| |
Ryszard Bociong "PULS BIZNESU" 10/2001
BROKERZY MUSZĄ PRZEMYŚLEĆ STRATEGIĘ SWEGO ROZWOJU
ROZKWIT działalności brokerskiej w Polsce rozpoczął się w połowie
ubiegłej dekady i w zasadzie trwa do dziś. Na rozwój tej branży wpłynęły
następujące czynniki:
-
zagraniczne inwestycje w Polsce i przeniesienie do nas zachodnich wzorów
zawierania ubezpieczeń;
-
powstanie prawdziwego rynku ubezpieczeniowego, wynikające z rozpoczęcia
działalności w Polsce filii wielu zagranicznych firm;
-
rozwój gospodarczy kraju i stałe zwiększanie się "masy" ubezpieczeniowej;
-
miękki rynek reasekuracyjny, którego konsekwencją było m. in. przyznanie
firmom ubezpieczeniowym w Polsce bardzo wysokich automatycznych limitów
akceptacyjnych, co z kolei zwiększało konkurencję między towarzystwami.
EFEKTEM stworzenia tych warunków było powstanie rynku konsumenta
czy brokera: niemal każde ubezpieczenie dało się gdzieś uplasować, po cenach
często urągających zasadom technicznej wyceny ryzyk. Brokerzy niekiedy
ograniczali działalność do poszukiwania firmy oferującej najniższą cenę
(tego chciała większość klientów), natomiast w mniejszym stopniu lub w
ogóle nie rozwijali funkcji naturalnie związanych z działalnością brokerów
na rynkach rozwiniętych: doradztwa finansowego, tworzenia nowych produktów,
usług zarządzania ryzykiem (risk management), czy administrowania portfelami
ubezpieczeń.
SYTUACJA taka w dużej mierze trwa do dziś. Wytworzyła się czołówka
firm brokerskich, zatrudniających już po kilkudziesięciu pracowników, z
oddziałami w całej Polsce. Funkcja pośrednictwa (transakcyjna) w dalszym
ciągu dominuje, chociaż niektóre grupy brokerskie rozpoczęły na dość szeroką
skalę dywersyfikację działalności, wykonując inne usługi - takie jak likwidacja
szkód, usługi assistance czy administrowanie programami ubezpieczeniowymi.
FIRMY brokerskie zajęły znaczącą pozycję na rynku ubezpieczeń
gospodarczych, który jest podstawową domeną ich działalności. Niestety,
w Polsce nie mamy precyzyjnych danych, dotyczących udziału brokerów, mierzonego
na przykład składką z ubezpieczeń dla przedsiębiorstw. Jednocześnie od
dwóch lat widzimy wyraźne osłabienie tempa wzrostu tego rynku, a obecna
sytuacja gospodarcza Polski raczej nie wróży radykalnej zmiany w tym zakresie.
NA RYNKU ubezpieczeń gospodarczych zaważą konsekwencje aktów
terrorystycznych z 11 września, a zwłaszcza ewentualne zmiany w polityce
firm reasekuracyjnych w stosunku do ubezpieczycieli. Dotychczas firmy te
- poprzez tzw. obligatoryjne umowy reasekuracyjne - umożliwiały polskim
ubezpieczycielom akceptacje ryzyk o bardzo wysokich sumach ubezpieczenia,
na warunkach i po stawkach, w które reasekuratorzy nie ingerowali. Taka
sytuacja raczej nie utrzyma się po 1 stycznia 2002 roku, czego konsekwencją
może być - w ubezpieczeniach dużych ryzyk gospodarczych - przejście od
rynku nabywcy do rynku sprzedawcy. Wymaga to od firm brokerskich przemyślenia
strategii rozwoju.
WKRÓTCE rynek brokerski czekają zmiany. Przetrwają i rozwiną
się te firmy, które obiorą kierunek rozwoju, uwzględniający nowe wyzwania:
-
konieczność dywersyfikacji usług i poszukiwania nowych źródeł dochodów;
-
dostosowanie się, w ryzykach gospodarczych, do rynku ubezpieczyciela -
oznacza to dalsze wzmocnienie profesjonalizmu kadr brokerskich;
-
zaangażowanie się w szerszym zakresie na rynku ubezpieczeń dla klientów
indywidualnych - od osobowych majątkowych po ubezpieczenia na życie i produkty
oszczędnościowe;
-
racjonalizację i zmniejszenie kosztów działalności - prawdopodobna jest
dalsza konsolidacja niektórych firm;
-
zwiększenie przejrzystości działania firm brokerskich - są one przecież
instytucjami zaufania publicznego.
Ryszard Bociong jest prezesem TUO Commercial Union Polska oraz
prezesem Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce. Członek-założyciel Stowarzyszenia
Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych (1992).
Ryszard Bociong "PULS BIZNESU" 10/2001

| |