Joanna Królikowska-Bocheńczyk, Adler Brokers Group Sp. z o.o.
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
czerwiec 2002 - wrzesień 2003

OWU BEZ INTERPRETACJI
UBEZPIECZENIE OD OGNIA I INNYCH ZDARZEŃ LOSOWYCH

20. OBOWIĄZKI UBEZPIECZAJĄCEGO (część I i II)

Ubezpieczający zawarł polisę. Zapoznał się z zakresem ubezpieczenia, z zastosowanymi wyłączeniami odpowiedzialności. I zakładamy, że jeszcze ( i oby... ) nie miał szkody. Czy ubezpieczający może odłożyć polisę wraz OWU ad acta i zapomnieć o ubezpieczeniach aż do wznowienia ( ewentualnej szkody )? Niestety nie... Poszczególne OWU nakładają na ubezpieczającego różne obowiązki, które musi spełniać i o których musi cały czas pamiętać! A czasami są to nie lada obowiązki...

Lustracja

Niektóre towarzystwa w OWU zastrzegają sobie prawo do przeprowadzenia lustracji zarówno przed zawarciem umowy ubezpieczenia, jak i w czasie jej trwania. W takim przypadku ubezpieczający ma obowiązek umożliwić przedstawicielom towarzystwa przeprowadzenie lustracji. Jako przykład można podać Wartę, która zastrzega sobie prawo do dokonywania ponownej lustracji po zawarciu umowy ubezpieczenia, o ile uzna to za wskazane. Oczywiście takie zapisy można tłumaczyć faktem, iż ubezpieczyciele chcą zapewnić sobie prawo do kontroli, czy w określonych sytuacjach nie nastąpił wzrost ryzyka, którego skutkom mogliby zapobiec ( ewentualnie podnieść składkę... ). Jednak przy takich zapisach może powstać obawa, czy ubezpieczyciel nie będzie nadużywał przyznanego sobie prawa ( odwiedzał tak często, jak tylko uzna za wskazane, a uznawać będzie ... bardzo często ). Należy wziąć pod uwagę, iż w Polsce "wizyty" przedstawicieli towarzystw mogą być traktowane po prostu jak kolejne niemile widziane kontrole...

Z kontrolą szczególnie mogą się kojarzyć zapisy dotyczące lustracji wprowadzone przez PZU. Otóż, towarzystwo to zastrzega, iż "przysługuje mu prawo do przeprowadzenia lustracji ryzyk dla celów ubezpieczeniowych. W przypadku stwierdzenia w czasie lustracji, że ubezpieczenie zostało zadeklarowanie niewłaściwie, ubezpieczający obowiązany jest w terminie wskazanym przez PZU do odpowiednich zmian". ( Przy tak sformułowanym zapisie można się zacząć zastanawiać, a co będzie jeśli ubezpieczenie nie zostało właściwie zadeklarowane, a PZU nie dokonało oględzin? ). Jeżeli ubezpieczający w określonym terminie nie wykona, lub tylko częściowo wykona zalecenia polustracyjne, PZU może: a) zawiesić w całości lub części ochronę ubezpieczeniową do czasu wykonania przez ubezpieczającego zaleceń, lub b) naliczyć dodatkową składkę ubezpieczeniową, lub c) ustalić albo podwyższyć udział własny ubezpieczającego w każdej szkodzie, lub d) odstąpić od umowy ubezpieczenia zachowując prawo do składki za okres udzielanej ochrony, lub e) określić inne warunki kontynuacji ochrony ubezpieczeniowej. I oto ubezpieczający zawierając polisę cieszył się z zaoferowanych warunków, a tu kontrola wykazuje, że trzeba jeszcze dużo pozmieniać, a jeśli nie, to warunki nie będą już takie korzystne...

Omawiając kwestię lustracji pojawia się także pytanie: kiedy przedstawiciele ubezpieczyciela mogą dokonywać lustracji? Na przykład, Generali wyraźnie podkreśla, że obowiązkiem ubezpieczającego jest umożliwienie przedstawicielom Generali dostępu do przedmiotu ubezpieczenia w dowolnym czasie w celu przeprowadzenia lustracji ryzyka. Oczywiście można ufać, że przedstawiciele Generali przy wyborze czasu na lustrację nie będą dokładnie interpretować zapisu "w dowolnym czasie" ( telefon wieczorem: Panie Prezesie, właśnie przejeżdżam obok Pana zakładu i pomyślałem, że sprawdzę, czy wszystko w porządku. Czy może Pan przyjechać lub przysłać kogoś za 5 minut ... )

Przestrzeganie przepisów

Większość towarzystw ubezpieczeniowych słusznie nakłada na ubezpieczającego obowiązek przestrzegania przepisów bezpieczeństwa. Kiedy jednak przyjrzymy się dokładniej wymogom w omawianym zakresie niektórych towarzystw, to mogą one się wydać zbyt daleko idące. Można się także zacząć zastanawiać, czy rzeczywiście służą poprawie bezpieczeństwa. Należy przy tym zwrócić uwagę, że jeśli nakładane na ubezpieczającego obowiązki będą wykraczały poza "zdrowo rozsądkowe" wymagania, ubezpieczający może o nich po prostu nie pamiętać ( jeśli przeczytał OWU ), a brak przestrzegania obowiązków może w konsekwencji doprowadzić do odmowy wypłaty odszkodowania. W zakresie przestrzegania przepisów bezpieczeństwa najczęściej spotyka się zapis ( Ergo Hestia, PZU, Commercial Union, Gerling ) nakładający na ubezpieczającego obowiązek przestrzegania obowiązujących przepisów, mających na celu zapobieganie powstawaniu szkody, w szczególności przepisów o ochronie przeciwpożarowej, o budowie i eksploatacji urządzeń technicznych oraz wykonywaniu dozoru technicznego nad tymi urządzeniami. Warta i Generali do omawianej listy dołączają przepisy Państwowej Inspekcji Pracy. Włączenie takiego zapisu ( obowiązek przestrzegania przepisów Państwowej Inspekcji Pracy ) może nasunąć pytanie, czy Warta lub też Generali, będą miały prawo odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli pracodawca nie przestrzegał niektórych przepisów PIP, co jednak nie miało wpływu na powstanie szkody ( np. pracownicy pracowali przy komputerze ponad dozwoloną normę godzin, a szkoda polega na zalaniu magazynu )? Generali dodaje, iż ubezpieczający musi stosować się do zaleceń producenta w zakresie montażu, warunków eksploatacji oraz sposobu użytkowanie maszyn i urządzeń objętych umową ( sprawa wygląda gorzej, jeśli po przeciwnej stronie zobaczymy producenta, który w instrukcji obsługi ma obowiązek poinformowania o wszelkich zagrożeniach, przeciwwskazaniach ). Natomiast Warta dodatkowo ( pomijając długą listę wymaganych przez Wartę zabezpieczeń , które od 1-11- 2002 są warunkiem przyjęcia do ubezpieczenia ) wymaga przestrzegania przepisów dotyczących normalizacji i certyfikacji. Allianz, podobnie do Warty, oprócz przestrzegania ogólnie obowiązujących przepisów, nakłada na ubezpieczającego obowiązek stosowania się do przepisów bezpieczeństwa wymienionych w załączniku do umowy ubezpieczenia. Commercial Union wprowadza również zapis, iż ubezpieczający powinien "stosować się do wszelkich norm, zaleceń i rekomendacji organów administracji państwowej dotyczących bezpieczeństwa prowadzonej działalności". Tak sformułowany obowiązek nie ułatwia życia ubezpieczającemu. Po pierwsze, musi umieć rozróżnić, które organy należą do administracji państwowej ( biorąc pod uwagę, że możemy mieć do czynienia z organami administracji państwowej, samorządowej itd.). Po drugie, musi stosować się do "wszelkich norm, zaleceń i rekomendacji ", a te mogą się często zmieniać. Poza tym, rekomendacja jest często propozycją, z którą obywatel/przedsiębiorca etc. może - ale nie musi- się zgodzić. W przypadku tak sformułowanego zapisu ubezpieczający powinien "bez gadania" wdrożyć rekomendację w życie. Pomijając fakt, ile czasu spędzi ubezpieczający na poszukiwaniu tych wszelkich rekomendacji i zaleceń ( obowiązujące przepisy są publikowane i ogólno dostępne, zaś rekomendacji już nie jest tak stosunkowo łatwo znaleźć ... ) oraz ile środków będzie musiał przeznaczyć na dostosowanie się do wszystkich rekomendacji.

Podobne zapisy znajdziemy w OWU AIG, które to nakładają na ubezpieczającego obowiązek stosowania się do wszystkich zaleceń, rekomendacji i nakazów dokonanych przez jakiekolwiek władze. Obowiązek stosowania się do rekomendacji jakichkolwiek władz wydaje się być za dużą ingerencją w sferę działalności ubezpieczającego. O ile kwestia samych rekomendacji została już wcześniej omówiona, o tyle w przypadku AIG należy jeszcze zwrócić uwagę, iż mowa jest o "jakichkolwiek władzach". Co należy rozumieć pod pojęciem "władza"? Organy państwowe, samorządowe, prawomocną władzę, czy też jakikolwiek podmiot, który ma władzę prawomocną czy też i nieprawomocną? Czy dotyczy to też władzy w przedsiębiorstwie, np. rekomendacje wydane przez spółkę matkę spółce córce?

Informowanie

Jeśli ubezpieczyciel chce dokonać lustracji, ubezpieczający ma obowiązek mu ją umożliwić. Z drugiej strony, ubezpieczający ma także obowiązek sam informować o występującym wzroście ryzyka. Na przykład, Warta podaje iż: "ubezpieczający zobowiązany jest powiadomić Wartę o wszelkich zmianach mogących mieć wpływ na ocenę przyjętego do ubezpieczenia ryzyka lub mających wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia szkody". Od razu nasuwa się pytanie: czym ma się kierować ubezpieczający przy ocenie, czy jakieś zdarzenie ma wpływ na wzrost ryzyka czy nie? Klient przecież może w ogóle nie zdawać sobie sprawy, że pewne czynniki mogą stanowić wzrost prawdopodobieństwa szkody, a przez co może nie dopełnić ciążącego na nim obowiązku, a to może skutkować odmową wypłaty odszkodowania... Może też się zdarzyć odwrotna sytuacja, mianowicie, że ubezpieczający właśnie w obawie przed niedopełnieniem obowiązku, będzie zasypywać ubezpieczyciela różnymi informacjami, które w jego ocenie będą stanowić wzrost ryzyka, a które będą w rzeczywistości błahe.

Rozwiązanie, które może ułatwić ubezpieczającemu zorientowanie się, które czynniki mogą mieć wpływ na wzrost ryzyka wprowadzają Ergo Hestia, Generali i PZU. Mianowicie, firmy te podają, iż ubezpieczający musi poinformować "o zmianach okoliczności, które mogą mieć wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku, o które ubezpieczyciel zapytywał we wniosku ubezpieczeniowym albo przed zawarciem umowy w innych pismach". Kierowanie się wnioskiem jest już wyznacznikiem dla ubezpieczającego i może ułatwiać mu ocenę sytuacji. Natomiast Commercial Union jedynie mówi, o: "okolicznościach, na podstawie których Commercial Union zawarł z ubezpieczającym umowę ubezpieczenia". Pojęcie "okoliczności" jest szersze niż "wniosek", gdyż wniosek ma formę pisemną, zaś okoliczności nie są już tak "namacalne"( pomijając, że "okoliczności przyrody" mogą być różnie interpretowane... )

Wyjątkowo długą listę przypadków, w których ubezpieczający zobowiązany jest informować ubezpieczyciela, wprowadza Allianz. Otóż, ubezpieczający zobowiązany jest do bezzwłocznego informowania Allianz o wszelkich zmianach w rodzaju lub sposobie prowadzonej działalności, a także o zmianie wszelkich innych sobie znanych okoliczności, o które Allianz zapytywał na formularzu wniosku lub innych pismach. O ile w przypadku Ergo Hestii, PZU czy Generali obowiązek informowania został ograniczony do zmiany sytuacji opisanej we wniosku o zawarcie ubezpieczenia, o tyle w przypadku Allianz zmiana okoliczności opisanych we wniosku jest tylko jedną z sytuacji, o których należy informować ubezpieczyciela. Allianz w OWU podaje przykłady, kiedy należy informować go o zmianach. Są one na tyle szczegółowe, że ubezpieczający może dojść do przekonania, iż właściwie każda zmiana w rodzaju i sposobie prowadzonej działalności może mieć znaczenie.

Otóż, Allianz wymaga, aby go powiadomić, kiedy zabezpieczenia istniejące w momencie składania wniosku o ubezpieczenie zostaną usunięte lub ich skuteczność zostanie zmniejszona. Należy go także powiadomić, kiedy w ubezpieczonym budynku lub w budynku z nim graniczącym prowadzone są roboty remontowe, budowlane, wznoszone rusztowania, mocowane dźwigi linowe lub inne ( A jeśli nie widać tych robót remontowych? Czy ubezpieczający ma obserwować, czy przypadkiem z budynku obok nie są wynoszone jakieś materiały wskazujące na remont? ). Należy także zawiadomić Allianz kiedy pomieszczenia, z którymi z góry, z boku lub z dołu granicy ubezpieczony obiekt nie są wykorzystywane w sposób ciągły lub tymczasowy. Innymi słowy: ubezpieczający musi bacznie obserwować poczynania swoich sąsiadów ( pomijając kwestię naruszenia dóbr osobistych przy podglądaniu sąsiadów... ). A jeśli ubezpieczający wynajmuje biuro w budynku mieszkalnym i sąsiedzi wychodzą do pracy przed godzinami rozpoczęcia działalności ubezpieczającego i wracają po godzinach zamknięcia biura, to jak ma on sprawdzić, czy pomieszczenia przez nich zajmowane są wykorzystywane w sposób ciągły lub tymczasowy? Ubezpieczający musi także podać do wiadomości ubezpieczyciela, iż działalność ubezpieczonego zakładu jest na stałe lub tymczasowo wstrzymana.

Natomiast Comercial Union nakłada na ubezpieczającego obowiązek powiadamiania ubezpieczyciela "za każdym razem, kiedy ubezpieczany budynek lub jego część zostaje opuszczony lub przestaje być użytkowany przez ubezpieczającego oraz za każdym razem kiedy w dotychczas opuszczonym budynku lub jego części ubezpieczający podejmuje działalność". Od razu nasuwa się pytanie: na jak długi okres musi zostać opuszczony lub użytkowany budynek, aby ubezpieczający musiał to zgłosić do Commercial Union?

Oczywiście można odpowiedzieć, że należy kierować się "zdrowym rozsądkiem", lecz przy dosłownej interpretacji przytoczonego zapisu: "za każdym razem" - ubezpieczający mógłby codziennie wysyłać fax, że właśnie opuszcza budynek, a dnia następnego rano, że właśnie ponownie podejmuje działalność... W OWU innych towarzystw często znajdziemy określenia czasowe ( np. 30 dni ), które wyznaczają okres, za który uważa się, że budynek został opuszczony, czy też zaprzestano działalności. Określenie: "za każdym razem" nie jest najbardziej fortunne...

Konserwacja

Ciekawy wykaz obowiązków nakładanych na ubezpieczającego znajdziemy w zapisach dotyczących konserwacji budynków i urządzeń. Generali wymaga "zapewnienia prawidłowego utrzymania i konserwacji przedmiotu ubezpieczenia" Ergo Hestia formułuje ten obowiązek znacznie szerzej: w ubezpieczeniu od szkód wodociągowych do obowiązków ubezpieczającego należy w szczególności dbanie o konserwację przewodów i urządzeń doprowadzających i odprowadzających wodę oraz zastosowanie w terminie odpowiednich środków ochronnych w celu zabezpieczenia przed mrozem właściwych przewodów i urządzeń. Podobny zapis stosuje PZU, z tym iż PZU dodaje, że "wszelkie inwestycje i przeróbki niezbędne w ocenie rzeczoznawców lub w świetle obowiązujących przepisów do właściwej konserwacji i prawidłowego działania przewodów i urządzeń, muszą być wykonane niezwłocznie". Obowiązek prawidłowego utrzymania i konserwacji jest znacznie mniej restrykcyjny od wprowadzonego przez PZU obowiązku dokonywania "wszelkich inwestycji i przeróbek" ( bo często można zapewnić prawidłowe utrzymanie bez dokonywania wszelkich inwestycji ) "niezbędnych z punktu widzenia rzeczoznawców" ( rzeczoznawcy mogą mieć różne opinie, poza tym co należy rozumieć pod pojęciem rzeczoznawcy: specjalistę czy licencjonowany zawód ? ) " lub w świetle obowiązujących przepisów, niezwłocznie" (nasze przepisy często się zmieniają i ubezpieczający może nie mieć środków na zapewnienie dostosowania istniejącej instalacji do wymogów zmieniającego się prawa, zwłaszcza jeśli musi tego dokonać niezwłocznie).

OWU Gerlinga stwierdzają, iż ubezpieczający zobowiązany jest zamknąć, opróżnić z wody i utrzymywać opróżnione instalacje i urządzenia wodociągowe w obiektach nie używanych, nie dozorowanych lub czasowo nieczynnych. PZU wymóg ten rozszerza także na urządzenia czasowo unieruchomione. Przy tego typu wymaganiach nasuwa się pytanie: jak długo ma być obiekt nie używany, żeby powstała konieczność zamknięcia i opróżnienia z wody instalacji i urządzeń? W skrajnych przypadkach można wymagać, aby zamykać/zakręcać instalacje za każdym razem, kiedy pracownicy opuszczają biuro/zakład po zakończonym dniu pracy. Po drugie, uwagę zwraca konieczność zamknięcia i opróżnienia instalacji w obiektach nie dozorowanych. Można zadać pytanie: o jaki dozór chodzi? I czy dotyczy to także sytuacji, kiedy obiekt jest używany, ale nie jest dozorowany ?

Natomiast Allianz zobowiązuje ubezpieczającego do utrzymania instalacji wodnej w należytym stanie oraz do zapewnienia w okresie występowania niskich temperatur wystarczającego ogrzewania budynku, jak również regularnego sprawdzania instalacji wodociągowej. W razie potrzeby ubezpieczający powinien zakręcić zawory i spuścić wodę z rur. Oczywiście można wyjść z założenia, że osoby podejmujące działalność gospodarczą powinny znać przepisy, gdyż nieznajomość prawa kosztuje... Można jednak zastanawiać się, czy obowiązek regularnego sprawdzania instalacji ( można oczywiście wynająć fachowców, ale regularne wizyty kosztują ) oraz orientowania się, że akurat zaistniała potrzeba ( " w razie potrzeby" ) zakręcenia zaworów i spuszczenia wody, nie jest zbyt uciążliwy dla ubezpieczającego.

Na zakończenie warto zadać pytanie, czy OWU często nie nakładają na ubezpieczającego obowiązków, których w rzeczywistości ( prawnie ) nie jest zobowiązany przestrzegać, a wręcz nie może ich wykonać ( np. ubezpieczający nie jest właścicielem budynku i nie może sprawdzić, czy właściciel odpowiednio dba o przewody, czy je odpowiednio zabezpiecza etc. ) ?

* * *


Joanna Królikowska-Bocheńczyk, Adler Brokers Group Sp. z o.o.
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
czerwiec 2002 - wrzesień 2003