Małgorzata Dygas
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
luty 2003

MARKOWANIE PROBLEMÓW

Podczas dyskusji poświęconej ''Zaufaniu społecznemu do ubezpieczeń osobowych (w kontekście kryzysu wiarygodności ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym)'' jeden z rozmówców powiedział - Jeżeli zakłady ubezpieczeń, PIU, Izba Gospodarcza Ubezpieczeń i Obsługi Ryzyka oraz inni gracze rynku ubezpieczeniowego nie podejmą przemyślanej, przyjaznej kampanii informacyjnej, to być może nie uda się odzyskać klientów dla tego rynku.

W spotkaniu, które zorganizowała Izba Gospodarcza Ubezpieczeń i Obsługi Ryzyka wzięli udział:
Danuta Wałcerz (była prezes PUNU), prof. Romuald Holly (SGH, KIU), Andrzej Wieczorek (KNUiFE), Violetta Stanek (KNUiFE), Anna Dąbrowska (z Biura Rzecznika Praw Ubezpieczonych), Tadeusz Lenart (WSPiZ, SGH), dr Bogusław Sosnowski, prezes zarządu FinLife S.A., Anna Figlarza-Głuszczyńska (Canada Brokers), Marcin M. Broda (OGMA), Stanisław Podlewski KBn/RI INTER-RISK oraz gospodarz spotkania dr Stanisław Nowak, prezes zarządu IGUiOR.

dr Stanisław Nowak
W ''Przeglądzie'' nr 48 z 2002 r. ukazał się napisany przez Andrzeja Dryszela artykuł ''Nabrani na polisy''. Wywołał on bardzo wiele niepokoju wśród posiadaczy polis, a także potencjalnych klientów. Nie tylko ten artykuł, ale i inne wypowiedzi w prasie, dyskusje środowiskowe ujawniają pewne konflikty, występujące w sektorze ubezpieczeń. A wszystkie niewyjaśnione nieporozumienia są niekorzystne dla rynku, ponieważ wywołują rezerwę i niechęć do ubezpieczania się, co może być istotnym hamulcem w rozwoju ubezpieczeń.

Z tego powodu Izba zaprosiła Państwa do dyskusji. Naszą sprawą nie jest rozstrzygnięcie, kto ma rację w tym sporze. Natomiast powinniśmy próbować znaleźć odpowiedź, jakie należy podjąć działania, aby społeczeństwo nie zniechęciło się do ubezpieczeń w ogóle, także do produktów z funduszem inwestycyjnym, wokół których jest tyle szumu informacyjnego. Chciałbym, aby poruszone podczas tego spotkania tematy stały się przedmiotem szerszej, społecznej dyskusji.

Danuta Wałcerz
Jeżeli przyczynkiem do tej dyskusji jest artykuł pana Dryszela, to uważam, że ten materiał jest wynikiem manipulacji informacją. Wiele wypowiedzi zostało wyrwanych z kontekstu, tworząc konstrukcję, która z góry miała udowodnić tezę postawioną przez dziennikarza. Z tego tekstu wynika, że wielu ubezpieczycieli to po prostu złodzieje, wykorzystujący klientów do osiągania określonych celów. Jeżeli nie powiemy społeczeństwu prawdy, co to są ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym, to będziemy błądzili i markowali jedynie problem. Dziwię się, że do tej pory PIU nie zadbała o to, w interesie wszystkich zakładów, aby wyjaśnić, czym charakteryzują się produkty z funduszem inwestycyjnym. Że jest to ubezpieczenie na ryzyko klienta, co przekłada się na większy lub mniejszy zysk, w zależności od rentowności funduszu inwestycyjnego, w jakim ulokował swoje składki.

Ubezpieczyciele, przez swoich agentów, mają doradzać klientom, jakie ubezpieczenie jest w danej sytuacji najkorzystniejsze - nie dla agenta ze względu na wysokość otrzymanej prowizji - ale ubezpieczającego.

Prof. Romuald Holly
Nikt nie jest w stanie zwolnić klienta z konsekwencji wyboru ubezpieczenia. Można stworzyć rekomendacje dla produktów z danej grupy i wtedy zainteresowani nie będą zdani jedynie na doradztwo agenta, brokera.

Danuta Wałcerz
Przy takim podejściu inny zakład wygra, ponieważ wniesie skargę do sądu, że jego produkt jest równie dobry. Gdyby ubezpieczyciele i inne instytucje tego sektora poświęciły więcej uwagi na edukację społeczeństwa, to nie mielibyśmy tylu niezadowolonych klientów i upadających polis. Bankowcy w swojej dziedzinie zrobili znacznie więcej i nie mają tych problemów. Trzeba czasu, aby nasz klient przyzwyczaił się do zalet i wad wolnego rynku, w którym dzieją się gwałtowne zmiany, drapieżna konkurencja.

Prof. Romuald Holly.
Zakłady ubezpieczeń powinny być bardziej bezwzględnie traktowane niż lekarze, ponieważ są producentem ubezpieczeń, a także żywotnie zainteresowani ich masową sprzedażą. Klient jest ostatnią osobą odpowiedzialną za jakość kupionego produktu. Widzę tu duże pole do popisu dla nadzoru.

Violetta Stanek
Osoba oddelegowana z Urzędu KNUiFE np. na szkolenia agentów (jako obserwator) może dopiero wtedy przekonać się, że w wielu przypadkach firmy nie szkolą agentów, ale ich tresują. Gdyby wszystkie zakłady same edukowały agentów, to poziom wiedzy pośredników byłoby znacznie wyższy. Korzystanie z usług z firm szkolących, np. wszelkie piramidy, przynoszą wiele szkody sektorowi ubezpieczeń.

Danuta Wałcerz
Edukacja agentów jest również poważnym problemem naszego rynku. Obserwujemy bardzo zróżnicowane podejście ubezpieczycieli do pośredników. Większość z nich, multiagenci pracujący na rzecz wielu firm, zepsuli cały ''biznes'' ubezpieczeniowy i nadal go deformują. Jeżeli w jakimś momencie towarzystwo chce cokolwiek zmienić w pracy multiagentów, nałożyć pewne rygory, które są dla nich mniej korzystne, to od razu spotyka się z ogromnym sprzeciwem, wręcz buntem.

Tadeusz Lenart
Potrzebna jest nie tylko edukacja agentów, ale również niektórych pracowników zakładów ubezpieczeń. Wystarczy pójść na Forum Targi Kapitałowe ''Twoje Pieniądze'' i spróbować uzyskać informacje o produktach, możliwościach ubezpieczenia się. Osobiście przekonałem się, że reprezentanci firm nie potrafili rzetelnie przedstawić oferty towarzystwa.

Generalnie brakuje wiedzy czysto produktowej - co daje dane ubezpieczenie, jaką zapewnia ochronę itd. Poza tym oferowane ubezpieczenia są w większości nieprzejrzyste - brak ukazania klientowi ponoszonych kosztów za ryzyko, dodatkowe opcje, obsługę polisy, itd. Może właśnie w Izbie Gospodarczej Ubezpieczeń i Obsługi Ryzyka powinna zostać opracowana informacja o ubezpieczeniach, metodologia oceny produktów, a może nawet i pewnych rekomendacji?

Anna Dąbrowska
Brak wiedzy ubezpieczeniowej klientów, niektórych agentów i pracowników towarzystw potwierdza się w wielu przypadkach w związku ze sprawami, jakie są wnoszone do Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Gdyby klienci mieli większą świadomość ubezpieczeniową, to nie dochodziłoby do tylu nieporozumień i sporów, a czasem i tragedii.

Nasze Biuro, we współpracy z Urzędem Nadzoru, będzie przeprowadzać analizę OWU, aby wchodzące na rynek produkty były bardziej zrozumiale opisane. Już daje się zauważyć pewne zmiany na lepsze - pojawiające się nowe ubezpieczenia mają OWU bardziej precyzyjne i jasne pod względem prawnym, są bardziej jednoznacznie sformułowane.

Andrzej Wieczorek
Do Urzędu KNUiFE napływa coraz mniej skarg na ubezpieczenia życiowe, co może sugerować, że albo ludzie się pogodzili i stwierdzili, ż lepiej zrezygnować z polisy po trzech latach, albo stracili zaufanie do tego typu produktów. Myślę, że jeżeli teraz zakłady ubezpieczeń, PIU, Izba Gospodarcza Ubezpieczeń i Obsługi Ryzyka oraz inni gracze tego rynku nie podejmą przemyślanej, przyjaznej kampanii informacyjnej, to rynku życiowego być może nie odzyskamy dla wielu klientów. Pewna część obywateli uważa, że w towarzystwach są złodzieje (określenie z artykułu A. Dryszela) i nie ma co im powierzać swoich pieniędzy. Trzeba edukację zacząć niemal od zera i pokazywać koszty, zalety oferowanych produktów.

Dr Stanisław Nowak
Dlatego być może tak ważna byłaby atestacja ubezpieczeń. Czy jest to w ogóle możliwe? Jaką postawę powinny przyjąć ośrodki nadzoru?

Bogusław Sosnowski
Uważam, że można certyfikować jedynie poprawność konstrukcji produktów w danej grupie ubezpieczeń. Ale trzeba wziąć pod uwagę, jak trudno będzie prezentowanie agentowi, porównywanie takiej konstrukcji i zrozumienie przez klienta wszystkich niuansów? Konsumenci nie wiedzą, jaka jest konstrukcja produktu, co się za nim kryje, ponieważ większość oferowanych na naszym rynku ubezpieczeń jest nieprzejrzysta. Wszystkie obecne problemy naszego rynku biorą się z braku, czy chęci zafałszowania struktury produktu. A klient nie wie czy jest to wina agenta, czy towarzystwa.

Prof. Romuald Holly
Towarzystwa ponoszą odpowiedzialność za swoich agentów, za system prowizyjny, itd. Jeżeli przedstawiciele zakładów nie uderzą się w piersi i nie odpowiedzą na te pytania, to cała dyskusja jest jedynie biciem piany. Wydaje mi się, że nie szuka się winy, tam gdzie ona jest.

Dr Bogusław Sosnowski
Artykuł A Dryszela z ''Przeglądu'' zrobił wiele szkody naszemu rynkowi, borykającemu się z pewnymi kłopotami. Z niego wynika, że wszystkie towarzystwa to oszuści, także wszyscy agenci. Nie można pozwolić na upowszechnianie takich opinii, ponieważ jest to niebezpieczne dla rynku i wszystkich jego konsumentów.

Prof. Romuald Holly
Ten artykuł był również dla mnie zaskoczeniem, z którego wynika pewna lekcja. Do tej pory nigdy nie otrzymałem tylu odpowiedzi od klientów, agentów z gratulacjami, że wreszcie napisano prawdę. Ale także słów oburzenia, potępienia, jak mogłem coś takiego napisać. Nastąpiło niesamowite poruszenie, z czego można wnioskować, że został poruszony problem drażliwy społecznie.

Dr Bogusław Sosnowski Nie zapominajmy, że artykuł w ''Przeglądzie'' dotyczył przede wszystkim ubezpieczeń z funduszem inwestycyjnym, które zostały do nas zaimplantowane z zachodu i wokół których wywołano ogromny szum - postawiono na ich dynamiczną, nie zawsze rzetelną sprzedaż. W ferworze tej dyskusji nie pamiętamy, że podstawową funkcją ubezpieczeń jest ochrona - życia, zdrowia, ryzyka, itd..

Prof. Romuald Holly
Ubezpieczyciele wkroczyli nie na swój teren - produkty z funduszem inwestycyjnym, które były zarezerwowane dla TFI. Czy są to typowe ubezpieczenia? Czy są one zgodne z ideą ubezpieczeń? Winne temu jest państwo polskie, że dopuściło takie produkty do sprzedaży jako stricte ubezpieczenia.

Stanisław Podlewski
Produkt łączący ubezpieczenie życiowe z inwestycją w profesjonalnie zarządzany portfel papierów wartościowych może i powinien w tym roku odzyskać zaufanie za sprawą korzystniejszych tendencji, rysujących się na rynkach polskich. Pod warunkiem - rzecz jasna - nie obiecywania gruszek na wierzbie, a jasnego wytłumaczenia podziału składki i długoterminowego charakteru inwestycji.

Dr Stanisław Nowak
Państwo przyjmie jeszcze i to na siebie, skoro już i tak tyle przejęło.

Prof. Romuald Holly
Większość polis, jakie upadły, to produkty z funduszem inwestycyjnym. Jest to najlepszym dowodem na to, że zostały niewłaściwie sprzedane. I tu tkwi całe nieszczęście.

Danuta Walcerz
Do tej pory podczas tej dyskusji nikt nie powiedział, że w ubezpieczeniu na życie z funduszem inwestycyjnym ryzyko ponosi klient. Nie można dalej brnąć, nie mówiąc klientom, że w przypadku wyboru takiego ubezpieczenia ponoszą odpowiedzialność za swoje inwestycje.

Anna Dabrowska
Jedynym wyjściem jest masowa edukacja społeczeństwa. Inicjatorami takich działań powinni być ubezpieczyciele. Mamy fachową prasę, gdzie ukazują się merytoryczne publikacje, tylko agenci powinni je czytać i do nich się stosować.

Prof. Romuald Holly
Towarzystwa skreślają prenumeratę danego tytułu, jeżeli ukazują się artykuły krytykujące daną firmę.

Dr Stanisław Nowak
Dzisiejsza dyskusja jest fragmentem prac Izby nad analizą rynku ubezpieczeniowego i kształtowaniem pożądanych tendencji. W najbliższym czasie Izba przedstawi swe stanowisko wobec omawianego tematu.