Dzisiaj posłowie mają zadecydować, czy brokerom ubezpieczeniowym mają płacić klienci, czy towarzystwa. Za tym drugim rozwiązaniem opowiedziała się Komisja Finansów Publicznych. Brokerzy uważają, że to ich wykończy.
Na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu ma dojść do trzeciego czytania pakietu ustaw ubezpieczeniowych. W ustawie o pośrednictwie znalazł się tymczasem zapis, który zdaniem brokerów zagraża istnieniu ich zawodu.
Chodzi o artykuł 18A, dodany w dniu 1 kwietnia w formie poprawki, zgłoszonej przez Grzegorza Woźnego, posła SLD, na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych. Zakłada on, że broker będzie otrzymywał wynagrodzenie od klienta, a nie jak dotychczas, od towarzystwa ubezpieczeniowego.
Taki przepis poparł również Andrzej Sopoćko, wiceminister finansów. Ma on zapobiegać patologiom, gdy pośrednik, reprezentujący klienta, pobiera wynagrodzenie od ubezpieczyciela.
Przerażenie na twarzy
Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych, oraz Polska Izba Brokerów wystosowały pisma do premiera, szefów klubów parlamentarnych i do wszystkich posłów z apelem o odrzucenie przepisu.
Przyjęcie przez Sejm poprawki, która nie została poddana konsultacjom branżowym, wprowadziłoby niespotykany w systemach prawnych innych krajów, w tym w szczególności w prawie krajów członkowskich Unii, system dyskryminujący jedną grupę pośredników. Postawienie polskich brokerów w pozycji gorszej od tej, w której znajdą się pozostałe podmioty rynku ubezpieczeniowego, zagraża egzystencji naszej grupy zawodowej - twierdzą brokerzy.
To dyskryminacja
Tomasz Mintoft-Czyż, prezes Stowarzyszenia Brokerów tłumaczy, że w praktyce klient zawsze płaci za koszty dystrybucji nizależnie, czy kupuje od towarzystwa, czy za pośrednictwem agenta, multiagencji lub brokera.
Zgodnie z nowymi przepisami, tylko w przypadku korzystania z brokera klient byłby informowany o wysokości opłaty za pośrednictwo, co traktowałby jako dodatkowy koszt.
W pozostałych przypadkach prowizję ukryto w składce. Co gorsza, polscy brokerzy byliby dyskryminowani także wobec unijnych brokerów działających w naszym kraju, ponieważ w żadnym państwie Unii podobne rygory nie obowiązują.
Oznacza to eliminację od razu około 80% brokerów, działających jako jednoosobowe firmy - ostrzega Tomasz Mintoft-Czyż - Duże firmy brokerskie mogą się bronić, tworząc lub rozwijając multiagencje.
Więcej kwiatków
Pakiet ustaw budzi więcej zastrzeżeń środowiska. Polska Izba Ubezpieczeń skierowała do premiera apel o odrzucenie poprawki, wprowadzającej do ustawy o działalności ubezpieczeniowej art. 29A. Zgodnie z nim w zarządach zakładów ubezpieczeń nie mogłyby zasiadać członkowie zarządów innych towarzystw lub instytucji finansowych.
To w Polsce praktyka powszechna i stosowana wewnątrz grup kapitałowych.
Towarzystwa uważają też, że nowe przepisy dają zbyt szerokie uprawnienia Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE).
* * *