| |
| |
"Dziennik Ubezpieczeniowy" 2.11.2005
|
Egzamin brokerski - komentarze
Dlaczego tak mało osób zdaje?
(SPBUiR)
11 października odbył się kolejny egzamin na brokera ubezpieczeniowego. Spośród 60 osób zaliczyło go jedynie ok. 15. Na egzaminie po raz kolejny pojawiły się pytania typu:
+ Ile w 2003 r. wyniosła składka brutto w przeliczeniu na jednego mieszkańca?
+ Ile w 2003 r. wyniósł udział składki z ubezpieczeń OC i AC w składce z ubezpieczeń działu II?
+ Ile w 2003 r. wyniósł udział największego zakładu ubezpieczeń w składce z działu II?
+ Kiedy i gdzie powstała Polisa?
Postanowiliśmy sprawdzić, co na ten temat myślą przedstawiciele komisji egzaminacyjnej, środowiska brokerów i samych zdających. Zapytaliśmy ich:
+ czy tego typu pytania sprawdzają realną wiedzę na temat ubezpieczeń kandydatów na brokerów ubezpieczeniowych?
+ czy tego typu pytania w ogóle powinny znajdować się w teście?
+ czy tego typu informacje są potrzebne w codziennej pracy brokera?
+ jakiego typu pytania powinny pojawiać się na egzaminie?
Innym problemem zdających w przypadku egzaminu ustnego jest kwestia procedury odwoławczej od decyzji komisji. Zapytaliśmy, jak taka procedura powinna wyglądać?
W piątkowym Dzienniku przedstawiliśmy wypowiedzi na ten temat osób, które do egzaminu przystąpiły. Dziś publikujemy opinie dwóch członków komisji egzaminacyjnej: Ryszarda Micyka i Eugenii Nikołajewej oraz Tomasza Mintofta-Czyża, przewodniczącego SPBUiR.
Pytania na egzaminie muszą być wszechstronne
Na egzaminie na brokera ubezpieczeniowego powinny pojawiać się pytania wszelkiego typu, zarówno te odnoszące się do teorii, jak i praktyki ubezpieczeń. - twierdzi Ryszard Micyk, przewodniczący Komisji Egzaminacyjnej dla Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych.
Mała ilość osób zdających egzamin brokerski nie jest winą Komisji. Wynika ona z kilku faktów, przede wszystkim ze słabego przygotowania i teoretycznego i praktycznego kandydatów, z traktowania przez nich egzaminu, jako coś, co jest niemiłym obowiązkiem, który nikłym nakładem sił uda się pokonać, z wymuszania przez firmy na młodych pracownikach, bez praktycznego ich przygotowania, do spełnienia wymogów formalnych, bo ktoś je spełniać musi, a nowy pracownik bez swojego portfela jest ewidentnie najdogodniejszym celem takiej próby.
Niezależnie zresztą od uwag wcześniejszych, najważniejszy jest chyba czynnik czasu. Potencjalny kandydat do egzaminu, nawet po studiach ubezpieczeniowych winien mieć możliwość sprawdzić swoją wiedzę teoretyczną w praktyce. A to nie może być okres krótki, bo powinien on poznać choćby wszystkie lub większość rodzajów ubezpieczeń, ich specyfikę i zawiłości. W mniejszych firmach na to nie ma czasu, ważniejsze jest zdobycie klienta, a nie kształcenie ogólne pracownika.
Jeśli idzie o poziom pytań to oczywiście zawsze będą rozbieżności, co do skali ich trudności.
I różne też będą stanowiska w tym zakresie osób zdających pozytywnie i bez powodzenia. Ale mimo, że pytania według jednych są trudne, to znajdują się osoby, które uzyskują ponad 90 punktów. A są niestety i osoby którym do pięćdziesiątki daleko. Nie mówiąc już o zdających ustnie, których często podstawowym zadaniem jest znalezienie wytłumaczenia dlaczego się czegoś nie wie i przekonanie Komisji o "ciężkim dzieciństwie". Proza życia - niemiła.
Na egzaminie brokerskim powinny pojawiać się pytania wszelkiego typu, zarówno te odnoszące się do teorii, jak i praktyki ubezpieczeń.
Do ogólnych przepisów prawa i szczegółów ustawy ubezpieczeniowej. I do historii i do teraźniejszości. Po prostu takie, które dadzą pewność, że osoba która zdaje egzamin będzie przynajmniej, oczywiście nie tylko formalnie, spełniała warunki do zapewnienia właściwej obsługi swoich potencjalnych klientów.
Nikt do końca nie odpowie, które pytania sprawdzają wiedzę posiadaną przez zdającego. Tak jest w przypadku każdego egzaminu. Nawet 1000 punktowy test nie daje takiej szansy, choć pewnie ją zdecydowanie zwiększa. Przy teście stupytaniowym problemem jest oczywiście rozłożenie akcentów pomiędzy rodzaje ubezpieczeń, prawo, praktykę, etc. Czy jest to najlepiej robione. W tym względzie Komisja ma pewne przemyślenia i sugestie zmian, które będą wprowadzane sukcesywnie.
Już pewnie w najbliższym terminie egzaminu pojawią się być może nowe rozwiązania. Na pewno pytania będą aktualizowane tak by na bieżąco dopasowywać je do zmieniającej się rzeczywistości. Ale pytań "historyczno-statystycznych" nie unikniemy. Jedno, dwa na sto to niewiele, a jak ktoś może pracować na rynku, ba, go reprezentować, a nie znać podstawowych danych o nim. Oczywiście, że można, ale ...
Ryszard Micyk
Można się odwołać
(KNUiFE)
Komisja egzaminacyjna w swojej 9-letniej historii kilkakrotnie rozpatrywała odwołania od wyników egzaminu wnikliwie analizując każde z nich, a w uzasadnionych przypadkach dających podstawę do zmiany uzyskanego wyniku, podejmowała kolegialnie uchwały na korzyść zdających. - pisze Eugenia Nikołajewa, naczelnik Wydziału ds. Brokerów w Departamencie Nadzoru Pośrednictwa UKNUiFE.
Kwestię procedury odwoławczej od wyniku egzaminu reguluje § 28 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie działania Komisji Egzaminacyjnej dla Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych oraz sposobu przeprowadzania egzaminu dla brokerów ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych (Dz. U. z 2003 r., nr 211, poz. 2056 z późn. zm.), w którym wskazano, iż uczestnikom egzaminu przysługuje prawo pisemnego odwołania się od wyników egzaminu do Komisji w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia wyników.
Odwołanie, w terminie 30 dni od dnia jego złożenia, rozpatruje Komisja Egzaminacyjna, w skład której wchodzą osoby posiadające wyższe wykształcenie, wyróżniające się wysokim poziomem wiedzy z dziedziny ubezpieczeń osobowych i majątkowych. Są to: przewodniczący, zastępca przewodniczącego, sekretarz i 2 członków. Osobę składającą odwołanie Urząd Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych powiadamia listem poleconym o sposobie rozstrzygnięcia odwołania przez Komisję Egzaminacyjną.
Wyżej zacytowana regulacja dotyczy wszystkich uczestników egzaminu, którzy mają zamiar odwołać się od wyników egzaminu, zarówno pisemnego, jak i ustnego.
Komisja egzaminacyjna w swojej 9-letniej historii kilkakrotnie rozpatrywała odwołania od wyników egzaminu wnikliwie analizując każde z nich, a w uzasadnionych przypadkach dających podstawę do zmiany uzyskanego wyniku, podejmowała kolegialnie uchwały na korzyść zdających.
Eugenia Nikołajewa
Mogłoby być jeszcze gorzej
(SPBUiR)
Konsekwentne wprowadzenie pytań pozwalających na ocenę znajomości istotnych dla wykonywania pracy brokera zagadnień mogłoby doprowadzić do jeszcze bardziej żałosnych wyników egzaminów. - uważa Tomasz Mintoft-Czyż, prezes SPBUiR.
Podane przykłady pytań zadawanych osobom przystępującym do egzaminu brokerskiego są, w moim przekonaniu, dowodem na to, że nadal niewłaściwie jest pojmowana rola brokerów na rynku ubezpieczeń. Pytania te nijak się mają do podstawowych zadań stojących przed brokerami: profesjonalnego wykonania czynności związanych z oceną ryzyka i jego rzetelnym przedstawieniem ubezpieczycielom celem doprowadzenia do zawarcia umowy. Inaczej mówiąc, pytania tego rodzaju nie pozwalają na ocenę wiedzy i stopnia zrozumienia przez egzaminowanego teoretycznych i praktycznych zagadnień dotyczących rzemiosła brokerskiego.
Nie mam natomiast przekonania, czy konsekwentne wprowadzenie pytań pozwalających na ocenę znajomości istotnych dla wykonywania pracy brokera zagadnień, z położeniem nacisku na sprawy związane z praktyczną stroną działań brokerskich, nie przyniosłoby w efekcie jeszcze bardziej żałosnych wyników egzaminów. Jest oczywiste, że odpowiedzi na pytania w rodzaju tych, cytowanych, są łatwe do "wykucia", zwłaszcza w warunkach funkcjonującej (jak mi się wydaje) giełdy egzaminacyjnej. (Tym bardziej zdumiewają wyniki przeprowadzanych egzaminów!)
Choć muszę uczciwie zastrzec, że nie wiem jaka jest proporcja użytych przykładów do pytań merytorycznych wchodzących w zakres pytań egzaminacyjnych). Tymczasem pytania natury praktycznej wymagają faktycznej znajomości przedmiotu i - co jest, jak się okazuje, najrzadziej spotykane - zrozumienia na czym praca brokera polega i jaka jest jego funkcja na rynku. A tego rodzaju wiedzę zdobywa się przede wszystkim w działaniach praktycznych, a nie z podręczników.
Tomasz Mintoft-Czyż
Komentarz do: Egzamin dla brokerów: KNUiFE oblało (Dz.U. nr 208 (1357))
Nie jest zrozumiała uwaga o braku przedstawiciela Stowarzyszenia Brokerów w Komisji Egzaminacyjnej. Od szeregu lat aktywnym delegatem z ramienia Stowarzyszenia jest Sławomir Bany, broker posiadający zarówno wiedzę teoretyczną jak i wieloletnie doświadczenie praktyczne.
Tomasz M. Czyż
* * *

|
|