Monika Skarbek
"PRAWO I GOSPODARKA"
listopad 2002

POLISY BĘDĄ DROŻSZE

Reasekuratorzy wymuszą wzrost stawek ubezpieczeniowych

Wzrost cen reasekuracji towarzystw ubezpieczeniowych jest już nieunikniony. Droższa będzie przede wszystkim reasekuracja ryzyk katastroficznych i przemysłowych. Dla klientów firm ubezpieczeniowych oznacza to wzrost cen polis.

Ubezpieczyciele przestali mieć już wątpliwości co do tego, że reasekuracja pewnych ryzyk zdrożeje. Wobec ostatnich katastrof naturalnych - choćby letniej powodzi w Europie - reasekuratorzy będą musieli zaostrzyć swoją politykę i podnieść ceny usług.

Niektórzy obawiają się, że na część ryzyk bardzo trudno będzie uzyskać reasekurację. A ponieważ rynek reasekuracyjny i ubezpieczeniowy to system naczyń połączonych, podwyżki cen polis są już nieuniknione, także na polskim rynku.

Jak przewidują analitycy, wzrost stawek nastąpi przede wszystkim w ubezpieczeniach przemysłowych, szczególnie tych naznaczonych dużym ryzykiem, jak np. w branży chemicznej czy energetycznej. Podwyżek cen polis należy spodziewać się także w przypadku niektórych ubezpieczeń majątkowych. I tu również chodzi o polisy, które obejmują ochroną duży majątek, szczególnie narażony na szkody spowodowane żywiołami czy aktami terroru np. samoloty, statki.

Krzysztof Bromka, prezes spółki brokerskiej Nord Partner, na łamach internetowego "Dziennika Ubezpieczeniowego" zwraca uwagę, że zmian stawek ubezpieczeniowych należy się spodziewać nie tylko w odniesieniu do pewnych branż, ale także w stosunku do pewnego rodzaju ryzyk. Jego zdaniem, problem może dotyczyć np. ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, oraz polis OC za wady produktu.
Ten rodzaj ryzyka, poza nielicznymi wyjątkami, na naszym rynku był traktowany bardzo nonszalancko, zarówno przez towarzystwa ubezpieczeniowe, jak i samych klientów - napisał Krzysztof Bromka - A w tej chwili znalezienie reasekuracji na te ryzyka już nie jest ani proste, ani tanie.

Wzrostu cen polis, przynajmniej w najbliższym czasie, nie muszą obawiać się klienci indywidualni.
W Polsce ubezpieczanie majątku od katastrof naturalnych przez klientów indywidualnych nie jest powszechne i wobec tego ta grupa klientów nie musi obawiać się wzrostu cen ubezpieczeń - uważa Piotr Bendykowski, szef polskiego oddziału praktyki ubezpieczeniowej Accenture - Nie należy też oczekiwać podwyżek cen indywidualnych polis komunikacyjnych czy ubezpieczeń rolniczych - uspokaja.

Ubezpieczyciele przewidują, że wzrost cen polis może nastąpić już w przyszłym roku, choć nikt jeszcze nie ocenił skali tych podwyżek. Podczas zakończonego niedawno dorocznego zjazdu reasekuratorów i ubezpieczycieli w Baden-Baden, ci pierwsi potwierdzili, że już w 2003 roku, przy odnawianiu umów reasekuracyjnych, zaostrzą swoje wymagania wobec ubezpieczanych ryzyk. Dla klientów towarzystw ubezpieczeniowych nie musi to oznaczać podwyżek z dnia na dzień, niemniej w dłuższej perspektywie powinni się na to przygotować - zapowiadają towarzystwa.

Komentarz - Jerzy Wysocki, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń

Katastrofy naturalne oraz akty terroru, jakie w ostatnim czasie miały miejsce za granicą, nie wpływają na polski rynek ubezpieczeń. Pośrednio jednak nie są obojętne dla naszego rynku. Przede wszystkim wzrósł stopień ryzyka. W związku z tym reasekuratorzy zaostrzają swoją politykę akceptacyjną, co spowoduje podrożenie reasekuracji, a na część ryzyk wręcz trudno będzie uzyskać reasekurację. To z kolei może przełożyć się na ceny ubezpieczeń, które mogą wzrosnąć.

Trudno przewidzieć, kiedy można się tego spodziewać. Wiele zależy od umów reasekuracyjnych, zawartych na przyszły rok. Z pewnością podwyżki cen polis nie nastąpią z dnia na dzień, a jeśli nastąpią, w pierwszej kolejności dotkną klientów korporacyjnych, korzystających z ubezpieczeń przemysłowych, szczególnie tych, które wiążą się z podwyższonym ryzykiem.

Komentarz - Zbigniew Jęksa, kierownik w Departamencie Ubezpieczeń Przemysłowych TU Allianz Polska.

Duże szkody, spowodowane przez ostatnie powodzie i huragany w Europie, ciągle odczuwane skutki wydarzeń w USA, zawirowania na giełdach, spadek rentowności, wzrost ceny kapitałów - to główne przyczyny, które spowodowały, że wszyscy czołowi reasekuratorzy postanowili zmienić swoją politykę względem rynków ubezpieczeniowych. Wzrośnie cena reasekuracji portfeli ryzyk przemysłowych, szczególnie ochrona dotycząca zdarzeń katastroficznych. Wyższe koszty techniczne ubezpieczycieli i naciski reasekuratorów oznaczać będą podniesienie cen polis dla przedsiębiorstw. Wiele towarzystw, a głównie te największe, musi liczyć się ze zmniejszeniem pojemności swoich umów reasekuracji obligatoryjnej. Ma to umożliwić reasekuratorom lepszą kontrolę "rozpuszczonego" polskiego rynku i nieco go uregulować.







* * *

Monika Skarbek
"PRAWO I GOSPODARKA"
listopad 2002