| |

Maciej Samcik "GAZETA WYBORCZA" 26.10.2000
Finanse osobiste NIE DLA KOWALSKIEGO
Pierwsze na polskim rynku bezpłatne usługi doradztwa w zakresie finansów osobistych proponuje od środy firma Personal Finance Polska. Na razie jest to usługa zarezerwowana dla osób co najmniej średnio zamożnych.
Personal Finance Polska (PFP) chce być pierwszą na polskim rynku niezależną instytucją doradczą w dziedzinie finansów osobistych. Konsultanci firmy pomogą klientowi wybrać najkorzystniejsze ubezpieczenie, a także doradzą przy wyborze funduszu inwestycyjnego
lub kredytu mieszkaniowego. Pomogą też zbudować indywidualną strategię inwestycyjną. Wszelkie usługi doradcze będą bezpłatne. Doradcy PFP będą też pośredniczyć w sprzedaży wybranych produktów finansowych.
Zdaniem prezesa PFP Martina Miszeraka instytucja niezależnego doradcy w dziedzinie finansów osobistych zrewolucjonizuje polski rynek.
- Pojawia się coraz więcej nowych produktów finansowych i mało kto jest w stanie się w tym gąszczu połapać. Tymczasem potrzeby klientów stale rosną - uważa Miszerak.
Jedynym źródłem dochodów PFP mają być prowizje z pośrednictwa, pobierane od ubezpieczycieli, powierników i banków. Do tej pory spółka podpisała umowy na dystrybucję produktów finansowych z dziesięcioma firmami, wśród których są m. inn.
ubezpieczyciele Allianz, Cigna, Skandia Życie, Winterthur, towarzystwa funduszy inwestycyjnych CA IB, SEB i Skarbiec, a także Deutsche Bank i BudBank.
Wkrótce w ofercie mają się znaleźć produkty kolejnych firm.
Prezes Miszerak odrzuca tezę, że konsultanci będą proponować tylko te produkty, które przynoszą najwyższą prowizję.
- Zależy nam na długoterminowej współpracy z klientem, a nie jednorazowym zarobku - ripostował. Jednak w ofercie PFP na razie brak produktów kilku popularnych firm np. Nationale Nederlanden i Commercial Union.
- Niektórzy ubezpieczyciele wolą skupiać się na własnych sieciach agentów - tłumaczyli przedstawiciele PFP.
Na razie konsultanci firmy działają tylko w Warszawie, ale wkrótce biura PFP mają pojawić się w innych dużych aglomeracjach, m. inn. w Poznaniu, Wrocławiu i Katowicach.
Usługi PFP mają być elitarne.
- Nie jesteśmy nastawieni na masowego klienta - przyznaje prezes Miszerak - Myślimy głównie o tych, którzy przekraczają trzeci próg podatkowy
(a więc osiągają dochód ok. 60 tys. zł rocznie - red.) Dlatego PFP nie zamierza prowadzić akwizycji "od drzwi do drzwi", a klientów woli pozyskiwać przez Internet, promocję w mediach i tzw. pocztę pantoflową.
Właścicielami PFP są trzy osoby prywatne (członkowie zarządu firmy) oraz inwestor finansowy z USA.
Maciej Samcik "GAZETA WYBORCZA" 26.10.2000

|
|