| |
Marcin Broda "GAZETA UBEZPIECZENIOWA" marzec 2002
UBEZPIECZENIA TECHNICZNE
PIERWSZE TAKIE POLISY
Pierwszym ubezpieczycielem, który prowadził ubezpieczenia techniczne, było powołane w 1858 roku przez manchesterskie stowarzyszenie użytkowników pary wodnej Steam Boiler Assurance Company. Towarzystwo prowadziło na początku jedynie ubezpieczenie kotłów od wybuchu. Było to zresztą tylko dodatkowe uzupełnienie działalności Stowarzyszenia, które swoim członkom zapewniało przede wszystkim pomoc techniczną, doradztwo i serwis związany z budową, użytkowaniem i konserwacją maszyn parowych. W 1872 roku powstało ubezpieczenie Engine Insurance, znane obecnie bardziej jako ubezpieczenie Machinery Breakdown.
W tym samym czasie rozwijał się model innej, ważnej umowy ubezpieczeniowej - dzisiejszej polisy utraty zysku, która w bardzo wielu przypadkach jest istotnym uzupełnieniem polis technicznych. Pierwsza polisa, gdzie w ramach polisy ogniowej pokryto dodatkowo straty następcze po pożarze (do limitu 10% sumy ubezpieczenia), była wystawiona w 1817 roku
w Niemczech przez Hamburger Feuerkasse.
Prawdziwe już ubezpieczenie business interruption pojawiło się czterdzieści lat później,
w 1857 roku, na rynku francuskim. Dopiero jednak w 1956 roku Niemcy przygotowali pierwsze odrębne ogólne warunki ubezpieczenia BI - wtedy oparte jeszcze wyłącznie
na ryzykach FLEXA.
Lata 50. były też okresem gwałtownego rozwoju innej od MB części polis technicznych - umów z klasy ryzyk budowlano-montażowych. Skala powojennej odbudowy dała ubezpieczycielom szansę na rozwinięcie zakresu ochrony oraz "doszlifowanie" polis, których pierwsze warianty pisane były już na początku wieku, a najważniejsze warunki określone
w okresie międzywojennym. Właśnie w latach 50. powstały pierwsze warunki CAR, EAR czy nawet - jako że inwestorem znacznej części inwestycji było Państwo - CACR.
To oczywiście jednak nie koniec historii. Poza MB i CAR/EAR do polis technicznych zaliczamy jeszcze polisy elektroniczne, maszyn od szkód elektrycznych, czy też takie - mniej znane w Polsce - ochrony, jak DOS (Deterioration of Stock). Wciąż też powstają nowe zakresy polis technicznych, obecnie związane przede wszystkim z nowymi projektami i ich finansowaniem : ubezpieczenie prototypów maszyn, odpowiedzialność kontraktowa
i gwarancje producenta, ryzyka polityczne związane z budową i eksploatacją obiektów przemysłowych.
Coraz częściej mówi się też o potrzebie stworzenia przez ubezpieczycieli jednolitego, zgodnego wewnętrznie pakietu, dającego ochronę dla podstawowych ryzyk ogniowych, różnych ryzyk technicznych oraz związanego z tymi wcześniejszymi zakresami ryzyka utraty przychodu. Pierwsze takie polisy, określane najczęściej jako IAR (Industrial All Risks), już powstały.
Poza wskazaniem obecnego kierunku rozwoju polis technicznych, są one przede wszystkim przykładem innego, ciekawego trendu, wyraźnie widocznego w ubezpieczeniach - budowy polis multiline. Leży on jednak poza zakresem obecnej publikacji i na pewno będzie tematem innego cyklu...
Polisy techniczne
Polisy techniczne, zwane też polisami inżynieryjnymi, obejmują wiele różnych pod względem zakresu klas polis. Elementem łączącym tę grupę ubezpieczeń nie jest bowiem charakterystyczne ryzyko (jak przy polisach ogniowych), zakres działania (jak przy komunikacji czy polisach transportowych), ale przede wszystkim konieczność wykorzystania, przy ocenie i analizie ryzyka, oraz oczywiście likwidacji szkód, specjalistycznej, inżynieryjnej wiedzy.
Najczęściej polisy techniczne dzieli się na umowy jednorazowe i odnawialne. Do tych pierwszych zaliczamy przede wszystkim wszelkie typy polis budowlano-montażowych
i z nimi związanych : CWAR, CAR/EAR, AloP, CPE, gdzie z natury rzeczy po zamknięciu ochrony niemożliwe jest jej ponowne wznowienie dla tego samego przedmiotu (nie można drugi raz zbudować tego samego budynku, co bynajmniej nie oznacza, że nie może on być remontowany - jest to już jednak inny kontrakt i formalnie inny przedmiot ubezpieczenia).
Do pokryć odnawialnych zaliczamy z kolei : EEI, LOWV, MB, BPV (BOIL), MloP, DOS oraz CPE. Tutaj mamy do czynienia z ciągłością przedmiotu ubezpieczenia i możliwością okresowego wznawiania pokrycia dla tego przedmiotu.
Uważny czytelnik na pewno zwrócił uwagę, iż polisa CPE - Contractors' Plant and Equipment znalazła się w obu kategoriach. W tym przypadku przedmiotem ubezpieczenia są urządzenia i narzędzia wykonawcy, wykorzystywane na placu budowy. W szczególności będą to "duże" narzędzia, takie jak dźwigi, wielkie koparki, świdry. Najczęściej większość z tych urządzeń nie jest używana na terenie budowy przez cały czas jej trwania, lecz jedynie przez pewien określony okres. Później przenoszone są na inną budowę. Nie ma więc sensu podwyższać sumy ubezpieczenia lub sublimitu odpowiedniego dodatku do sekcji majątkowej polisy budowlano montażowej każdej z budów, a lepiej zawrzeć odrębną polisę. W takich przypadkach umowa CPE będzie umową odnawialną.
Jednak w przypadku bardzo specyficznych narzędzi, konstruowanych na potrzeby i wykorzystywanych tylko na jednej budowie, również można zawrzeć polisę CPE, która będzie najczęściej lepiej chroniła odpowiednią maszynę, niż jedynie dodatek do polisy CAR/EAR. W tym przypadku będzie to już ochrona jednorazowa.
Najważniejsze cechy polis technicznych omówimy dokładnie w kolejnych częściach cyklu...
* * *
Marcin Broda "GAZETA UBEZPIECZENIOWA" marzec 2002

|
|