Aleksandra Biały
"RZECZPOSPOLITA"
10.12.2003

OCHRONA OSZUSTÓW

Ustawa nakazuje płacić towarzystwom za celowo spowodowane straty

Prawnicy, finansiści, detektywi będą mogli od nowego roku umyślnie wyrządzać szkody w swojej pracy zawodowej, bez jakiejkolwiek własnej odpowiedzialności majątkowej. Taką ochronę zafundowano im w ustawie o ubezpieczeniach majątkowych.

To jest kryminogenne. Jeden "złoty strzał" i taki człowiek będzie ustawiony do końca życia - mówi jeden ze specjalistów ubezpieczeniowych - Zaczynam podejrzewać, czy ten przepis nie jest zamierzonym działaniem jakiegoś lobbysty.

Od nowego roku kilkanaście grup zawodowych będzie miało obowiązek wykupywania polis odpowiedzialności cywilnej w związku z wykonywanym zawodem. Z tego ubezpieczenia wypłacane ma być odszkodowanie m. inn. osobom poszkodowanym np. przez adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych w ich pracy zawodowej. W artykule 9. wspomnianej ustawy zapisano, że ochrona ubezpieczeniowa obowiązuje również wtedy, kiedy szkody wyrządzone zostaną umyślnie, lub w wyniku rażącego niedbalstwa. Za nieuczciwego specjalistę odszkodowanie ma wypłacać firma ubezpieczeniowa.

Takiego rozwiązania nie stosuje się chyba nigdzie na świecie - argumentuje dyrektor firmy specjalizującej się w ubezpieczeniach OC - Nasz udziałowiec, gdy napisaliśmy mu, na jakich warunkach mamy sprzedawać te ubezpieczenia od nowego roku, długo dopytywał się, dlaczego w tłumaczeniu jest błąd. Nie mógł uwierzyć.

Środowisko ubezpieczeniowe zaalarmowało Ministerstwo Finansów, bezskutecznie. Resort przygotowuje dopiero rozporządzenia, w których mają znaleźć się warunki ubezpieczeń, jednolite dla wszystkich towarzystw, na jakich będą sprzedawać taką ochronę. Wnioskowano, by przynajmniej w rozporządzeniach zapisać możliwość regresu do sprawcy szkody, czyli możliwości dochodzenia przez firmę ubezpieczeniową zwrotu wypłaconego odszkodowania od nieuczciwego "specjalisty". Do wczoraj minister podpisał zaledwie cztery z dziewiętnastu planowanych rozporządzeń , dotyczących zawodowego OC. Nie ma w nich zapisu o regresie. Nie ma go również w projektach czekających na podpis rozporządzeń.

- Rzeczywiście jest problem, jednak dotychczas prawie nie mieliśmy przypadków wypłacania odszkodowań za szkody wyrządzone z winy umyślnej - uspokaja przedstawiciel PZU - Zamierzamy jednak zwrócić się o opinie prawną, czy zakłady ubezpieczeń będą mogły występować z regresem do sprawców szkód wyrządzonych umyślnie, na podstawie przepisów kodeksu cywilnego.

W swojej niedawnej prośbie do ministra finansów, o przesunięcie wejścia w życie nowych ustaw ubezpieczeniowych, prezes PZU Cezary Stypułkowski powoływał się m. inn. na brak rozporządzeń do obowiązkowych ubezpieczeń zawodowych OC. "Do czasu opublikowania odpowiednich aktów wykonawczych nie można podjąć prac nad przygotowaniem oferty, zwłaszcza że ponad połowa z tych ubezpieczeń to produkty nowe, nie występujące do tej pory w ofercie towarzystw" - czytamy w liście do ministra finansów (vide poniżej artykuł z 4.12.2003.).

Również w kilku innych formach zastanawiają się, co zrobić po 1 stycznia, gdy po polisę zawodowego OC przyjdzie np. detektyw.

- Takiego bałaganu jeszcze nie było. Nie możemy wyliczyć składki, nie znając ostatecznych warunków ubezpieczenia, które przygotowuje minister. Tego nie da się zrobić w dwa dni - usłyszeliśmy w kolejnej firmie.

Nie udało nam się uzyskać w Ministerstwie Finansów informacji o tym, dlaczego obowiązkowe ubezpieczenia zawodowego OC mają obejmować również działania wyrządzone umyślnie. Nie wiadomo też, czy minister finansów zdecyduje się na kroki prowadzące do przesunięcia terminu wejścia w życie feralnych ustaw ubezpieczeniowych.


Wybrane zawody objęte obowiązkowymi polisami OC
od 1 stycznia 2004
  1. adwokaci
  2. radcy prawni
  3. notariusze
  4. prowadzący biura rachunkowe
  5. biegli rewidenci
  6. doradcy podatkowi
  7. zarządcy nieruchomości
  8. pośrednicy nieruchomości
  9. rzeczoznawcy majątkowi
  10. komornicy
  11. architekci
  12. inżynierowie budownictwa
  13. rzecznicy patentowi
  14. detektywi
  15. agenci ubezpieczeniowi
  16. brokerzy



Aleksandra Biały
"RZECZPOSPOLITA"
4.12.2003.

WNIOSEK DO MINISTRA

PZU nie zdąży dostosować się do ustaw.

PZU ma kłopoty z dostosowaniem się do nowych ustaw ubezpieczeniowych, które wchodzą w życie z początkiem 2004 roku.

W liście do ministra finansów, do którego dotarła "Rzeczpospolita", prezes PZU S.A., w imieniu spółek grupy, prosi o zmianę tego terminu na 1 maja 2004. Interesujące, że PZU postanowił działać sam, nie korzystając z pomocy Polskiej Izby Ubezpieczeń, zrzeszającej wszystkich ubezpieczycieli. Przedstawiciele innych firm twierdzą, że w pewnymi trudnościami, ale zdążą przygotować się do nowych ustaw. Uważają też, że jest zbyt mało czasu, aby możliwe było przeprowadzenie nowelizacji.

Prezes PZU Cezary Stypułkowski argumentuje, że do wejścia w życie ustaw pozostał niepełny miesiąc, a wciąż brakuje kilkudziesięciu rozporządzeń, przygotowywanych przez ministerstwo finansów. "Dostosowanie działalności naszej firmy do pakietu ustaw ubezpieczeniowych w ustawowym terminie nie będzie możliwe" - czytamy w liście PZU.

- Potwierdzam, że taka korespondencja została wysłana - powiedział nam Tomasz Fill, rzecznik PZU - Nie znając ostatecznego kształtu rozporządzeń, trudno się do nich dostosować. PZU tłumaczy ministrowi, że nie może np. przygotować się do sprzedaży (m.inn wyliczyć składki) niektórych obowiązkowych polis odpowiedzialności cywilnej, związanej z wykonywanym zawodem, gdyż brak warunków tego ubezpieczenia, które mają zawierać rozporządzenia.

- Inicjatywa PZU wynika zapewne z indywidualnej oceny sytuacji przez PZU - mówi Jerzy Wysocki, prezes PIU. Wyjaśnia, że Izba nie występowała z propozycją przesunięcia terminu obowiązywania ustaw, gdyż żaden z jej członków nie zgłosił oficjalnie takiej propozycji.

...........................................................
Propozycję przesunięcia terminu wejścia w życie pakietu czterech ustaw zgłaszał wcześniej publicznie Jarosław Myjak, prezes Commercial Union na Życie. Było to w październiku, w obecności ministra finansów, który powiedział wówczas, iż nie widzi takiej możliwości.

* * *