Wojciech Kamiński
"PULS BIZNESU"
listopad 2003

P... jak polisa

W ocenie ubezpieczenia przeszkoda jest jego warunkowość - ubezpieczyciel jest zobowiązany do świadczenia dopiero "w przypadku..." i "pod warunkiem...".

Często nawet po wielu latach współpracy z ubezpieczycielem, jeśli nic się nie wydarzyło, nie można ocenić jakości polisy. Połowa sukcesu w konstrukcji programu ubezpieczeniowego to właściwa analiza potrzeb. Na tym etapie należy rozważyć listę ryzyk, czyli zastanowić się, jakiego rodzaju ubezpieczenia potrzebuje firma. Czasem pojęcie ubezpieczenia zawężane jest wyłącznie do objęcia ochroną składników majątkowych od ognia i innych zdarzeń losowych.

Pełen program ubezpieczeniowy :
-ubezpieczenie od ognia i innych żywiołów;
-ubezpieczenie utraty zysku (BI - Business Interruption);
-ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC), zarówno deliktowej jak i kontraktowej;
-ubezpieczenie maszyn od uszkodzeń;
-ubezpieczenia sprzętu elektronicznego (np. sprzęt komputerowy w zakresie all risks;
-ubezpieczenia towarów w drodze (cargo); -ubezpieczenia należności (kredytu kupieckiego);
-ewentualnie pozostałych - np. budowlano - montażowe, gwarancje. Jeśli czegoś nie rozumiesz, lub nadal masz wątpliwości, pytaj wyłącznie na piśmie. W trakcie likwidacji szkody - ustne odpowiedzi sprzed pół roku nie mają żadnej wartości.


Utrata zysku

Szczególnej uwagi warte jest ubezpieczenie w polskiej nomenklaturze ubezpieczeniowej nazwane najczęściej ubezpieczeniem utraty zysku (B.I.). Bardziej trafnie istotę tego ubezpieczenia oddaje literalne tłumaczenie z angielskiego : "ubezpieczenie następstw przerw w produkcji". W tym przypadku wcale nie potrzeba wykazywać zysku netto, aby móc być beneficjentem takiego ubezpieczenia. W bardzo dużym uproszczeniu działa to tak, iż w przypadku wypłaty z ubezpieczenia B.I., firma ubezpieczeniowa płaci poszkodowanemu przez określony czas (najczęściej rok) określoną procentowo część przychodów, którą poszkodowany osiągnąłby, gdyby szkoda nie wystąpiła.

Bardzo często szkody pośrednie, wywołane przerwą w produkcji, są wyższe, niż wartość utraconych składników majątku. Bez dobrej polisy B.I. firma może mieś kłopoty ze wznowieniem działania, nawet jeśli otrzyma pełne odszkodowanie za utracony majątek.

Zapomniane ryzyka

Naturalnym dążeniem firm ubezpieczeniowych jest ograniczenie katalogu zdarzeń, które będą rodziły ich odpowiedzialność. Nawet jeśli zakres w ofercie nazywa się pełny, maksymalny, czy wręcz "od wszystkich ryzyk", to i tak w ogólnych warunkach ubezpieczenia (owu) znajduje się zamknięta, limitowana lista ryzyk.

Do najczęściej "zapominanych" ryzyk należą : deszcz nawalny (zalanie przez taki deszcz z reguły nie mieści się w definicji powodzi), napór śniegu lub lodu, dym, oraz sadza (w tym przypadku ubezpieczyciel odpowiada nie tylko za rzeczy spalone, ale również osmolone, czy "tylko" przesiąknięte spalenizną), pęknięcie rur, cofnięcie się ścieków.

Do każdych warunków ubezpieczenia firma ubezpieczeniowa posiada od kilku do kilkunastu dodatkowych klauzul, rozszerzających zakres ubezpieczenia. Warto zapoznać się z ich listą, choćby po to, aby uświadomić sobie, co nie jest ubezpieczane w tzw. standardzie.

Sumy ubezpieczenia

Jednym z istotnych parametrów umowy ubezpieczenia jest sposób szacowania wartości potencjalnej szkody. W praktyce występują dwa rozwiązania : według wartości rzeczywistej (rynkowej), lub nowo-odtworzeniowej (wartość zakupu nowego przedmiotu). W przypadku przedmiotów (urządzeń) starszych i używanych - różnice te mogą być istotne.

Warto dokładnie oszacować wartość ubezpieczanego mienia - zbyt wysoka odbije się na składce, zbyt niska może spowodować redukcję należnego odszkodowania (tzw. niedoubezpieczenie i zasada proporcji). Za właściwą wycenę odpowiada, co do zasady, ubezpieczający. Powinien on również zaznaczyć, czy dana kwota jest wartością z podatkiem VAT, czy bez.

I jeszcze uwaga na marginesie. Spóźnienie z ratą składki, choćby o dzień, skutkuje automatycznym wygaśnięciem ubezpieczenia. Opłacenie jej po terminie prawie nigdy nie wznawia ubezpieczenia.

Wybór ubezpieczyciela

Rzadko kiedy oferta towarzystwa ubezpieczeniowego pokrywa się w pełni z naszym zapotrzebowaniem. Metody analizy mogą być różne. Przy samodzielnej analizie z pewnością należy zwrócić uwagę na : definicje poszczególnych terminów (ubezpieczyciele różnie interpretują np. pojęcie zalania), listę wyłączeń, na dopuszczalny okres zgłaszania roszczeń (dotyczy to w szczególności OC), procedurę likwidacji szkody.

Wojciech Kamiński
Broker Ubezpieczeniowy

Wojciech Kamiński
"PULS BIZNESU"
listopad 2003