Joanna Królikowska-Bocheńczyk, Adler Brokers Group Sp. z o.o.
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
czerwiec 2002 - wrzesień 2003

OWU BEZ INTERPRETACJI
UBEZPIECZENIE OD OGNIA I INNYCH ZDARZEŃ LOSOWYCH

14. WARTOŚĆ ODTWORZENIOWA a ZUŻYCIE TECHNICZNE

Problemy z wartością odtworzeniową

Wartość odtworzeniowa to wartość odpowiadająca kosztom odtworzenia budynku/ środka trwałego tj. przywrócenia go do stanu nowego, ale nie ulepszonego, z uwzględnieniem dotychczasowych wymiarów, konstrukcji i materiałów. Biorąc pod uwagę tę definicję, rozważmy hipotetyczną sytuację: przedsiębiorca ma maszyny w znacznym stopniu zużyte i zdaje sobie sprawę, że będzie musiał kupić nowe, gdyż obecnie posiadane wkrótce będą niezdatne do użycia. Nasz przedsiębiorca jest świadomy, że trudno mu będzie sprzedać używane maszyny, a jeśli nawet mu się uda, to ze środków ze sprzedaży na pewno nie kupi nowych. Nasz przedsiębiorca ma problem. I nagle... w hali produkcyjnej wybucha w nocy pożar, który niszczy maszyny. Maszyny były ubezpieczone według wartości odtworzeniowej, co oznacza ( zgodnie z definicją ), że odszkodowanie powinno zrekompensować zakup nowych maszyn o tych samych parametrach ( zakładamy, że takie są jeszcze dostępne ). Na miejsce szkody przyjeżdża likwidator z towarzystwa i zastanawia się, czy pożar był wynikiem siły wyższej, czy też może wynikiem podpalenia. Czy likwidator ma podstawy sądzić, że było to świadome działanie? W przypadku ubezpieczenia zużytego mienia według wartości odtworzeniowej może przecież powstać pokusa kalkulacji, co się bardziej opłaca - sprzedaż zużytych środków, czy też spowodowanie szkody? Przed taką potencjalną pokusą towarzystwa ubezpieczeniowe bronią się, wprowadzając różne obostrzenia co do stosowania ubezpieczenia według wartości odtworzeniowej.

Warta, na przykład, wprowadza ograniczenia, że sprzęt komputerowy starszy niż dwa lata może zostać ubezpieczony tylko według wartości rzeczywistej. PZU w ramach definiowania wartości stwierdza, że wartość odtworzeniowa może być stosowana do mienia o zużyciu nie przekraczającym 50%, zaś wartość rzeczywista do mienia o zużyciu przekraczającym 50%. Ergo-Hestia podaje, że można ubezpieczyć mienie według wartości odtworzeniowej, jeśli stopień zużycia technicznego nie przekracza 50%. Allianz wprowadza wyraźne obostrzenie, że jeżeli stopień technicznego zużycia przekracza 40% jego wartości nowej, to mienie takie może zostać ubezpieczone wyłączne na wartość rzeczywistą. Generali ustala, iż sumę ubezpieczenia według wartości odtworzeniowej przyjmuje się dla przedmiotów, których stopień zużycia technicznego nie przekracza 50%. Zapisy w polisie a OWU

A jak w przypadku szkody będą postępować w/w towarzystwa, jeśli ubezpieczający ubezpieczył mienie o znacznym stopniu zużycia ( dajmy na to 60% ) na wartość odtworzeniową? Z omawianych towarzystw jedynie Generali wyraźnie zaznacza, że przy ustalaniu wysokości odszkodowania dla przedmiotów ubezpieczonych według wartości odtworzeniowej bierze się pod uwagę stopień zużycia technicznego. Dla przedmiotu ubezpieczenia, którego stopień zużycia technicznego nie przekracza 50%, odszkodowanie wypłaca się bez potrącenia zużycia technicznego, w przeciwnym wypadku odszkodowanie wypłaca się do wartości rzeczywistej.

Pozostałe towarzystwa wyraźnie nie regulują tej kwestii. Mówią jedynie, że mienia o znacznym stopniu zużycia nie można ubezpieczyć według wartości odtworzeniowej. Nie precyzują jednak jak postępować w przypadku szkody, jeśli ubezpieczający, mimo zapisów, jednak ubezpieczył mienie według wartości odtworzeniowej. Oczywiście można wyjść z założenia, że jeśli ubezpieczający ubezpieczając mienie o znacznym stopniu zużycia - wbrew zasadom OWU - i wybrał wartość odtworzeniową, to i tak zapisy OWU będą dla niego wiążące, tzn. przy likwidacji szkody będzie brana pod uwagę wartość rzeczywista. A zastanówmy się nad hipotetyczną sytuacją, że poszkodowany się uprze, iż zapis w polisie oznaczał odstępstwo od OWU i jego mienie o znacznym stopniu zużycia jednak zostało ubezpieczone na wartość odtworzeniową ? W takim przypadku, według jakiej wartości będzie likwidowana szkoda?

Ustalenie wysokości odszkodowania

Przyjmijmy, że towarzystwo uznaje, że zapis na polisie dotyczący ubezpieczenia mienia o znacznym stopniu zużycia według wartości odtworzeniowej nie znosi uregulowań w OWU ( tzn. i tak będzie brany pod uwagę stopień zużycia ). I tutaj znów powtórzę pytanie, według jakiej wartości będzie wypłacone odszkodowanie? Jeżeli dobrze przyjrzymy się zapisom OWU PZU, Ergo-Hestii i Allianza, możemy dostrzec pewną różnicę przy definiowaniu wartości, która może mieć wpływ na likwidację szkody.

Otóż, PZU podaje, że wartość odtworzeniowa ma zastosowanie w odniesieniu do mienia o zużyciu technicznym nie przekraczającym 50%, zaś wartość rzeczywista w odniesieniu do mienia o zużyciu technicznym przekraczającym 50%. Allianz wprowadza zapis: " Jeżeli stopień zużycia mienia przekracza 40% jego wartości nowej, to mienie takie może zostać ubezpieczone wyłącznie na wartość rzeczywistą". Ergo-Hestia natomiast podaje, że sumę ubezpieczenia ustala się według wartości odtworzeniowej, pod warunkiem, że stopień technicznego zużycia nie przekracza 50%. Na czym polega różnica w zapisach ( oczywiście poza procentami ) ? Oczywiście, niektórzy mogą zarzucić, iż jest to już "szukanie dziury w całym", ale czy przy likwidacji szkód czasami "nie szuka się dziury w całym"?

Przyjmijmy, że ubezpieczający zadeklarował wartość odtworzeniową dla mienia zużytego w 60%. Według jakiej wartości faktycznie ma ubezpieczone mienie? PZU: wartość rzeczywista stosowana jest do mienia o zużyciu technicznym przekraczającym 50%, czyli nasz ubezpieczający ma ubezpieczone mienie według wartości rzeczywistej. Allianz: "Jeżeli stopień zużycia mienia przekracza 40% jego wartości nowej to mienie takie może zostać ubezpieczone wyłącznie na wartość rzeczywistą", czyli tutaj też mienie jest ubezpieczone według wartości rzeczywistej. Ergo-Hestia: sumę ubezpieczenia ustala się według wartości odtworzeniowej, pod warunkiem, że stopień technicznego zużycia nie przekracza 50%. W naszym przypadku stopień zużycia przekracza 50%, zatem według OWU mienie nie jest ubezpieczone według wartości odtworzeniowej.

I tylko się pojawia pytanie, jeśli nie jest według wartości odtworzeniowej, to według jakiej? Tego warunki Ergo-Hestii nie precyzują ( w przypadku PZU, czy Allianza pojawiło się wyraźne wskazanie na wartość rzeczywistą ). Z OWU Ergo - Hestii wynika jedynie, że ubezpieczający nie spełnił warunku ubezpieczenia na wartość odtworzeniową. I znów zadam pytanie: w przypadku szkody- według jakiej wartości będzie likwidowana szkoda? Można polemizować, że naturalne jest, iż będzie stosowana wartość rzeczywista - tylko, że nie ma w OWU Ergo-Hestii podstawy do uznania takiego zapisu. A jeśli ubezpieczający się uprze, że jeśli nie jest to wartość odtworzeniowa, to on wybiera, żeby była to wartość księgowa brutto lub netto ? Oczywiście, od razu można dać kontrargument, że w przypadku definicji wartości ewidencyjnej brutto Ergo- Hestia wprowadza też obostrzenie mówiące, że mienie może zostać ubezpieczone według wartości ewidencyjnej brutto, jeśli stopień umorzenia nie przekracza 50%. A jeśli się okaże, że stopień umorzenia jest mniejszy niż stopień zużycia technicznego ( np. maszyna była bardzo eksploatowana w krótkim czasie) i stopień umorzenia nie przekracza 50%, (tak, bardzo abstrahujemy ), to czy ubezpieczający ma prawo się uprzeć, żeby likwidować szkodę według wartości ewidencyjnej brutto?

Sposób Gerlinga

Z omawianych towarzystw najbardziej zaskakujące rozwiązanie stosuje Gerling. Przy ustalaniu sumy ubezpieczenia, jak i wartości według, której powinno zostać ubezpieczone mienie, Gerling nie wprowadza żadnych obostrzeń. Dopiero w zapisach dotyczących wypłaty odszkodowania czytamy, że w przypadku budynków i budowli, jeżeli wartość zużycia ubezpieczonego mienia w stosunku do jego aktualnej wartości nowej w dniu szkody jest większa niż 50%, stopień technicznego zużycia mienia jest brany pod uwagę przy ustalaniu odszkodowania. W przypadku maszyn, urządzeń i wyposażenia, jeżeli wartość technicznego zużycia ubezpieczonego mienia w stosunku do jego aktualnej wartości nowej w dniu szkody jest większa niż 40%, stopień zużycia mienia jest brany pod uwagę przy ustalaniu odszkodowania. Można zastanawiać się nad sprawiedliwością takiego rozwiązania. Oczywiście, można zrozumieć sposób rozumowania, że wypłata odszkodowania za zużyte mienie w wartości pozwalającej na zakup nowego mienia, powoduje niejako wzbogacenie się ubezpieczającego i takie rozwiązanie może stanowić wręcz zachętę do spowodowania szkody ( wspominałam o tym na wstępie ). Jednak, jeżeli spojrzymy na to z punktu widzenia ubezpieczającego, który płaci składkę za sumę ubezpieczenia odpowiadającą wartości odtworzeniowej, a odszkodowanie dostaje w wartości rzeczywistej, to można zrozumieć, że może czuć się niejako oszukany. Gdyby ubezpieczający z góry zadeklarował wartość rzeczywistą, to zapłaciłby niższą składkę, a odszkodowanie dostałby takie samo. Jeżeli ubezpieczyciel obawia się przypadków "bezpodstawnego wzbogacenia się", to rozwiązanie, gdzie z góry w zapisach dotyczących ustalania sumy ubezpieczenia zastrzega się, że pewne mienie może być ubezpieczone jedynie na wartość rzeczywistą, zaś w przepisach dotyczących wypłaty odszkodowania również potwierdza się stosowanie wartości rzeczywistej, wydaje się być bardziej sprawiedliwe, niż rozwiązanie, w którym przy ustalaniu wartości nie wprowadza się zastrzeżeń, a dopiero przy ustalaniu wysokości odszkodowania stosuje się inne rozwiązania ( potrąca zużycie ).

Tabela podsumowuje powyższe rozważania.



* * *


Joanna Królikowska-Bocheńczyk, Adler Brokers Group Sp. z o.o.
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
czerwiec 2002 - wrzesień 2003