryzację reguł gry pomiędzy sektorami, oraz współpracę z nadzorowanymi podmiotami.

Mówił również o działalności Sądu Polubownego utworzonego przy KNF w 2007 r., zachęcał do korzystania z tej formy rozstrzygania sporów pomiędzy stronami, akcentując iż jest to postępowanie szybsze, tańsze niż postępowanie przed sądami powszechnymi, arbitrzy są profesjonalistami w danej dziedzinie i są również niezależni przy orzekaniu w danej sprawie.

Mówiąc o edukacji, jako jednej z podstawowych form działania nadzoru podkreślił znaczenie edukacji podstawowej i programów z zakresu podstaw przedsiębiorczości i finansów dla szkół, o uczestnictwie przedstawicieli nadzoru w debatach, konferencjach, seminariach (na zasadzie non profit) oraz w procesach legislacyjnych.
Stwierdził, że ten nadzór ma służyć rynkowi, jego uczestnikom, których interesy bywają często sprzeczne, a bezpieczeństwo rynku i jego rozwój to kryteria, którymi nadzór się kieruje.

W końcowej części wystąpienia, zachęcając do wysłuchania prezentacji przedstawicieli nauki, które uznał za ważne dla środowiska pośredników, wspomniał o sprzedaży ubezpieczeń w systemie "direct" i stwierdził, że temu zjawisku nadzór powinien się przyjrzeć. Ważną kwestią jest także rola i pozycja banków w kanałach dystrybucji produktów, w tym bancassurance.

Istotnym obszarem, który będzie miał znaczenie dla działalności pośredników ubezpieczeniowych, są ubezpieczenia zdrowotne. Za szczególnie ważne uznał kwestie związane z wdrażaniem dyrektyw unijnych, które w dużym stopniu wpłyną na działalność rynku ubezpieczeniowego. Kończąc swoje wystąpienie zachęcał środowisko brokerów do dobrego przygotowania się do tej rzeczywistości, która będzie dynamicznie się rozwijała w ciągu najbliższych czterech lat.

Prezes Jacek Kliszcz, po wystąpieniu Przewodniczącego KNF zwrócił uwagę, że ważnym sygnałem jest oświadczenie, że nadzór nie jest represjonującym kontrolerem, ale organizującym pragmatykiem, który stara się, aby ta współpraca nie polegała tylko i wyłącznie na formalnym sprawdzaniu wykonywania obowiązków przez uczestników rynku finansowego.

* Katarzyna Przewalska - zastępca Dyrektora Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego Ministerstwa Finansów podkreśliła na początku swego wystąpienia, że Stowarzyszenie Polskich Brokerów należy do tych organizacji, które najdłużej współpracują z Ministerstwem. Następnie poinformowała o aktualnych pracach legislacyjnych resortu finansów związanych z ubezpieczeniami. Wymieniła m.in. propozycje: - zmian do ustawy o działalności ubezpieczeniowej wynikające z obowiązku implementacji Dyrektywy w sprawie reasekuracji, - zmian dot. produktów bancassurance oraz funkcjonowania kancelarii odszkodowawczych, jak również związanych z problemem podwójnego ubezpieczenia w obowiązkowych ubezpieczeniach, oraz o zmianach w rozporządzeniu Ministra Finansów, dot. egzaminów brokerskich.

* Mec. Aleksander Daszewski, Dyrektor Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej, występując w imieniu Rzecznika Ubezpieczonych przypomniał na wstępie, że zarówno brokerzy ubezpieczeniowi jak i Rzecznik Ubezpieczonych stoją po tej samej stronie tj. po stronie klienta stosunku ubezpieczeniowego. Zachęcał brokerów, aby w ramach obowiązkowego doskonalenia zawodowego uczestniczyli również w prowadzonych przez Urząd Rzecznika i Fundację Edukacji Ubezpieczeniowej wykładach, seminariach, konferencjach. Zachęcał także do odwiedzania strony internetowej Rzecznika Ubezpieczonych, na której jest zamieszczony także raport dot. problematyki bancassurance, a więc problematyki, której będzie poświęcony jeden z paneli dyskusyjnych. Uważa, że brokerzy - podobnie jak to jest w korporacji radców prawnych, do której przynależność jest obligatoryjna - mogą iść tą drogą. Siła i skuteczność takiej korporacji jest zdecydowanie większa.

Ważnym wydarzeniem pierwszego dnia Kongresu był wykład monograficzny "Prawo brokera do prowizji", wygłoszony przez prof. Eugeniusza Kowalewskiego.

Profesor zanim przystąpił do prezentacji tematu wykładu, nawiązał do wystąpienia Pani Katarzyny Przewalskiej i wyraził zadowolenie z prac nad zmianami ministerialnego Rozporządzenia w sprawie egzaminów brokerskich. Natomiast mówiąc o zezwoleniach na działalność brokerską - uznał taki wymóg za archaiczny i niezgodny ze standardami unijnymi. Według niego należałoby się także zastanowić, czy jest sens wymagać egzaminów państwowych - a taki one mają przecież charakter - dla brokerów ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych, skoro Dyrektywa w sprawie pośrednictwa ubezpieczeniowego mówi tylko o rejestracji pośredników ubezpieczeniowych; tymczasem u nas są i egzaminy państwowe i zezwolenia i rejestr.
Uważa też, że egzaminy brokerskie powinna przeprowadzać korporacja brokerska. Jednak takie rozwiązanie napotyka na przeszkody formalno-prawne, bowiem członkostwo brokerów w Stowarzyszeniu jest dobrowolne, zaś Stowarzyszenie nie reprezentuje wszystkich brokerów. Jest to - według Profesora - problem natury legislacyjnej. Gdyby przynależność do Stowarzyszenia była obligatoryjna, co wymagałoby zmian ustawowych - stwierdził - to wtedy można by Stowarzyszeniu przekazać nie tylko przeprowadzanie egzaminów brokerskich, ale i sprawy związane z etyką zawodową brokerów.

Następnie przeszedł do prezentacji tematyki swojego wykładu monograficznego. Oto niektóre z wielu ciekawych stwierdzeń, poglądów, interpretacji i sugestii. Zaznaczył na wstępie, że jest zdumiony, że dopiero teraz Stowarzyszenie zamówiło na XI Kongres Brokerów ten temat, który - jak podkreślił - jest najważniejszy z punktu widzenia biznesu brokerskiego.
A dlatego tak ważny, ponieważ panuje kompletny chaos, jeśli chodzi o regulacje prawne dot. wynagrodzenia brokerskiego, bo brakuje takich regulacji. Panuje - i tu użył mocnego określenia - skandaliczna praktyka w Polsce tzw. "wyślizgiwania" brokerów z prowizji. Wielu brokerów sygnalizuje, że nie występują tylko dlatego z roszczeniem o prowizję na drogę sądową, ponieważ sprawy toczą się długo, a wynik jest niepewny. Zaznaczył, że duże firmy brokerskie, które mają porozumienia kurtażowi, to jakoś sobie poradzą, ale ci mniejsi brokerzy mają problemy. Jego zdaniem dla wielu brokerów to może być cios, gdy nie otrzymają prowizji, przecież tylko z niej żyją.

Podkreślił, że z punktu widzenia prawa, bez porozumienia kurtażowego broker nie ma prawa do prowizji. Również w literaturze przedmiotu prezentowane są poglądy, że jest ono konieczne. Mówiąc, że działalność brokerska nie ma regulacji cywilno-prawnej dot. przesłanek prawa brokera do kurażu nawiązał do wcześniejszych projektów ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym (w których opracowaniu uczestniczył), gdzie to zagadnienie było uregulowane. Tymczasem umowa pośrednictwa ubezpieczeniowego nie jest uregulowana w kodeksie cywilnym, była natomiast uregulowana w kodeksie zobowiązań.

Jak - jego zdaniem - w tej sytuacji oceniać esentialia negotii takiej umowy? I tu właśnie dostrzega trudność. Kiedy bowiem broker zarabia, kiedy zapracuje na kurtaż, kto go płaci i czy może być płacony w ratach; problem występuje także w przypadku ewentualnego zwrotu kurtażu. Rozważa, jakie przepisy kodeksu cywilnego odnośnie wynagrodzenia za czynności brokerskie należy stosować - dotyczące umowy zlecenia, umowy o dzieło, czy umowy agencyjnej. Zauważa tu problem o dużym wymiarze praktycznym i podkreśla, że dopóki nie ma w kodeksie cywilnym regulacji umowy o pośrednictwie, to nadal będą problemy z prawem brokera do kurtażu. Mamy więc w kwestii kurtażu lukę w prawie - powiedział - podczas gdy np. agenci mają zapisane w kodeksie cywilnym, że mimo iż nie jest już agentem, a inny administruje polisą, to ten pierwszy ma prawo do wynagrodzenia.

W wykładzie była także mowa o sprawach związanych ze zwrotem poniesionych przez brokera kosztów i wydatków, o sytuacji gdy ubezpieczający zmienia brokera w trakcie trwania umowy ubezpieczenia i o tym, że kurtaż ma dwie części: pierwszą - właściwą, za zawarcie umowy ubezpieczenia i drugą - za administrowanie polisą.
Mówił również o tym, czy brokerowi należy się prowizja za wieloletnie administrowanie polisą np. w ubezpieczeniach życiowych oraz jak w sytuacji, kiedy ubezpieczający wypowiada nagle brokerowi pełnomocnictwo i udziela go innemu brokerowi, wygląda sprawa prowizji i jej podziału za administrowanie polisą.

Profesor w czasie swego, przyjmowanego z wielkim zainteresowaniem i przy dużej frekwencji wykładu monograficznego, odwoływał się niejednokrotnie do swojej publikacji w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego" dot. wynagrodzenia brokera ubezpieczeniowego.

Powracając do problematyki kurtażu, jeszcze raz podkreślił, że wprawdzie porozumienie kurtażowe nie jest przesłanką materialno-prawną do powstania roszczenia brokera o kurtaż, to jednak jego brak nie upoważnia zakładu ubezpieczeń do odmowy wypłaty prowizji. Bowiem przesłanki leżą na innej płaszczyźnie, a mianowicie na płaszczyźnie umowy między ubezpieczającym a brokerem, umowy brokerskiej o pośrednictwo. Zaś z momentem zapłaty składki ubezpieczeniowej roszczenie brokera o kurtaż staje się wymagalne i to - jak stwierdził - nawet po zapłaceniu chociażby części/raty składki.

Zwrócił uwagę, że to o czym mówi, ma również na celu, aby brokerzy wiedzieli jak należy formułować porozumienia kurtażowe, kiedy roszczenie o kurtaż jest wymagalne i czy zakład ubezpieczeń może żądać zwrotu wypłaconego już kurtażu. Podkreślił, że jeżeli - mimo dużego nakładu pracy brokera - nie doszło do zawarcia umowy ubezpieczenia, to nie ma on prawa do kurtażu, bowiem kurtaż jest nagrodą za efekt. Jeśli chodzi o kwestię terminu wymagalności roszczenia o kurtaż, to - zdaniem Profesora - jest to ten moment kiedy składka ubezpieczeniowa została zapłacona.

Poruszył również problemy:
- zwrotu przez brokera kurtażu w sytuacji wcześniejszego rozwiązania umowy ubezpieczenia i obowiązku zwrotu przez zakład ubezpieczeń składki; powołał się tu na świętą zasadę "kurtaż dzieli los premii";
- tzw. listu brokerskiego, który błędnie jest często utożsamiany z pełnomocnictwem, które broker musi posiadać.

Mimo, że nie zgadza się z poglądami niektórych autorów twierdzących, że jeśli nie ma porozumienia kurtażowego, to nie ma roszczenia o kurtaż, to zachęca jednak, aby takie porozumienia zawierać, bo one wiele spraw wyjaśniają i regulują: stawki, zwrot kosztów, terminy itd. I przypomina w tym miejscu o porozumieniach o współpracy przewidzianych i dopuszczanych przez ustawę o pośrednictwie ubezpieczeniowym, które są lege artis.

Na zakończenie swego wykładu prof. Kowalewski zachęcał władze Stowarzyszenia do zajęcia się problematyką umów brokerskich, czy to na następnym Kongresie, czy to na organizowanych przez Stowarzyszenie szkoleniach dla brokerów, oraz tym, co się wiąże z prawem brokera do kurtażu. Podkreślił, że nie można omówić problematyki kurtażu i wyjaśnić wszystkich elementów bez omówienia istoty tej umowy brokerskiej.


FORUM RYNKU UBEZPIECZENIOWEGO

Bardzo ważną częścią obrad XI Kongresu było "Forum Rynku Ubezpieczeniowego", na który złożyły się cztery panele dyskusyjne prowadzone przez moderatorów, którzy opublikowali swoje materiały (do dyskusji na kongresie), w wydanym przed kongresem kwartalniku "Prawo Asekuracyjne" (nr 2/55/2008).

Przed rozpoczęciem paneli dyskusyjnych zabrał głos redaktor naczelny "Prawa Asekuracyjnego" prof. Jerzy Łańcucki, jako patron naukowy Forum. Wspomniał m.in., że artykuły moderatorów, przygotowane w związku z forum, z jednej strony dotyczą bezpośrednio rynku ubezpieczeniowego w Polsce, a z drugiej - wiążą się z transpozycją prawa unijnego do praktyki ubezpieczeniowej. Zapewniał, że wszystkie artykuły moderatorów zawierają element aplikacyjny, a uważny czytelnik - jak podkreślił - znajdzie dla siebie wskazówki, które może wykorzystać bez względu na to czy jest ubezpieczycielem, pośrednikiem czy doradcą. Kwartalnik "Prawo Asekuracyjne", wbrew obiegowym opiniom, jest nie tylko dla prawników; ale nie może też spełniać takiej funkcji jak dziennik lub tygodnik.

* Moderatorem pierwszego panelu: "Właściwość sądu i właściwość prawa w europejskich ubezpieczeniach gospodarczych" był dr Dariusz Fuchs. We wstępie do prezentacji zwrócił uwagę na to, jak regulacje unijne w zakresie prawa właściwego rozwijają się i jakie czekają nas zmiany. W tym prawie prywatnym międzynarodowym dwa zagadnienia dla praktyki są najważniejsze. Są to: problem drogi sądowej oraz stosowania prawa, które ma regulować stosunki między stronami umowy ubezpieczenia i prawa, którym sąd w razie sporu będzie się posługiwał.
Problem stosowania prawa właściwego dla praktyki ubezpieczeniowej pojawił się w zasadzie po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej (maj 2004) i w efekcie wejścia w życie niektórych dyrektyw unijnych, które Polska jako członek UE miała obowiązek implementować.
Dr Fuchs podkreślił, że znajomość regulacji prawnych jest bardzo istotna. Nawiązał do rozważań zawartych w swojej przedkongresowej publikacji w nr 2/2008 "Prawa Asekuracyjnego". Mówiąc o właściwości prawa dla stosunków z zakresu ubezpieczeń gospodarczych zwrócił uwagę na występującą w tym obszarze działania mnogość regulacji prawnych. Wprawdzie zasadniczym aktem prawnym jest w tej materii ustawa z 1965 r. Prawo prywatne międzynarodowe ale - jak stwierdził - już niedługo czekają nas kolosalne zmiany związane z wejściem w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego tzw. Rzym II oraz Konwencji Rzymskiej ratyfikowanej przez Polskę. Wspomniał o dyrektywach unijnych, które stały się kanwą do wprowadzenia w ustawie o działalności ubezpieczeniowej art. 129 i 130 regulujących obowiązki i warunki stosowania prawa właściwego przez zagraniczne zakłady ubezpieczeń z państwa członkowskiego UE. Jego zdaniem przepisy te stanowią przykład wadliwej implementacji dyrektywy unijnej przez Polskę. Omawiając obowiązujące już nas, lub już niedługo, przepisy prawa wspólnotowego, apeluje o większą ich popularyzację w szczególności wśród brokerów, agentów, zakładów ubezpieczeń.
Podkreśla to, co jest istotne z ogólnych regulacji prawa wspólnotowego, jeśli chodzi o tzw. swobodę wyboru prawa właściwego.

W panelu dyskusyjnym, w którym uczestniczyli przedstawiciele Stowarzyszenia Brokerów oraz firm ubezpieczeniowych wyrażano m.in. pogląd, że w sytuacji, kiedy będziemy mieli do czynienia z wieloma różnymi możliwościami wyboru prawa i właściwej jurysdykcji, to bez pomocy fachowców znających tę problematykę, brokerzy, jako przedstawiciele klientów firm ubezpieczeniowych - mogą mieć kłopoty.
Dzisiaj problemem nie jest fakt - mówili uczestnicy z sali - że daną sprawę ubezpieczeniową mogą rozstrzygać rożne sądy w różnych państwach, tylko problemem jest taka sytuacja, kiedy to sądy mogą skorzystać przy rozstrzyganiu sprawy z różnego prawa materialnego.

Dyskusja toczyła się również wokół takich spraw, jak: problem obsługi roszczeń poza granicami Polski; podnoszenia świadomości ubezpieczeniowej ubezpieczających, ubezpieczonych i innych podmiotów stosunku ubezpieczenia, wynikającej z transgraniczności rozwiązań prawnych; problem obsługi roszczenia poza granicami Polski; znajomość przez brokerów co najmniej podstaw systemów prawnych innych państw członkowskich, ponieważ wg. przepisów prawnych tych państw dot. właściwości -poszkodowani mogą dochodzić swoich roszczeń od ubezpieczycieli, bądź od naszego ubezpieczyciela na podstawie actio directa.

Zastanawiano się również, czy np. broker może być pociągnięty przez klienta do odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną klientowi szkodę, jeżeli broker nie zwrócił mu uwagi przy zawieraniu umowy ubezpieczenia na fakt, iż w różnych reżimach prawnych np. sądy zasądzają różne odszkodowania, zarówno co do ich rodzaju jak i do kwot.

To my brokerzy - powiedział jeden z panelistów - będziemy odpowiedzialni za takie przygotowanie warunków umowy, by efektywnie chroniła naszych klientów. W naszej praktyce brokerskiej - powiedział inny broker - szczególnie w tych firmach brokerskich, które pracują z przedsiębiorcami, będzie coraz więcej sytuacji, gdy nasz klient "wychodzi poza granice Polski". My dla takich klientów aranżujemy ubezpieczenia z elementem zagranicznym, albo pozyskujemy dla nich ubezpieczenia za granicą. Potrzebna jest wiedza i wyobraźnia. W toku dyskusji zastanawiano się, czy broker powinien doradzać klientowi przy wyborze prawa właściwego dla danego stosunku ubezpieczenia.

Ustosunkowując się do wypowiedzi panelistów dr Fuchs zwrócił uwagę na ważną kwestię, a mianowicie, że nie zawsze możemy przewidzieć przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, jakie prawo dla tej umowy będzie właściwe. Poradził jak tego właściwego prawa poszukiwać, w razie braku wyboru tego prawa przez strony.

* Drugi panel "Problematyka sumy gwarancyjnej oraz praktycznych konsekwencji nieprawidłowego ustalenia jej wysokości" poprowadziła dr Małgorzata Serwach.
Na wstępie podkreśliła, że problematyka sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniach jest najbardziej niedocenionym tematem przez wszystkie podmioty stosunku ubezpieczenia. Ustawodawca reguluje to bardzo oszczędnie; w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej ustala minimalne sumy gwarancyjne, w dobrowolnych ubezpieczeniach OC ustalają te sumy same strony, zgodnie z zasadą swobody umów.

Natomiast w orzecznictwie sądowym problem pojawia się wtedy, kiedy ta minimalna suma gwarancyjna ulega wyczerpaniu. Zasygnalizowano ważny problem, który pojawił się na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego, gdzie Sąd ten mając na uwadze ochronę interesów poszkodowanego stwierdził, że suma gwarancyjna po jej wyczerpaniu może być podwyższona na podstawie art. 357? kodeksu cywilnego (klauzula rebus sic stantibus), jeżeli po zawarciu umowy zaistniały nadzwyczajne okoliczności, których strony wcześniej nie przewidziały. Przywołując to orzecznictwo wyraziła pogląd, że ani waloryzacja sądowa sumy gwarancyjnej, ani zastosowanie klauzuli rebus sic stantibus nie mogą modyfikować sumy gwarancyjnej, ponieważ została już wyczerpana i ochrony już nie ma. A skoro nie ma ochrony, to nie ma odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.

Dalej mówiła m.in. o tym, jak należy określić sumę gwarancyjną w ubezpieczeniu OC, aby była właściwa dla danego ryzyka. Musi ona być ustalona prawidłowo i dawać ochronę. Jeżeli jest za niska, to ochrona będzie miała iluzoryczny charakter. Przedstawiła przykładowe sumy gwarancyjne w wybranych ubezpieczeniach obowiązkowych, które są bardzo zróżnicowane i na podstawie których trudno się dopatrzeć jakiegoś wspólnego mianownika. Np. w obowiązkowym ubezpieczeniu OC świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej minimalna suma gwarancyjna wynosi 45.500 euro dla zakładów opieki zdrowotnej i osób wykonujących zawód medyczny w ramach indywidualnej lub grupowej praktyki lekarskiej. W OC brokerów i multiagentów kwota ta kształtuje się bardzo wysoko i wynosi 1.000.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia i 1.500.000 euro dla wszystkich zdarzeń. Rozważała od czego zależą te minimalne sumy gwarancyjne i czy jest tu jakiś klucz. Jako ciekawostkę podała przykład z rozporządzenia w sprawie ubezpieczenia OC wprowadzającego sprzęt za niewykonanie m.in. obowiązku recyklingu, gdzie w ogóle nie została zastrzeżona suma gwarancyjna.
Jej zdaniem w przeważającej części ubezpieczeń obowiązkowych OC konieczne jest "doubezpieczenie", bowiem te kwoty minimalne, określone w ustawach i w rozporządzeniach, mogą być niewystarczające.

W dyskusji panelowej jeden z brokerów zachęcał do proponowania klientom wyższych sum gwarancyjnych, niż przewidziane w ustawie minimum i uzasadniał dlaczego. Inny panelista był z kolei temu przeciwny, argumentując, że nie chciałby usłyszeć od klienta np. "dlaczego mnie Pan naciąga". Następnie w przeprowadzonym sondażu w formie teległosowania - na pytanie "czy broker ubezpieczeniowy jest odpowiedzialny za prawidłowe ustalenie sumy gwarancyjnej" część uczestniczących w forum (brokerzy i przedstawiciele firm ubezpieczeniowych oraz goście) odpowiedziała "tak", a druga część głosujących, że "nie".

Zdaniem moderatorki może się zdarzyć, że w pewnych sytuacjach broker będzie ponosił odpowiedzialność za ustalenie niewłaściwej wysokości sumy gwarancyjnej w OC.
Natomiast jeden z panelistów stwierdził, że nie ma takiej możliwości, aby brokerowi zarzucić ustawienie nieodpowiedniej sumy gwarancyjnej.
Z kolei przedstawiciel zakładu ubezpieczeń zwrócił uwagę na wzrost roszczeń odszkodowawczych i coraz wyższe odszkodowania zasądzane przez sądy, co jego zdaniem też jest związane z prawidłowym ustaleniem wysokości sumy gwarancyjnej i co należy mieć na uwadze.

* Tematem panelu trzeciego była "Pozycja prawna banku w ubezpieczeniach bancassurance". Moderator tego panelu - dr Marcin Orlicki poruszył w swoim wystąpieniu szereg kwestii związanych z usytuowaniem pozycji prawnej banku w tym produkcie. Wspomniał też o raporcie Rzecznika Ubezpieczonych na temat zjawiska bancassurance (udostępniony również na stronie internetowej Stowarzyszenia). Przedstawiając propozycję zdefiniowania bancassurance podkreślił, iż kwestią fundamentalną jest jasność co do określenia ról w zawieranej umowie ubezpieczenia. Rozważał, czy z dosłownego brzmienia umowy ubezpieczenia wynika, że bank występuje w roli ubezpieczającego, lub też agenta ubezpieczeniowego. Stwierdził, że o tym nie powinno decydować formalne ujęcie umowy i zastosowane słowa na określenie poszczególnych podmiotów, ale rzeczywiste ukształtowanie relacji prawnych między ubezpieczycielem, bankiem i klientem. Następnie omówił, jak powinna wyglądać umowa banku z klientem, jakie winna zawierać postanowienia, zobowiązania stron, kto jest zobowiązany wobec ubezpieczyciela do płacenia składki (wyłącznie bank), kto i w jaki sposób może domagać się zwrotu od ubezpieczyciela składki za niewykorzystany okres ochrony ubezpieczeniowej, itd. Poruszył również kwestię banku - jako agenta i omówił sposób działania banku jako pośrednika.

Wypowiedzi panelistów świadczą, że szereg problemów, związanych z określeniem pozycji prawnej banku w ubezpieczeniach bancassurance w aktualnym stanie prawnym, jest trudnych do rozstrzygnięcia. Kluczowa kwestia to jakie są relacje między bankiem jako ubezpieczającym, a jego klientem. Również ważną kwestią jest sprawa pobierania przez bank prowizji. Jeżeli bank ją pobiera, to jego status prawny jest podobny do statusu pośrednika ubezpieczeniowego. Mówiąc o ochronie danych osobowych w tych produktach podkreślono, iż banki tak chronią dane osobowe swoich klientów, że np. bywają takie sytuacje, kiedy zakład ubezpieczeń dowiaduje się o tym, kto jest ubezpieczonym - dopiero w momencie zgłoszenia roszczenia o odszkodowanie.

* Czwarty panel "Ubezpieczenia grupowe - niebyt w majestacie prawa?"- dr Katarzyna Malinowska przedstawiła problemy prawne dot. ubezpieczeń grupowych na życie, wynikające z ostatniej nowelizacji kodeksu cywilnego. Podkreśliła, że obecnie nie ma w kodeksie cywilnym pojęcia grupowych ubezpieczeń, zaś ostatni ślad mówiący o tych ubezpieczeniach zniknął w k.c. w wyniku ostatniej jego nowelizacji. Pojęcia grupowych ubezpieczeń pozostały jedynie w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. Kwestia związana z nowym brzmieniem art. 829 § 2 k.c. (w którym dodano słowo "uprzednia") wywołała burzliwą dyskusję nie tylko wśród panelistów, ale i wśród pozostałych uczestników.

Roboczy dzień naukowych i praktycznych rozważań oraz dyskusji zakończyły imprezy integracyjne. InterRisk i Signal Iduna zorganizowały przejażdżkę statkiem po jeziorze. Grupa Warta zaprosiła na wieczorną imprezę "Fiesta Latina" z występami, tańcami, konkursami oraz wspaniałym barmańsko-akrobatycznym show w wykonaniu Krzysztofa Drabika: 3-krotnego mistrza Polski, mistrza Dalekiego Wschodu i Chin. Natomiast Allianz zaprosił do udziału w turnieju piłkarzyków, o puchar tej firmy.


DZIEŃ UBEZPIECZYCIELA

Drugi dzień Kongresu rozpoczął się od uroczystego otwarcia Sali wystawowej i stoisk informacyjnych. Urządzili je: Allianz, Axa, Commercial Union, Hestia, HDI Asekuracja, InterRisk, PTU, Grupa PZU, Signal Iduna, Grupa Warta, Atena, Belfor, Call Center, ITS Polska, Polsoft, Munters, Mapfre Asistencia, Polsoft. Zakłady ubezpieczeń i firmy związane z rynkiem ubezpieczeniowym zorganizowały je barwnie i reklamowo. Można było w nich obejrzeć i otrzymać wydawnictwa i gadżety oraz porozmawiać nt. ofert oraz warunków współpracy. Niektórzy z wystawców urządzali konkursy z nagrodami. Niezwykle pomysłowo zaprezentowała się Grupa PZU w formie urządzonej w stylu retro kawiarenki pozwalającej przeżyć fascynującą podróż w czasie i w przestrzeni, nazwano ją "Wehikuł czasu". Odwiedzających czekała szczypta emocji i chwila refleksji, subtelna muzyka na żywo i zdjęcia ze słynnego filmu "Casablanca", oraz niespodzianki: pamiątkowe fotografie a także dostosowany do nastroju i scenerii występ gwiazdy - Katarzyny Groniec.

Dzień ubezpieczyciela to również tradycyjne i ciekawe merytorycznie spotkania z brokerami, zorganizowane przez firmy ubezpieczeniowe.

* Allianz poświęcił spotkanie tematyce: "Euro 2012 - inwestycje, ubezpieczenia, sponsoring". Prowadził je znany sprawozdawca telewizyjny Włodzimierz Szaranowicz, a wśród gości pojawił się Włodzimierz Lubański. Dyskutowano o piłce nożnej, o niedostatku boisk, o projektowanych stadionach w związku z Euro 2012, a także o szansach naszej reprezentacji. Dominowały opinie brokerów - kibiców, a tłem były kwestie ubezpieczeniowe. Odbyło się też spotkanie z TFI Allianz "Czy na giełdę powróci hossa", na którym mówiono m.in. jak zarabiać na niepewnym rynku i jakie są prognozy dla inwestycji.

* Signal Iduna przedstawiła brokerom temat "Ubezpieczenia zdrowotne" - efekty trzyletnich doświadczeń na polskim rynku.

* Inter Risk umożliwił spotkanie z prof. Grzegorzem Kołodką, b.wicepremierem i ministrem finansów. Zainteresowani mogli otrzymać książkę jego autorstwa "Wędrujący świat" z jego autografem.

* "Szkody osobowe - propaganda czy problem ubezpieczycieli". O tym dyskutowano na spotkaniu zorganizowanym przez HDI Asekuracja.

* Tematyka spotkania Ergo Hestii z brokerami to "Składka - co więcej niż ochrona?"

* Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń na spotkanie nt. "Szkody w środowisku - aktualne trendy w Unii Europejskiej" zaprosiło prelegentów z Brukseli: Hakami Ben Azzouz (CEA Brussels), Phil Bell (CEA Liability Steering Group) i Bernarda Tettamanti (Swiss Reinsurance Co).

* Commercial Union - pod hasłem: "Gdy mi Ciebie zabraknie..." zaprezentował Spectrum zagrożeń związanych z ryzykiem budowy i montażu. Przykłady unaoczniły, że wielkość szkód znacznie przekraczała sumy gwarancyjne i sumy ubezpieczenia, na które te ryzyka były ubezpieczone.

* AXA - w sposób bogato ilustrowany, z udziałem kadry kierowniczej, przedstawiła ofertę firmy dla klientów korporacyjnych. Zapowiedziała też regionalne spotkania z brokerami.

* ATENA (partner technologiczny Kongresu) przedstawiła system DEMETER, wspierający sprzedaż ubezpieczeń.

Zaproponowane prezentacje spotkały się z dużym zainteresowaniem nie tylko brokerów, ale również gości i przedstawicieli firm ubezpieczeniowych.
Wielu żałowało, że nie mogło uczestniczyć we wszystkich spotkaniach, ponieważ odbywały się albo w tym samym czasie, albo częściowo pokrywały się.

Ważnym i oczekiwanym wydarzeniem stało się wręczenie nagród fair play dla najlepiej współpracujących z brokerami zakładów ubezpieczeń. Nagroda ta ma już swoją długą tradycję, przyznawana jest od 2000 r. W ciągu tych lat wprowadzano różne metody zbierania informacji, będących podstawą przyznania tej nagrody. W tym roku badanie zostało przeprowadzone we współpracy z renomowaną firmą doradztwa strategicznego A.T. Kearney, która - po konsultacji z Zarządem Stowarzyszenia - przygotowała elektroniczną wersję kwestionariusza, uwzględniającego lokalne warunki i umożliwiającego ocenę stanu współpracy polskich brokerów z ubezpieczycielami. Rezultaty badań stanowiły podstawę do przyznania nagrody fair play dla zakładu ubezpieczeń majątkowych i zakładu ubezpieczeń życiowych.
Nagrody fair play otrzymały zarówno w ubezpieczeniach majątkowych jak i życiowych spółki z Grupy Energio Hestia, którzy docenieni zostali przez brokerów - po raz kolejny.

Uroczyste zamknięcie XI Kongresu uczczono lampką szampana. Podkreślono, że XI Kongres był bardziej merytoryczny niż poprzednie i zaproszono całe środowisko ubezpieczeniowe na spotkanie na XII Kongresie, w 2009 roku.


Wojciech Borsuk

* * *