CZĘŚĆ I

ROZDZIAŁ IV

CHARAKTERYSTYKA DZIAŁALNOŚCI BROKERSKIEJ NA POLSKIM RYNKU – - PERSPEKTYWY ROZWOJU

 

4.1. Perspektywy rozwoju działalności brokerskiej

w związku z projektem ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym

4.1.1. Projekt ustawy o pośrednictwie ubezpie czeniowym

Obecnie w Sejmie trwają prace nad projektem “Kodeksu ubezpieczeniowego”, który ma składać się z trzech ustaw, m.in. z oddzielnej ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Autorzy omawianego projektu starali się poprawić błędy i niejasności dotychczasowej regulacji pośrednictwa ( porównaj roz. 1 część 5 ), lecz niestety nie udało im się to w pełni.

Podczas przygotowań projektu tej ustawy rozpoczęła się dyskusja, podobna do tej przy tworzeniu projektu dyrektywy Unii Europejskiej, na czym powinien opierać się podział pośredników ubezpieczeniowych. B. Balas – Noszczyk wyróżnia dwie koncepcje tego podziału:

  • Opartą na terminologii - ustawa obejmowałaby regulacje w ujęciu podmiotowym, tzn. dotyczyłaby tylko agentów i brokerów ( tak jak obecnie obowiązująca ustawa o działalności ubezpieczeniowej)
  • Opartą na działalności – zakres ustawy opierałby się na regulacji w ujęciu przedmiotowym, tzn. elementem decydującym byłby zakres działania podmiotów pośredniczących przy zawieraniu ubezpieczeń. Zatem nie dokonywano by podziału na agentów i brokerów (...), kwalifikacja, czy dany podmiot jest pośrednikiem byłaby zależna od przedmiotu działalności.
Jednym z aspektów tego podziału jest określenie czy pośrednik ubezpieczeniowy to zawód, czy też świadczenie usług. W tym drugim przypadku ciężar przeniesiony jest na czynności, a nie na osoby je wykonujące. Konsekwencją tego może być ograniczenie prowadzenia pośrednictwa przez osoby fizyczne na korzyść prawnych, gdyż najczęściej dostarczenie usług na wysokim poziomie w y maga obsługi przez zespół specjalistów z różnych dziedzin.

Projekt ustawy próbowano dostosować do prawa obowiązującego w Unii Europejskiej, jednak napotkano przy tym na pewne trudności związane ze zmianami koncepcji pośrednictwa w samej Unii. Otóż, na pierwszym etapie tworzenia projektu dyrektywy UE wzorowano się na podziale sugerowanym przez opisywane już Zalecenie Komisji z 1991r., które wyróżniało pośredników zależnych i niezależnych. Na kolejnych etapach tworzenia owej dyrektywy zrezygnowano z tej prz e słanki na rzecz nie wprowadzania żadnego podziału i określenia tylko kim jest pośrednik ubezpieczeniowy ( porównaj rozdział 3, część 1 niniejszej pracy ), czyli można założyć, że przyjęto koncepcję opartą na działalności. O ile wcześniejsze postulaty mogł y deprecjonować agentów, którzy musieliby przedstawiać się jako pośrednik zależny ( negatywne brzmienie ) oraz problemy przy określaniu np. czy pośredniczący w sprzedaży polis bank jest od danego zakładu ubezpieczeń zależny, o tyle ostatni projekt, moim zd a niem, może powodować zamęt w nazewnictwie.

Ze względu na powyższe, przedłużające się w czasie trudności ustawodawca polski musiał się na coś zdecydować. W projekcie ustawyokreślono przedmiotowo czym jest pośrednictwo i ustalono wyłączny podział na agentów i brokerów ubezpieczeniowych. W opinii Komitetu Integracji Europejskiej potwierdzono zgodność projektu ( z zastrzeżeniem kilku drobnych uwag ) z Dyrektywą Rady 77/92/EWG z dnia 13 grudnia 1977 roku .

Zatem autorzy projektu odwołują się do dyrektywy sprzed ponad 20 lat. Co prawda obowiązuje ona nadal, aczkolwiek w międzyczasie ( w 1991 r. ) uchwalono Zalecenie i przygotowano projekt, którego założenia różniły się na poszczególnych etapach przygotowań, ale każdy z tych etapów potwierdzał, że UE odchodzi o d tradycyjnego podziału pośredników. Powyższe fakty wskazują na to, że uchwalenie projektu w obecnym kształcie oznacza, iż niedługo trzeba będzie go zmieniać!

Brokerem ubezpieczeniowym, według omawianego projektu polskiej ustawy, jest osoba fizyczna albo prawna posiadająca zezwolenie Komisji na wykonywanie działalności i wpisana do rejestru. Wprowadzono nowe wymogi, które należy spełnić, aby otrzymać takie zezwolenie. Oprócz konieczności zdania egzaminu, potencjalny kandydat – osoba fizyczna – musi mieć c o najmniej średnie wykształcenie oraz posiadać trzyletnie doświadczenie zawodowe w zakresie ubezpieczeń zdobyte w kraju lub za granicą, nie później niż w terminie pięciu lat do dnia złożenia wniosku o uzyskanie zezwolenia . Mimo, iż przesłanka tego przepisu jest słuszna- zwiększyć kwalifikacje brokerów – to odnośnie tego ostatniego wymogu pojawia się wiele wątpliwości. R. Fulneczek zwraca uwagę, iż trzyletni staż pracy nie zawsze jest wykorzystywany w celu poszerzenia wiedzy i doskonalenia umiejętności. Eg z amin na pewno jest lepszym sprawdzianem, umożliwiającym selekcję kandydatów ze względu na ich fachowość. Daje on jednocześnie gwarancje profesjonalnego wykonywania usług, a nie dyskwalifikuje ludzi ze względów formalnych. Można zgodzić się z powyższą opinią i kwalifikacje sprawdzać tylko w oparciu o egzamin, gdyby sprawdzał on nie tylko merytoryczne, ale i praktyczne przygotowanie kandydatów. Ponieważ dotychczasowe egzaminy weryfikowały jedynie znajomość teorii, wprowadzono wymóg praktyki, który ma za zad a nie ograniczyć dostęp do tego zawodu ludzi przypadkowych. Z drugiej strony, stwierdzenie: doświadczenie zawodowe w zakresie ubezpieczeń jest pojęciem zbyt ogólnym i może powodować, że wymóg praktyki będą spełniać osoby, które przez 3 lata były np. pomocnikiem asystenta, tylko wysyłały faxy i o ubezpieczeniach nie mają pojęcia. Należy zwrócić uwagę, iż projekt zezwala, aby czynności brokerskie wykonywały osoby fizyczne, które spełniają określone wymogi, np. zdały egzamin. Jednak osoby zatrudnione w firmie b rokerskiej do wykonywania tych czynności nie muszą mieć trzyletniego stażu. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby określić że to właśnie osoby, które mają praktykę zdobytą u brokera, spełniają wymóg posiadania doświadczenia. Mogą w tym momencie paść za s trzeżenia, że przecież w firmie brokerskiej, też można wykonywać czysto pomocnicze czynności. Otóż, projekt dopuszcza powierzanie czynności brokerskich podmiotom działającym na jego zlecenie w zakresie podejmowania działań przygotowawczych do zawierania umów ubezpieczenia lub przyjmowania składek, z wyłączeniem prawa do składania oświadczeń woli w imieniu klientów. Zatem wydaje się, że z czystej kalkulacji finansowej nie będzie opłacało się firmom brokerskim zatrudniać do prac pomocniczych osób z wysokimi kwalifikacjami potwierdzonych zdanym egzaminem. Jeśli już zatrudnić takie osoby, to do wykonywania czynności brokerskich zgodnych z ich kwalifikacjami. Można także dodatkowo( poza pracą u brokera ) określić, że i inne podmioty spełniają wymóg posiadania d oświadczenia w zakresie ubezpieczeń, jeśli zdobyły je na samodzielnym stanowisku związanym z ubezpieczeniami.

Projekt w porównaniu do obowiązujących obecnie przepisów szerzej określa działalność brokerską. Oznacza ona wykonywanie czynności w imieniu podm iotu szukającego ochrony ubezpieczeniowej, zwanych “czynnościami brokerskimi”, polegającymi na zawieraniu lub doprowadzaniu do zawarcia umów ubezpieczenia, wykonywaniu czynności przygotowawczych do zawarcia takich umów i doradztwa w tym zakresie oraz ucze s tniczenia w zarządzaniu i wykonywaniu takich umów również w sprawach o odszkodowanie. Jak widać proponowana definicja odbiega od traktowania brokera tylko przez pryzmat pośrednictwa, co czyni obecna ustawa. Obowiązkiem brokera jest: przed zawarciem umowy u bezpieczenia opartej na wszechstronnej i rzetelnej analizie dostępnych ofert ubezpieczenia, wystarczającej dla opracowania rekomendacji najwłaściwszej umowy ubezpieczenia oraz wyjaśnić podstawy, na których opiera się rekomendacja. Przepis ten podkreśla jaką wagę ustawodawca przykłada to zadań doradczych brokera. Może tu jednak pojawić się problem z rozliczaniem podatków, gdyż pośrednictwo zwolnione jest z podatku Vat, zaś doradztwo jest nim objęte. Jak stwierdzić, ile z wykonanej usługi brokera zaliczyć do pośrednictwa, ile do doradztwa?

W trakcie tworzenia projektu zgłaszano konieczność wprowadzenia ustawowego zakazu odstępowania prowizji ( lub jej części) ubezpieczającemu, ubezpieczonemu lub innemu pośrednikowi W odpowiedzi na to zamierza się wprowadzić zakaz przysparzania zleceniodawcy ani zakładowi ubezpieczeń żadnych korzyści w związku z wykonywaniem czynności brokerskich. Przesłanka tego przepisu jest bardzo słuszna lecz sformułowanie wyjątkowo nietrafne. Czyż broker ubezpieczeniowy lokując w zakładzie ubezpieczeń ubezpieczenie, czy negocjując dla zleceniodawcy niższą składkę, nie przysparza im korzyści ?

W nowej ustawie proponowano także zagwarantowanie brokerom prawa do portfela. Oznacza to, że pośrednik, który ma mandat swoich zleceniodawców, ma również prawo do prowizji wynikającej z faktu obsługi danego portfela. Chodzi o to, że często towarzystwo ubezpieczeń za plecami brokera dociera do klienta, aby obniżając cenę ubezpieczenia o prowizję brokera, zawrzeć umowę bezpośrednio. (Projekt przewiduje jedynie, że pośrednictwo ubezpieczeniowe polega na wykonywaniu przez pośrednika za wynagrodzeniem czynności faktycznych lub prawnych... Uważam, że stwierdzenie to jest niewystarczające do zagwarantowania brokerowi prawa do portfela.

Projekt nadal podtrzy muje obowiązek posiadania polisy odpowiedzialności cywilnej przez podmioty prowadzące działalność brokerską. Projekt aktu wykonawczego do omawianej ustawy przewiduje minimalną sumę gwarancyjną takiego ubezpieczenia w wysokości 500 000 euro. Tak wysokie wy m agania gwarancyjne są podyktowane dużą odpowiedzialnością finansową brokerów oraz dostosowywaniem polskiego prawa do wymogów UE ( ostanie projekty unijne mówią nawet o 1 mln euro )

W projekcie zmniejszono uprawnienia organu nadzoru do nakładania kar na osoby fizyczne wykonujące działalność brokerską z dwudziestokrotnego do dziesięciokrotnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Pozostawiono mu jednak możliwość przeprowadzenia kontroli stanu majątkowego brokerów, co należeć powinno tylko do kompetenc j i urzędu skarbowego.

Nowy projekt przewiduje zaostrzenie wymagań, co do powiązań brokerów z agencjami ubezpieczeniowymi i zakładami ubezpieczeniowymi. Novum jest zakaz bycia udziałowcem, akcjonariuszem czy członkiem organów podmiotu prowadzącego działalność agencyjną. Przepisy zmierzają do usankcjonowania możliwości zawierania umów z towarzystwami ubezpieczeniowymi dotyczących sposobu wzajemnego rozliczania się. Jest to dobre rozwiązanie, wychodzące naprzeciw praktyce, gdyż dotychczasowe porozumienia o ws p ółpracy balansowały na granicy prawa.

Nowa ustawa ma sankcjonować działanie multiagentów, czyli agentów działających w imieniu kilku zakładów ubezpieczeń. Łączą oni w sobie uprawnienia brokerskie i agencyjne. Mogą oni doradzać klientowi przy wyborze ubezpieczyciela, a następnie zawierać w imieniu tego ubezpieczyciela ubezpieczenie. Oprócz obowiązku wykupienia OC w tej samej wysokości co brokerzy, które chronić ma multiagenta przed popełnieniem błędu przy wyborze zakładu ubezpieczeń, nie musi on spełniać s z eregu wymogów stawianych brokerom. Jeśli weźmiemy to pod uwagę oraz fakt, że za pozostałe jego działania odpowiadają towarzystwa ubezpieczeniowe, to okazuje się, iż powstanie podmiot o większych uprawnieniach i znacznie mniejszej odpowiedzialności niż bro k er. Nie kwestionuję potrzeby działania multiagentów ( patrz roz. 1 pkt 7.3 ), lecz obecne sformułowania dotyczące jego znacznie dyskryminują pozostałych pośredników i wymagają poprawek.

4.1.2. Konsekwencje proponowanych rozwiązań dla perspektyw rozwoju działalności brokerskiej

Projekt w obecnym kształcie zaostrza wymogi stawiane do otrzymania licencji brokerskiej. Jest to tendencja mająca na celu nie tylko uniknięcie prowadzenia działalności brokerskiej przez przypadkowe osoby, ale wręcz stworzenie z brokera ubezpieczeniowego zawodu elitarnego. Warto bowiem jeszcze raz podkreślić, że potencjalny kandydat musi spełnić szereg wymogów związanych z:

  • moralnością - nie może być prawomocnie skazany za przestępstwo umyślne
przeciwko życiu, zdrowiu, mieniu, wiarygodności dokumentów, przestępstwo gospodarcze lub przestępstwo skarbowe ( do tej pory tylko: przestępstwo umyślne przeciwko mieniu, dokumentom lub przestępstwo karno-skarbowe )

  • wykształceniem – przynajmniej średnie ( nowy przepis )
  • doświadczeniem- 3 lata pr aktyki ( nowy przepis )
  • wiedzą - zdany egzamin państwowy ( przepis pozostaje )
  • finansami - wykupiona polisa OC z limitem min. 500 000 euro ( wcześniej nie
ustalano wysokości )

Proponowane regulacje odchodzą od koncepcji brokera- pośrednika, kładą zaś nacisk na brokera-doradcę, co podnosi rangę usług brokerskich.

Projekt utrudnia wykonywanie działalności przez osoby fizyczne. Po pierwsze, muszą one spełniać wyżej opisane wymogi, zaś osoby zatrudnione w firmach do wykonywania czynności brokerskich, części z nich spełniać nie muszą. Po drugie, duży wydatek na wykupienie polisy OC może spowodować, szczególnie w polskich warunkach, nieopłacalność działania podmiotów fizycznych i konieczność wchodzenia ich w spółki prawa handlowego, by jedna polisa obejmują c a całą firmę zmniejszyła koszty jednostkowe. Powyższy wymóg, z tych samych powodów, może także odbić się niekorzystnie na finansach małych firm brokerskich-spółek prawa handlowego i zmusić je do połączeń z innymi.

 

    1. Udział brokerów ubezpieczeniowych w rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego – perspektywy rozwoju

4.2.1. Obecny udział brokerów w rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego

Jeszcze kilka lat temu nie prowadzono statystyk ( a przynajmniej nie publikowano ich ), dotyczących wielkości udziału brokerów w przypisanej składce. Poniższa tabela prezentuje dane dotyczące udziału brokerów w zbiorze składki.

Tabela 4.1. : Udział brokerów w zbiorze składki ubezpieczeniowej w porównaniu do innych kanałów dystrybucji ubezpieczeń

Kanał dystrybucji

Dział I

Dział II

Indywidualne

Grupowe

Ogółem

Sprzedaż bezpośrednia

0,49 %

84,42 %

50,73 %

44,53 %

Agenci

81,79 %

9,95 %

38,78 %

47,39 %

Brokerzy

17,72 %

5,63 %

10,48 %

8,08 %

Razem

100 %

100 %

100 %

100 %

Bez PZU na Życie S.A. i PZU S.A.

Sprzedaż bezpośrednia

0,2 %

24,92 %

1,76 %

22,82 %

Agenci

79,51 %

49,60 %

77,62 %

60,50 %

Brokerzy

20,29 %

25,48 %

20,62 %

16,68 %

Razem

100 %

100 %

100 %

100 %

Źródło: Wyniki sektora ubezpieczeń za rok 1998, Biuletyn PUNU, Departament analiz systemu ubezpieczeniowego, Warszawa, X 1999

Z powyższych danych wynika, że za pośrednictwem brokerów w 1998 r. zebrano 17,72 % składki indywidualnych ubezpieczeń na życie oraz w 5,63% grupowych, co w ostatecznym rozrachunku dało 10,48% udziału w dziale I. W dziale II – pozostałe ubezpieczenia osobowe i majątkowe - za pośrednictwem brokerów zawarto ( wartościowo ) 8,08% ubezpieczeń. W sprzedaży indywidualnych ubezpieczeń życiowych dominującą rolę w 1998 r. odgrywali agenci ubezpieczeniowi ( 81,79%), a w przypadku grupowych ubezpie c zeń- sprzedaż bezpośrednia przez pracowników zakładów ubezpieczeniowych. W dziale II udział agentów (47,39%) kształtował się podobnie do udziału sprzedaży bezpośredniej ( 47,39%).

Odmiennie kształtują się powyższe dane jeśli nie będziemy uwzględniać składki zebranej przez PZU S.A. i PZU Życie S.A. Otóż wyżej wymienione firmy posiadają bardzo rozbudowaną sieć placówek na terenie Polski, za pośrednictwem których zawierana jest większość ubezpieczeń Grupy PZU. Przez lata monopolizacji rynku ubezpieczeniowego ludzie przyzwyczaili się do tej marki, do określonego inspektoratu, czy nawet określonej osoby, która pomaga zawrzeć ubezpieczenie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku podmiotów gospodarczych, zwłaszcza państwowych przedsiębiorstw, które przez lata nawiązały ścisłe kontakty z ludźmi z PZU, co obecnie powoduje niechęć do zmian ubezpieczyciela. Pomimo, iż udział w rynku Grupy PZU bardzo spada z roku na rok, fakt, iż brokerzy przyczyniają się w małej ilości do zbioru składki przez PZU S.A. – w 1998 r. w 2, 1% (84), przy ogromnym udziale tej firmy w rynku – w 1998 r. – 41,97 %, powoduje znaczne zniekształcenia co do znaczenia brokerów w dystrybucji ubezpieczeń. I tak, dane nie obejmujące Grupy PZU wskazują, iż udział brokerów w zbiorze składki indywidualnych ubezpieczeń na życie wyniósł w 1998 r. 20,29%, grupowych 25,48%, co ogółem daje 20,62% udziału w dziale I. W dziale II udział ten kształtował się na poziomie 16,68%. Powyższe dane zatem potwierdzają, że udział w przypisie składki grupowych ubezpieczeń na życie w 1998 r. był dwukrotnie wyższy w pozostałych – poza PZU- zakładach ubezpieczeń, podobnie rzecz miała się w przypadku ubezpieczeń działu II.

Warto tu jeszcze dodać, iż w różnym stopniu pozostałe zakłady współpracują z brokerami. W niektórych z nich w 1998 r. brokerzy przyczynili się do ponad połowy lub prawie połowy zebranych składek, niektóre zaś w ogóle nie towarzystwa współpracowały z brokerami.

Opisywane dane podważają prawdziwość dotychczas panujących przekonań, prezentowanych także przez J. Lik owskiego , iż: “Od początku brokerzy polscy charakteryzowali się paroma cechami: działali ( i dotąd działają ) niemal wyłącznie w ubezpieczeniach majątkowych, a przy tym koncentrowali się na osobach prawnych – z reguły dużych firmach. Do tej pory w bardzo niewielkiej części klientami są osoby prywatne z portfelem ubezpieczeń indywidualnych.” Zaprezentowane dane, ewidentnie wskazują na to, iż ogólnie co dziesiąta złotówka zapłacona za ubezpieczenie życiowe, a bez PZU Życie S.A. co piąta, została ulokowana z a pośrednictwem brokerów. Udział ich w zbiorze składki ubezpieczeń życiowych był nawet wyższy niż w nie na życie. Oczywiście składka działu II w 1998 r. prawie dwukrotnie przewyższyła składkę działu I ( dział I 5378,4 mln PLN, II – obowiązkowe: 3957,2 ml n PLN, dobrowolne: 6095 mln PLN ), jednak nie można mówić, że brokerzy prawie nie pośredniczą w zawieraniu tych ubezpieczeń! Po drugie, jeśli w 1998 r. prawie co piąta złotówka z indywidualnej polisy na życie, bez PZU Życie - ponad co piąta, została zapłacona za pośrednictwem brokera, nie można mówić, że podmioty prowadzące działalność brokerską nie zajmują się indywidualnymi osobami! Powyższą tezę potwierdzają także przeprowadzone przeze mnie wywiady, opisane w drugim rozdziale, w których dwóch na trzech m oich rozmówców otwarcie deklarowało współpracę z indywidualnymi osobami.

 

4.2.2. Perspektywy wzrostu udziału brokerów ubezpieczeniowych w rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego

 

Porównując wyżej opisane informacje z danymi PUNU, iż w 1996 roku udział brokerów w składce przypisanej brutto wyniósł 4,13 %, zaś w 1997 roku 4,2 % oraz biorąc pod uwagę fakt, iż dopiero w 1995 roku zostały ustalone sztywne rozgraniczenia pomiędzy działalnością agencyjną, a brokerską, udział brokerów w 1998 roku ( 10,48 % ubezpieczenia życiowe i 8,08 % pozostałe) wydaje się być sukcesem i wskazuje na dynamiczny rozwój usług brokerskich w omawianym okresie. Należy jednak pamiętać, iż sposób zbierania danych w zakresie ubezpieczeń nie został jeszcze w Polsce zestandaryzowany, przez co mogą pojawiać się pewne rozbieżności i przekłamania.

Czy wzrostowa tendencja ta będzie trwać nadal? Niestety nie ma jeszcze danych za 1999 rok, aczkolwiek z wielu artykułów branżowych wynika, iż udział brokerów nadal wzrasta. W. Romański twierdzi, iż najlepiej dla brokerów jest w wielkich miastach, gdzie styl korzystania z ich usług narzuciły wielkie koncerny, inwestujące w naszym kraju. Dyrektor Generalny Canada Brokers- pan Kruszewski twierdzi, iż : “W terenie, przede wszystkim w państwowych przedsiębiorstwach, sytuacja jest odwrotna. Tam brokerów jest mniej, a postsocjalistyczne molochy żyją przyzwyczajeniami i najczęściej kończą w ramionach agenta PZU. Nawet jeśli komuś uda się zaproponować swoje usługi, to zwykle w ostatniej chwili lokalny oddział tego towarzystwa proponuje niższą cenę i następuje koniec rozmów. Tam ciągle patrzą na koszty, a nie na jakość proponowanych usług. Często brokerzy, dbając o swój wizerunek, rezygnują ze współpracy.” Biorąc pod uwagę fakt, iż udział w rynku PZU maleje oraz to, że wiele państwowych przedsiębiorstw jest prywatyzowanych, wpływy owej grupy ubezpieczeniowej powinny maleć. Jeśli nowe zarządy prywatyzowanych firm będą dbały o jakość otrzymywanych usług , nie tylko o ich cenę, ale i zakres, to sytuacja powinna zm i eniać się na korzyść brokerów. Jeżeli rzeczywiście brokerzy bazują na dużych aglomeracjach i mają już z tego około 10 % rynku, to przekonanie do swoich usług tzw. “prowincji”, powinno znacznie zwiększyć ten procent.

W tym momencie warto wspomnieć o niskiej świadomości ubezpieczeniowej w Polsce. Analiza sytuacji w tym zakresie w porównaniu do innych państw Unii Europejskiej powinna dostarczyć ważnych wniosków.

 

 

 

Tabela 4.2.: Składka przypisana brutto w stosunku do PKB (w %) w Polsce i w poszczególnyc h krajach Unii Europejskiej

Państwo

Składka przypisana brutto/PKB ( %)

Luksemburg

47,28 %

Wielka Brytania

13,28 %

Francja

10,47 %

Holandia

9,67 %

Irlandia

9,23 %

Niemcy

8,38 %

Dania

7,10 %

Belgia

6,80 %

Austria

6,67 %

Szwecja

6,25 %

Portugalia

5,00 %

Hiszpania

5,19 %

Włochy

4,65 %

Finlandia

3,88 %

Polska

2,62 %

Grecja

1,55 %

Opracowanie własne na podstawie danych: European Commission, Insurance in Europe, Eurostat 1999; Departament Finansów Głównego Urzędu Statystycznego, Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych za 1998 rok, Warszawa 1999 oraz Rocznik Statystyczny RP, Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 1999

Wykres 4.1.: Składka przypisana brutto w ubezpieczeniach w stosunku do PKB w Polsce w porównaniu do państw UE

Opracowanie własne na podstawie danych: European Commission, Insurance in Europe, Eurostat 1999; Departament Finansów Głównego Urzędu Statystycznego, Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych za 1998 rok, Warszawa 1999 oraz Rocznik Statystyczny RP, Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 1999

Z uwagi na to, iż Luksemburg jest państwem - rajem podatkowym, w którym lokowanych jest dużo captives, zatem ubezpieczenia odgrywają tam rolę pierwszoplanową, branie tego państwa pod uwagę przy analizie porównawczej znacznie zniekształca ogólny obraz. Te same wyniki, bez uwzględniania Luksemburga, prezentuje wykres:

Wykres 4.2.: Składka przypisana brutto w ubezpieczeniach w stosunku do PKB w Polsce w porównaniu do państw UE ( bez Luksemburga )

Opracowanie własne na podstawie danych: European Commission, Insurance in Europe, Eurostat 1999; Departament Finansów Głównego Urzędu Statystycznego, Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych za 1998 rok, Warszawa 1999 oraz Rocznik Statystyczny RP, Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 1999

Powyższe dane wskazują, iż poza Grecją, która znacznie odstaje od reszty państw członkowskich , Polskę cechuje w stosunku do pozostałych państw UE niska świadomość ubezpieczeniowa. Najbliżej Polski (2,62 %) pod względem zbieranej składki w stosunku do PKB ( poza Grecją - 1,55 %) jest Finlandia, w której stosunkowy przypis składki jest prawie o 50 % wyższy. Kolejne państwo – Włochy ( 4,65 %) to prawie o 80% wyższy wskaźnik niż w Polsce. Aby dostać się d o ścisłej czołówki ( poza Luksemburgiem, którego przypadek został omówiony wcześniej ), czyli Wielkiej Brytanii (13,28 %), Francji (10,47%), czy Holandii ( 9,67 %) musielibyśmy zwiększyć zbiór składki w stosunku do PKB prawie czterokrotnie. Jak na razie ws z ystko wskazuje na to, iż staramy się dogonić Europę w zakresie ubezpieczeń. Spójrzmy na tabelę:

Tabela 4.3.: Wzrost przypisu składki brutto w Polsce w latach 1991-1998

Lata

1991

1992

1993

1994

1995

1996

1997

1998

Zbiór składki

w mln PLN

w cenach bieżąc ych

1488,9

2094,4

3095,3

4144,7

5580,5

8168,6

12309,8

15585,3

Dynamika

zbioru składki

Poprzedni rok = 100

140,67

147,79

133,90

134,90

146,38

150,70

1997=100

1991=100

126,61

1046,77

Obliczenia własne na podstawie danych: Departament Finansów Głównego Urzędu Statystycznego, Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych za 1998 rok, Warszawa 1999; Departament Finansów Głównego Urzędu Statystycznego, Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych za 1997 rok, Warszawa 1998; Departament Finansów Głó w nego Urzędu Statystycznego, Wyniki finansowe instytucji ubezpieczeniowych za 1996 rok, Warszawa 1997 Rocznik Statystyczny RP, Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 1999

Jeżeli przyjmiemy, że wskaźnik inflacji w badanym okresie wyniósł 485 %, zaś PKB wzrósł o 32,2 % w cenach stałych, to dziesięciokrotny wzrost składki w cenach bieżących w omawianym okresie jest bardzo duży i dobrze rokuje na przyszłość.

Patrząc na składkę w wielkościach bezwzględnych, to statystyczny Polak wydał w 1998 r. na polisy majątkowe i życiowe niewiele więcej niż 100 USD, czyli 15 razy mniej niż statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej.

Jaki to ma wpływ na sytuację brokerów? Otóż, wzrost zamożności społeczeństwa może spowodować chęć ochrony majątku przed przeciwnościami losu, zaś wzrost składek na ubezpieczenia polepsza sytuację finansową brokerów ( większa prowizja ), przy tym samym udziale w rynku. Wzrost popytu na ochronę ubezpieczeniową może spowodować wzrost zainteresowania także innymi ubezpieczeniami, nie tylko standardowy m i ( OC pojazdów, mieszkania itp. ). Typowe polisy mogą obsługiwać agenci, zaś do złożonych programów najlepiej przydaje się pomoc brokerów. Zatem oznaczać może to wzrost udziału brokerów w zbiorze całkowitej składki.

Pan Mintoft-Czyż uważa, iż udział brokerów w zawieranych umowach ubezpieczenia będzie zapewne rósł, gdyż jest to naturalna tendencja, jako że polskie prawo i tworzące się zwyczaje zmierzają w tym kierunku.

 

Warto także porównać udział brokerów w rynku pośrednictwa w Polsce do udziału w poszczególnych państwach Unii Europejskiej.

Tabela 4.4.: Porównanie udziału w rynku brokerów w Polsce i w państwach Unii Europejskiej

Państwo

Udział brokerów w rynku

Austria

25 %(non-life) 25 % (life)

Belgia

70 %(non-life) 50 % (life)

Dania

15 %(non-life) 18 % (life)

Finlandia

6-7 %(non-life) 5 % (life)

Francja

19 %(non-life) 7 % (life)

Grecja

10 %(non-life) 22 % (life)

Hiszpania

17,5%(ogółem)

Holandia

55,5%(ogółem)

Irlandia

65 %(non-life) 50 % (life)

Luksemburg

10 %(ogółem)

Niemcy

15 %(non-life) 12 % (life)

Polska

8%(non-life) 10%(life)

Portugalia

15,6%(non-life) 1,8%(life)

Szwecja

25 %(non-life) 30 %(life)

Wielka Brytania

67 %(non-life) 58,3 % (life)

Włochy

24 %(non-life) 3 %(life)

Opracowanie własne na podstawie: Windows to the World, Materiały BIBAR, 1999, European Commission, Panorama of EU industry, Eurostat 1995/96, Wyniki sektora ubezpieczeń za rok 1998, Biuletyn PUNU, Departament analiz systemu ubezpieczeniowego, Warszawa, X 1999

W związku z tym, iż Polska nie spełnia jeszcze norm unijnych w zakresie sprawozdawczości, powyższe dane mogą nie być do końca porównywalne. Jednak analizując je, możemy wyciągnąć wnioski, iż tylko w Finlandii, Grecji, Luksemburgu i Portugalii ( chociaż w tym ostatnim porównywalny ) brokerzy mają mnie j szy udział w rynku niż w Polsce. W pozostałych państwach jest on większy, a w niektórych, jak w Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, czy Irlandii kilkakrotnie większy. Biorąc pod uwagę fakt, że w wielu aspektach Polska dąży do ujednolicenia procesów gosp o darczych z Unią Europejską oraz, iż zachodnie firmy narzucają pewne standardy ( i nie są to najczęściej firmy z Finlandii, Grecji, Luksemburga czy Portugalii ) należy spodziewać się wzrostu udziału brokerów w rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego.

CZĘŚĆ II >>