Prywatyzacja PZU  -   PROSPEKT POD LUPĄ


Bożena Wiktorowska     „GAZETA UBEZPIECZENIOWA”  listopad 2001 

Wywiad z Piotrem Kowalczewskim, wiceprezesem PZU S.A. 
 
 

W czasie prac nad prospektem emisyjnym istnieją pewne ograniczenia dotyczące ujawniania jego zawartości. Dlaczego ?

Jest to spowodowane tym, aby spółka w procesie prac nad prospektem emisyjnym nie podawała do publicznej wiadomości pewnych informacji, które mają istotny wpływ na dalszy przebieg procesu upubliczniania.

Fundamentalnym założeniem procesu upubliczniania  każdej spółki jest równy dostęp dla każdego potencjalnego inwestora do informacji, których wcześniej poza spółką nie udostępniano na bieżąco. W tym celu sporządza się prospekt emisyjny i zawiera w nim wszelkie istotne informacje, pozwalające  inwestorom na podjęcie decyzji. Powyższym ograniczeniom nie podlega natomiast przekazywanie rutynowych  informacji dotyczących wyników finansowych ani bieżącej działalności.

Skarb Państwa zawarł umowę z konsorcjum Eureko w sprawie sprzedaży 21 procent akcji PZU. Jednak chociaż umowa została zawarta, pieniądze jeszcze nie wpłynęły do Skarbu Państwa. Czy tym samym Skarb Państwa nadal jest większościowym właścicielem PZU S.A. ?

Strony zawarły umowę, która jednak zawiera pewne warunki i dopiero po ich spełnieniu tak naprawdę wejdzie ona w życie. Jednym z takich warunków jest uzyskanie zezwolenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które jednak nie będzie wymagane w przypadku upublicznienia spółki. Jeśli PZU S.A. zostanie upublicznione, lub uzyska odpowiednie zezwolenie, wówczas umowa wejdzie w życie, a Eureko wraz z BIG Bankiem Gdańskim będzie właścicielem 51 procent spółki, do tej chwili Skarb Państwa pozostaje większościowym właścicielem PZU S.A. 

Jednak rząd Jerzego Buzka założył, że PZU trafi na giełdę dopiero pod koniec 2002 roku ?

Według mnie ta data dotyczy ostatecznego terminu oferty publicznej. Natomiast upublicznienie spółki, czyli decyzja KPWiG o dopuszczeniu spółki do publicznego obrotu, może nastąpić znacznie wcześniej. Ze swojej strony zakładamy, że to nastapi jeszcze w tym roku. Spółka bowiem będąc publiczna nie musi być notowana. Jednak taki stan może być traktowany wyłącznie jako przejściowy. Nie jest bowiem korzystne dla właścicieli, żeby spółka podlegała wszystkim rygorom spółek publicznych, nie będąc jednocześnie notowaną na giełdzie. Zarząd zakłada, że do końca 2002 roku nastąpi oferta publiczna i rozpocznie się notowanie akcji na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
 
 

A jeśli upublicznienie zostanie przełożone ? Jaki jest sens pracy nad prospektem emisyjnym, który za kilka miesięcy będzie już nieaktualny ?

Upublicznienie spółki jeszcze w tym roku pozwoli nam na uniknięcie zmarnowania wysiłku, związanego z przygotowaniem prospektu emisyjnego. Jeżeli bowiem upublicznienie zostanie przesunięte na przyszły rok, wówczas praca związana z przygotowaniem prospektu, w tym również sprawozdań     finansowych w formacie prospektowym, faktycznie zostanie stracona.

A jak Pan ocenia szansę na dopuszczenie  PZU do publicznego obrotu jeszcze w tym roku ? 

Nie mnie ją oceniać. Decyzję podejmuje Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Rolą zarządu jest przygotowanie prospektu.

A kto go składa ?

Wprowadzającym jest Skarb Państwa, jako większościowy akcjonariusz i to Minister Skarbu formalnie składa prospekt w Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy. Sam prospekt, jako dokument, jest pracą zbiorową, przygotowaną przez doradców MSP oraz przez naszą spółkę.

Kiedy rozpoczęto przygotowanie prospektu ?

Prace nad prospektem rozpoczęliśmy w połowie maja tego roku.

Na jakim są etapie ?

Bliskie zakończenia. I mamy nadzieję, że prospekt, już wkrótce w ostatecznej formie, zostanie złożony  w KPWiG.

 Podobno Komisja Papierów Wartościowych i Giełd miała bardzo dużo uwag ?

W historii polskiej giełdy jeszcze nigdy tak duża i tak złożona grupa finansowa nie była dopuszczona do obrotu publicznego. PZU jest bowiem wielką grupą kapitałową, w której skład wchodzą dwie ogromne organizacje gospodarcze : PZU oraz PZU Życie. I zarówno „życiówka” jak i „majątek”, znacznie różniące się od siebie, muszą być dokładnie opisane. Do tego jeszcze dochodzi PTE PZU oraz OFE „Złota Jesień”.

Prospekt ma grubość książki telefonicznej dużego województwa...

Nasz prospekt jest jednym z najbardziej rozbudowanych i skomplikowanych prospektów emisyjnych, jaki kiedykolwiek trafił do Komisji. W związku z tym trudno się dziwić, że praca nad tak trudnym i obszernym objętościowo dokumentem była skomplikowana.

Jednocześnie trzeba pamiętać o specyfice biznesu ubezpieczeniowego. Ze względu na terminologię, w prospekcie musieliśmy umieścić pokaźny słownik terminów ubezpieczeniowych. 
 
 
 

Czego dotyczyły uwagi Komisji ?

Mogę tylko powiedzieć, że wiele uwag ma charakter techniczny. Dotyczyła konieczności wyjaśnienia  w sposób zrozumiały dla przeciętnego inwestora skomplikowanych pojęć, związanych z ubezpieczeniami. 

A dokładniej ?

Mieliśmy unikać żargonu ubezpieczeniowego oraz używania pojęć, które przeciętnemu czytelnikowi niewiele będą mówić. Ilość uwag jest proporcjonalna do stopnia skomplikowania i objętości tego dokumentu. Nigdy nie oczekiwaliśmy, że przygotowanie prospektu PZU będzie   zadaniem prostym, łatwym i przyjemnym. Praca nad nim świadczy 
o tym, jak trudno jest mówić prostym językiem o sprawach skomplikowanych.

Czy w czasie prac nad prospektem pojawiały się naciski polityczne, żeby nieco zmienić  rzeczywistość albo spowolnić pracę tak, aby upublicznienie nastąpiło dopiero po wyborach parlamentarnych ?

W działaniach KPWiG nie było nic, co dawałoby jakiekolwiek podstawy do takich podejrzeń.

Czy prospekt jest próbą poprawy wizerunku PZU czy też „czyszczeniem” atmosfery wokół firmy, po aferach związanych z osobą byłego prezesa PZU Życie S.A. , Grzegorza Wieczerzaka ?

Prospekt rządzi się określonymi wymaganiami formalnymi. KPWiG dba o to, żeby wszystkie istotne elementy, bardziej lub mniej pozytywne, związane z funkcjonowaniem spółki, zostały w nim zawarte. Mamy bardzo ograniczone możliwości poprawy wizerunku. Mimo to upublicznienie spółki poprawi jej wizerunek, bowiem szczegółowo przedstawimy stan faktyczny, sytuację finansową, elementy strategii. Ponadto będziemy podlegać takiemu samemu reżimowi informacyjnemu, jak wszystkie spółki publiczne. PZU będzie pod kontrolą publiczną.

I presją ?

Tak. Chociażby z powodu konieczności spełnienia wszystkich wymagań, dotyczących terminowego przekazywania sprawozdań w określonym formacie, oraz konieczności przygotowania raportów bieżących o wszelkich istotnych działaniach, podejmowanych przez spółkę.

Dotychczasowe polskie prywatyzacje obrosły doniesieniami do prokuratury o popełnieniu przestępstwa oraz raportami NIK, szczegółowo opisującymi nieprawidłowości, jakie popełnił resort przekształceń. Czy przygotowanie prospektu nie jest okazją do „wyczyszczenia” kłopotliwych wydarzeń z życia spółek ?

Jeżeli chodzi o afery prywatyzacyjne i doniesienia do organów ścigania, to jest to raczej mały deszcz z wielkiej czarnej chmury z piorunami. Jeżeli chodzi o wyczyszczenie kłopotliwych wydarzeń z życia spółek, to rzeczywiście przygotowanie prospektu  jest często okazją na wyjaśnienie spraw nie do końca zamkniętych, co musi zostać zakończone z chwilą sporządzenia, szczególnie w odniesieniu do kwestii, mających istotne znaczenie dla sytuacji finansowej i prawnej spółki.

Natomiast jeżeli chodzi o upublicznienie PZU, to chcę stanowczo podkreślić, że przygotowania do upublicznienia PZU prowadzone są z pełnym profesjonalizmem oraz według wszelkich reguł sztuki i najlepszych światowych standardów, co z pewnością pozwoli takich sytuacji uniknąć, nie można ich jednak całkowicie wykluczyć.

Jednak optymizm zarządu spółki, nawet gdyby był nadmierny, znajdzie swoje odbicie w prospekcie ?

Ależ my mamy bardzo dobre zdanie o przyszłości rynku ubezpieczeniowego w Polsce, a o przyszłości naszej spółki w szczególności.

Najważniejszą częścią każdego prospektu emisyjnego są zapisy dotyczące ryzyka inwestowania w akcje. Jak wydarzenia 11 września wpłynęły na atrakcyjność oferty PZU ?

Ministerstwo Skarbu Państwa podało, że jednym z powodów przełożenia oferty publicznej PZU na przyszły rok było załamanie na światowych giełdach, wywołane przez tragiczne wydarzenia w Stanach Zjednoczonych. Sektor ubezpieczeniowy, obok lotniczego i turystycznego, najwięcej stracił po atakach terrorystów. Europejski indeks firm ubezpieczeniowych między listopadem 1999 a wrześniem 2001 roku spadł o około 60 procent, z czego większość przypada na ostatni miesiąc. Na giełdach panuje bessa...

Czy w takiej sytuacji inwestorzy będą  zainteresowani zakupem akcji PZU ?

Traktujemy atak na WTC jako wyjątkowe zdarzenie losowe, które nie powinno mieć dramatycznego wpływu na rynek ubezpieczeń. Realnie rzecz biorąc, w Polsce nie ma takich zagrożeń, jak w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii. Tym samym inwestor nie powinien obawiać się angażowania swoich pieniędzy w spółkę, działającą na polskim rynku ubezpieczeniowym.

Jaki istnieje związek pomiędzy kampanią reklamową, prowadzoną w telewizji, a wejściem PZU na giełdę ? Czy ona ma faktycznie sens, skoro już dzisiaj wiadomo, że oferta publiczna została przełożona na przyszły rok ?

Kampania marketingowa PZU, związana z ofertą publiczną, składa się z kilku etapów. Pierwszą częścią jest kampania wzmacniająca wizerunek  PZU. Jej zadaniem było wspieranie    właściwej kampanii, związanej z ofertą publiczną.. Ale po ostatnim półtora roku, kiedy nasza spółka miała bardzo różną prasę, uważamy, że kampania wizerunkowa jest potrzebna spółce niezależnie od oferty publicznej. Nawet w przypadku przesunięcia w czasie następnych elementów kampanii, związanej z ofertą publiczną, warto przypominać Polakom o roli PZU w życiu gospodarczym.

Minister Skarbu Wiesław Kaczmarek zapowiedział, że ma zamiar dokładnie przyrzeć się umowie sprzedaży Eureko akcji PZU. Czy takie zapowiedzi nie brzmią aby groźnie ?

Według mnie jest to zupełnie normalne. Niech Pani nie oczekuje, że będę komentować wypowiedź ministra Kaczmarka, jednak każdy zarządzający majątkiem, bez względu   na to, czy odpowiada za spółkę czy ministerstwo, powinien zapoznać się z wcześniej zawartymi umowami, aby wiedzieć, jakie są ich konsekwencje prawne. 
Tym bardziej, że umowy sprzedaży akcji PZU S.A. są wiążące zarówno dla konsorcjum Eureko, jak i samego ministerstwa skarbu.

Czy nadal jest aktualna propozycja, żeby osoby posiadające polisy PZU miały zniżkę przy zakupie akcji ? 

Obecnie nie potrafię odpowiedzieć   na to pytanie, bowiem oferta publiczna została przesunięta w czasie. Jednak tak naprawdę jest to decyzja sprzedającego, czyli Ministra Skarbu Państwa.

Czy przejęcie pełni władzy przez Eureko i BIG Bank Gdański spowoduje roszadę personalną w PZU ?

Aktualnie obowiązujący statut dokładnie określa zasady powoływania zarządu. 
Eureko mianuje dwóch z pięciu członków zarządu. Ja zostałem nominowany przez Eureko. Natomiast BIG Bank Gdański jest partnerem Eureko w Polsce.

A ewentualne zmiany ?

O ile znam politykę personalną Eureko, to jedynym i podstawowym kryterium, branym pod uwagę przy obsadzaniu zarządów spółek jest... profesjonalizm. Tylko i aż!