| |
Janina Barańska "GAZETA PRAWNA" maj 2005
ZAPOWIADA SIĘ ZNACZNA POPRAWA SYTUACJI KONSUMENTÓW
Rozmowa z Tomaszem Mintoft-Czyżem, prezesem Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych
Nowelizacja ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym znajduje się w ostatniej fazie przygotowań. Jakie znaczenie będzie miał ten akt prawny dla niezależnych pośredników, do których należą brokerzy ?
Chyba możemy powiedzieć o gwarancji, iż Polska zmieści się w unijnych parametrach i niebawem dołączy do pierwszej grupy krajów, które w pełni dostosowały wewnętrzne ustawodawstwo o pośrednictwie do unijnej dyrektywy 92/2002, obowiązującej od 15 stycznia 2005 roku na całym obszarze Wspólnoty.
Jest to rewolucyjny akt prawny, zmieniający dotychczasową koncepcję pośrednictwa. Mówi on między innymi, iż każdy, kto wykonuje określone czynności pośrednictwa, niezależnie od tego, czy to jest agent, broker, czy konsultant, jednakowo podlega prawu unijnemu.
Jakie znaczenie będzie miała znowelizowana ustawa dla konsumentów ?
Sytuacja konsumentów pod rządami nowego prawa ulega znacznej poprawie. Do przepisów ustawy o pośrednictwie przeniesiono z dyrektywy UE zasady, chroniące konsumentów. Wszyscy pośrednicy podlegają obowiązkowi rejestracji, dzięki czemu konsumenci na terenie całej Wspólnoty uzyskali łatwy dostęp do informacji o pośrednikach, którym powierzają usługi w zakresie ubezpieczeń. Jest to również bezpieczeństwo związane z gamą wymagań, które ustawa stawia przed tymi przedmiotami. Bo żeby zyskać rejestrację, każdy pośrednik musi wykazać się wiedzą i doświadczeniem, musi też ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania działalności, a także dawać rękojmię dobrej reputacji. Co istotne, ustawa przejęła także z dyrektywy wszystkie zasady, które mają zapewnić swobodny przepływ usług pośrednictwa w krajach Wspólnoty.
Od 15 stycznia 2005 roku brokerzy i tzw. multiagenci zobowiązani zostali do wykupienia polis OC z tytułu wykonywania zawodu ("błąd w sztuce"), z wysokimi sumami gwarancyjnymi, nie niższymi niż milion euro na każdą szkodę i 1,5 mln euro na wszystkie szkody w rocznym okresie ubezpieczenia. Jakie są tego skutki ?
Tak wysokie stawki minimalne spowodowały, że ubezpieczenie OC jest bardzo drogie dla polskich brokerów i multiagentów, oraz niewspółmiernie drogie w porównaniu z krajami ościennymi. Stało się ono barierą nie do pokonania, zwłaszcza dla małych, 1-2 osobowych firm brokerskich, jakich mamy w Polsce około 80%, osiągających relatywnie niskie obroty. Dość powiedzieć, że do 15 stycznia br. zarejestrowanych było w naszym kraju 1240 podmiotów brokerskich, a po tej dacie rejestrację odnowiło około tysiąca. Stąd można wysnuć wniosek, że doszło do fuzji wielu podmiotów. Taka jest jednak tendencja światowa. Jak wynika z raportów, dwadzieścia największych firm brokerskich na świecie kumuluje obecnie 80% wszystkich obrotów.
Czy pana zdaniem problem, wynikający z wysokich składek OC, będzie się pogłębiał ?
Na ile jest to problem, który będzie trwał, trudno na razie ocenić, ponieważ ryzyko w Polsce, jak i w krajach naszego obszaru Europy, jest niedoszacowane. Zbierana z tego tytułu składka, wyłączając ubezpieczenia komunikacyjne, nie przekracza w Polsce 10% sumy wszystkich składek, uzyskiwanych przez ubezpieczycieli majątkowych. W Europie odsetek ten wynosi 40-50%. Na tej podstawie można prognozować, że sfera ubezpieczeń OC, która dla polskiego klienta jest najtrudniejsza di zrozumienia, będzie rozwijać się najszybciej na rynku. W związku z tym klientom będzie potrzebna profesjonalna porada. I tu upatruję pole do działania dla brokerów. Będzie to jedna ze sfer, która przyniesie wzmożone zapotrzebowanie na nasze usługi.
Co klient zyskuje, korzystając z usług brokerskich ?
Brokerzy w dużej mierze świadczą usługi o charakterze konsultacyjnym. Nie tylko dostarczają klientowi informacji o kondycji finansowej i ocenie zakładów ubezpieczeń, oraz własnego ryzyka, ale także doradzają rozwiązania. Mając znajomość rynku ubezpieczeń i możliwość porównania dziesiątek ofert, starają się przedstawić klientowi najwięcej opcji, dając mu szansę świadomego wyboru. Broker modeluje produkt w taki sposób, by najlepiej dopasować go do potrzeb firmy, czy osoby indywidualnej. I negocjuje warunki ubezpieczenia z kontrahentem.
Klienci dostrzegają zalety takich usług ?
Problem tkwi w tym, że polski klient nie ma jeszcze świadomości potrzeby ubezpieczania. Druga trudność wynika z faktu, że w polskiej kulturze pośrednik nadal postrzegany jest jak partner nie do końca rzetelny. Co gorsza, nieświadomość roli brokera istnieje nie tylko po stronie klienta, ale także wielu innych podmiotów. Niedobrze, gdy takimi podmiotami są towarzystwa ubezpieczeń. Trzeba czasu, aby to zmienić.
* * *

|
|