Wojciech Sutkowski
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
lipiec 2002

STOP DLA MULTIAGENCJI

Finałem 25. posiedzenia Sejmu było czytanie rządowych projektów ustaw : o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych, o działalności ubezpieczeniowej, o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych oraz - o pośrednictwie ubezpieczeniowym, a także pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Wszystkie projekty zostały skierowane do Komisji Finansów Publicznych.

Agent nie licencjonowany.

Uzasadnienie projektów rządowych przedstawił podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, Jacek Bartkiewicz. Przypomniał, że przepisy konstytuujące działalność ubezpieczeniową zostały przyjęte w 1990 roku. Polski rynek ubezpieczeń gospodarczych rozwija się od tego czasu niezwykle dynamicznie. Istnieje potrzeba spójnego i czytelnego uregulowania prawa ubezpieczeniowego i dostosowania go do wymogów i standardów Unii Europejskiej.

Wiceminister finansów omówił cele każdej z czterech ustaw, tworzących pakiet ubezpieczeniowych. Zostały one przedstawione w :Gazecie Ubezpieczeniowej” zaraz po przyjęciu projektów ustaw przez Radę Ministrów. Dlatego ograniczymy się tu do przedstawienia celu, jakiemu ma służyć uchwalenie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym.

Ma ona uregulować działalność agentów i brokerów ubezpieczeniowych, oraz zasady prowadzenia rejestru pośredników. Obecnie działalność pośredników ubezpieczeniowych określa rozdział 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Jest to - podkreślił wiceminister finansów - niewłaściwe, choćby dlatego, że pośrednictwo nie jest działalnością ubezpieczeniową, lecz stanowi jeden z najważniejszych kanałów dystrybucji ubezpieczeń.

Znaczenie pośrednika będzie wzrastało wraz z otwieraniem się rynku usług finansowych. Staje się on osobą wpływającą w pewnym stopniu na kształtowanie się świadomości ubezpieczeniowej klienta. Nie ulega wątpliwości, że osoba taka powinna spełniać określone wymagania, w celu zapewnienia odpowiedniego standardu świadczonych przez nią usług. Dlatego ustawa wprowadza nową definicję pośrednictwa ubezpieczeniowego, która została sformułowana na podstawie projektu nowej dyrektywy w tej sprawie, ale z uwzględnieniem realiów i uwarunkowań polskiego rynku.

Według tej definicji pośrednictwo ubezpieczeniowe obejmuje nie tylko zawieranie umów, ale również czynności przygotowawcze i administracyjne, a także wkracza w fazę wykonywania umów ubezpieczenia. Najważniejszą zmianą, w stosunku do aktualnie obowiązujących rozwiązań, jest odstąpienie od zasady licencjonowania przez organ nadzoru osób, wykonujących czynności agencyjne.

Dalsze utrzymywanie licencjonowania oznaczałoby zbyt daleko idącą ingerencję administracyjną i publicznoprawną w materię obrotu ubezpieczeniowego, z istoty swej mającą charakter cywilnoprawny. Licencjonowanie ma być zastąpione wymogiem rejestracji agenta ubezpieczeniowego.

Utrzymane będzie licencjonowanie działalności brokerskiej. Projekt przewiduje utworzenie dwóch rejestrów : rejestru agentów ubezpieczeniowych, który będzie prowadzony przez Polską Izbę Ubezpieczeń, oraz rejestru brokerów ubezpieczeniowych, prowadzonego przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

Z dyskusji poselskiej wybraliśmy tylko fragmenty wystąpień, które wydały nam się najbardziej interesujące.

W wystąpieniu posła Grzegorza Woźnego (SLD) warto zwrócić uwagę na wyrażoną przez niego opinię o projekcie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Proponowane regulacje - jego zdaniem - wpłyną przede wszystkim na poprawę przejrzystości polskiego rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego. Przewiduje się wprowadzenie zakazu wykonywania przez agenta ubezpieczeniowego działalności pośrednictwa na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń. W ten sposób tzw. multiagent nie będzie mógł wykonywać czynności, zbliżonych do działalności brokerskiej, podlegającej bardziej rygorystycznym wymaganiom.

Dla agentów ubezpieczeniowych, którzy w dniu wejścia w życie ustawy, będą mieć zawarte umowy z kilkoma zakładami ubezpieczeń, projekt przewiduje 2-letni okres przejściowy, ale nie dłużej, niż do czasu uzyskania członkostwa Polski w UE, na dostosowanie się do rygorów ustawy i rozwiązanie dalszych umów agencyjnych.

Poseł Tadeusz Parchański (PO) stwierdził, że reforma prawa ubezpieczeniowego, proponowana przez rząd, polega na podziale regulacji, zawartych w obowiązującej ustawie o działalności ubezpieczeniowej, na cztery odrębne ustawy oraz na ujęciu w tych ustawach wielu regulacji, znajdujących się obecnie w rozporządzeniach wykonawczych...(...)

Poseł zauważył, że zgodnie z załączonymi projektami aktów wykonawczych koszty nadzoru będą określane na podstawie informacji, uzyskanych od Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszów Emerytalnych, a koszty działalności Rzecznika Ubezpieczonych i jego biura na podstawie danych, uzyskanych od Rzecznika. Instytucje te będą praktycznie same sobie ustalać, ile ma kosztować ich działalność, co „dla nich będzie sytuacją komfortową, ale wobec powszechnie znanych kłopotów finansowych innych instytucji państwowych jest nieprzyzwoite, tym bardziej, że zawyżone koszty działalności prawdopodobnie zapłacą wszyscy ubezpieczeni”.

Poseł Włodzimierz Czechowski (Samoobrona) stwierdził, że przedłożone projekty powinny przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa prowadzenia działalności ubezpieczeniowej. Jego zdaniem proponowane rozwiązania są korzystniejsze dla ubezpieczonych, niż obecnie obowiązujące. Za celowe uznał skupienie w jednym akcie normatywnym całej problematyki ubezpieczeń obowiązkowych, oraz kompleksowe uregulowanie nadzoru ubezpieczeniowego i emerytalnego.

Opowiedział się przeciwko instytucji Rzecznika Ubezpieczonych podkreślając, że zbędne jest dublowanie zadań KNUiFE oraz Rzecznika. Obie instytucje mają być finansowane z odpisów ze składek emerytalnych, a więc ich utrzymywanie będzie wpływać na wysokość wypłacanych świadczeń emerytalnych.

Z kolei poseł Wojciech Jasiński (PiS) powiedział, że ma wątpliwości, czy projekty, przedłożone przez rząd, w sposób dostateczny regulują zagadnienia, związane z zarządzaniem aktywami zakładów ubezpieczeń. Przepisy bowiem nie nakładają precyzyjnie zdefiniowanego obowiązku inwestowania jedynie w takie aktywa, które charakteryzują się wysokim stopniem bezpieczeństwa.

Jeśli państwo daje pozwolenie na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej - w szczególności w zakresie ubezpieczeń obowiązkowych i ubezpieczeń na życie, które są ważnym elementem bezpieczeństwa socjalnego - to znaczy, że gwarantuje rzetelność zakładów, prowadzących te ubezpieczenia. Jego zdaniem istnieje potrzeba jednoznacznego ustalenia, że KNUiFE, Rzecznik Ubezpieczonych oraz Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny podlegają kontroli NIK.

Poseł Leszek Świętochowski (PSL), odnosząc się do projektu ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych powiedział, że obejmą one dziedziny życia ważne ze społecznego i gospodarczego punktu widzenia. Ocenił, że projekt tej ustawy wzmocni bezpieczeństwo systemu ubezpieczeniowego w Polsce.

Wskazał również na przepisy eliminujące możliwość przepływu kapitału między działami ubezpieczeń o różnym stopniu ryzyka. Stwierdził, że pewne zagrożenia dla funkcjonujących w Polsce firm ubezpieczeniowych może - jego zdaniem - przynieść pełna otwartość naszego rynku i "dobrze byłoby, gdyby na tych zmianach skorzystali klienci".

Poseł Robert Luśnia (LPR) zwrócił uwagę na koszty funkcjonowania KNUiFE oraz Rzecznika. Prosił o przedstawienie symulacji kosztów funkcjonowania obu tych instytucji. Przypomniał, że Prezes Rady Ministrów mówił, że jednym z zadań jest odbiurokratyzowanie administracji i zmniejszenie zatrudnienia. Przedkładane projekty wskazują, że to się raczej nie da. Odnosząc się do projektu poselskiego mówca podkreślił, że KNUiFE powinna być instytucją zaufania publicznego. Nie może być tak, że jej przewodniczący jest ścigany przez prawo, a rząd jest bezradny, bo nie można go odwołać.

* * *

Wojciech Sutkowski
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
lipiec 2002