Około 80% agentów, czyli kilkadziesiąt tysięcy osób, może stracić pracę z chwilą przyjęcia przez Polskę unijnych przepisów, dotyczących pośredników ubezpieczeniowych alarmują przedstawiciele tego zawodu. Aby go wykonywać w UE, muszą najpierw ubezpieczyć siebie.
Z chwilą przystąpienia Polski do Unii pośrednicy ubezpieczeniowi będą zobowiązani do posiadania nowej, stosunkowo drogiej polisy od odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywanego zawodu. W grę wchodzi kwota nie niższa niż 1 milion euro, lub inne porównywalne gwarancje. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo klientów, korzystających z usług pośredników ubezpieczeniowych, którzy nabędą prawo sprzedaży polis na terenie całej wspólnoty.
Chodzi o to, by z powodu błędu agenta, lub zawinionych przez niego przyczyn, nie ucierpieli nabywcy polis. Mówi o tym unijna dyrektywa, przyjęta we wrześniu ubiegłego roku. Nakazuje ona również państwom członkowskim dostosować swoje wewnętrzne przepisy do tych wymogów, do stycznia 2005 roku.
Spowoduje to wyeliminowanie około 80% agencji, sprzedających polisy w Polsce, zwłaszcza małych firm uważa Maciej Łazęcki, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych (OSPUiF) Kogo bowiem stać będzie na wykupienie takiej polisy ? zastanawia się.
Licencję agenta ubezpieczeniowego w naszym kraju ma ponad 330 000 osób, choć szacuje się, że w praktyce zawód ten wykonuje nie więcej niż 20% z nich.
Polisa za kilkanaście tysięcy
Firmy są niechętne, nawet szacunkowym kalkulacjom, ceny takiego ubezpieczenia dla agentów. Specjaliści, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że naprawdę nie wiadomo, jaki zakres odpowiedzialności ma być przyjęty w polisie, a to utrudnia obliczenie składki. Bardzo ostrożne szacunki mówią jednak o kilkunastu tysiącach złotych rocznie.
Ubezpieczenia OC z tytułu wykonywanego zawodu mają już obowiązek wykupywać w Polsce brokerzy, będący również pośrednikami ubezpieczeniowymi, lecz niezwiązanymi w przeciwieństwie do agentów żadnymi umowami z firmami ubezpieczeniowymi. Broker ma być niezależny i działać wyłącznie w interesie swego klienta, któremu doradza przy zakupie polisy.
Według Jacka Kliszcza, członka zarządu Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych, w naszym kraju tylko 5% brokerów (działających jako osoby fizyczne) tj. około 30 osób, wykupuje polisy OC z tytułu wykonywanego zawodu na kwoty powyżej 1 miliona złotych. Reszta ma ubezpieczenia na niższe sumy.
Porządkowanie rynku
Przedstawiciele towarzystw, które sprzedają swoje polisy dzięki pośrednikom uważają, że unijne przepisy mogą jednak uporządkować rynek agentów w Polsce. Zmuszą bowiem pośredników ubezpieczeniowych do większego profesjonalizmu, a wyeliminują tych, którzy sprzedaż ubezpieczeń traktują jako zajęcie dorywcze, wykonywane jako drugi zawód.
Dostosowanie polskich przepisów do unijnej dyrektywy będzie próbą uporządkowania rynku pośredników ubezpieczeniowych w Polsce uważa Zygmunt Kostkiewicz, były prezes PZU S.A. Jego zdaniem, zakłady ubezpieczeń wezmą odpowiedzialność za tych agentów, którzy zdecydują się pracować dla nich na wyłączność. Problem pojawi się z tzw. multiagentami, czyli pośrednikami, którzy mają umowy z kilkoma towarzystwami. - I ci będą musieli wykupić polisy od odpowiedzialności cywilnej za błąd w sztuce dodaje.
Dotychczas z usług multiagencji najchętniej korzystały małe, wchodzące na rynek firmy ubezpieczeniowe. Nie zmuszało to ich bowiem do budowania własnych sieci sprzedaży, dawało natomiast niższe koszty dystrybucji, przy dość szybkim wzroście składki.
Polskie realia
Dyrektywa dostosowana jest do europejskiego rynku ubezpieczeniowego, na którym sprzedaż ubezpieczeń na jednego mieszkańca jest znacznie wyższa niż w Polsce zwraca uwagę Lech Michalik, prezes zarządu towarzystw z grupy Polonia.
Jego zdaniem przy kalkulacji składki za polisę OC dla pośrednika ubezpieczeniowego w Polsce powinno się brać pod uwagę kwoty, na jakie faktycznie sprzedaje on ubezpieczenia. Według danych szwajcarskiego reasekuratora Swiss Re, w 2001 roku (ostatnie dostępne dane), średnia roczna składka, przypadająca na jednego mieszkańca UE wynosiła ponad 1760 USD, podczas gdy w Polsce - 140 USD.
Podobnego zdania jest też prezes towarzystw grupy Allianz w Polsce, Paweł Dangel. Według niego polski agent ubezpieczeniowy ma za mały portfel, by musiał mieć tak wysoką odpowiedzialność. - Być może wyjściem z sytuacji byłoby stworzenie wspólnych gwarancji firm ubezpieczeniowych dla pośredników, co pozwoliłoby obniżyć ceny takich polis zastanawia się prezes Allianz Polska.
* * *
Przepisy nakazujące pośrednikom ubezpieczeniowym wykupienie polisy odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania zawodu, na kwotę 1 mln euro, mają być wprowadzone w krajach Unii najpóźniej za dwa lata, tj. od stycznia 2005 roku. Polska zobowiązała się do wdrożenia prawa europejskiego do swojego wejścia do Unii. Problemem jest jednak sposób podejścia do przepisów, które mają długie vacatio legis i w państwach członkowskich zostaną wdrożone w terminach późniejszych, tj, po akcesji Polski do Unii.
Do każdego przypadku podchodzimy oddzielnie - wyjaśnia dyrektor Departamentu Prawa Europejskiego w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, Joanna Szychowska - staramy się stosować zasadę, że gdy dane przepisy poprawiają sytuację, np. konsumentów, to jesteśmy za ich wprowadzeniem nawet przed terminem wdrożenia, przewidzianym w treści aktu. Natomiast gdy pociągają za sobą wysokie koszty ekonomiczne lub społeczne, wskazujemy, że z wdrożeniem najkosztowniejszych rozwiązań możemy jeszcze się wstrzymać do terminu, jaki obowiązuje państwa członkowskie - dodaje.
* * *