| |
 |
Tomasz Mintoft-Czyż "GAZETA UBEZPIECZENIOWA" 27 września 2005
|
O brokerach, prowizjach i konkurencji
Najnowszy akt prawny z 9 grudnia 2002 r. obowiązujący na obszare Unii Europejskiej od 15 stycznia 2005 r.
(IMD) stanowi w pierwszych zdaniach preambuły, że "pośrednicy ubezpieczeniowi odgrywają kluczową rolę
w procesie dystrybucji produktów ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych na obszarze Wspólnoty".
Podstawy prawne
Dyrektywa 2002/92/EC o pośrednictwie ubezpieczeniowym
IMD definiuje pośrednictwo
ubezpieczeniowe jako "czynności
związane z prezentacją, dostarczaniem
informacji, składaniem ofert
lub wykonywaniem czynności
przygotowawczych do zawierania
umowy, lub zawarcie umowy ubezpieczenia,
bądź udział w administrowaniu
i wykonywaniu takich
umów, w szczególności w przypadku
wydarzenia się szkody".
Podstawowe dwie zasady, na
których oparta jest konstrukcja dyrektywy
stanowią:
1. ochronę konsumentów
2. zapewniają jednolitą płaszczyznę
dla działań konkurencyjnych
wszystkich podmiotów (zarówno
osób fizycznych, jak i prawnych)
zajmujących się pośrednictwem
(przedmiotowa koncepcja
pośrednictwa).
Z polskich przepisów regulujących
materię ubezpieczeniową, na
pierwszym miejscu należy wymienić
przestarzały i nie odpowiadający
wymogom gospodarki rynkowej
kodeks cywilny. W praktyce pośrednictwa
ubezpieczeniowego
szczególne utrudnienie stanowi zapis
art. 822.2 k.c. uniemożlwiający
stosowanie triggera czasowego
claims made do umów obowiązkowego
ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej niezależnych pośredników.
Ustawa z dnia 22 maja 2003 r.
o pośrednictwie ubezpieczeniowym
wraz z późniejszymi zmianami
dostosowuje polskie prawo do
wymagań dyrektywy 2002/92/UE,
w szczególności w zakresie obowiązków
rejestracji pośredników,
wymagań kwalifikacyjnych: edukacji
zawodowej, dobrej reputacji,
ubezpieczenia OC i zakresu informacji,
które pośrednicy zobowiązani
są przekazywać ubezpieczonym.
Ustawa jest nowoczesnym aktem
normatywnym umożliwiającym
prawidłowe funkcjonowanie
polskiego rynku usług pośrednictwa
ubezpieczeniowego w granicach
Wspólnoty.
Zasadniczy mankament nowej
regulacji wynika z przyjęcia
w ustawie, odmiennie niż przewiduje
to dyrektywa, podmiotowej
koncepcji pośrednictwa. Definicja
podmiotowa, zezwalająca na
wykonywanie czynności pośrednictwa
jedynie agentom i brokerom,
stwarza jednocześnie, z naruszeniem
zasady równości w działaniach
na konkurencyjnym rynku,
sposobność do wykonywania niektórych
czynności pośrednictwa
innym podmiotom, np. konsultantom).
Podmiotowa definicja
umożliwia także nierówne traktowanie
brokerów i agentów w prawie
i w regułach podatkowych.
Podmioty kontrolujące
i nadzorujące rynek ubezpieczeń
w Polsce
Wypada wspomnieć rolę i znaczenie
dla rozwoju rynku usług pośrednictwa
odgrywaną przez Ministerstwo
Finansów, KNUiFE
i Rzecznika Ubezpieczonych. Każdy
z tych podmiotów, w granicach
swoich uprawnień, wywiera poważny
wpływ na kształt i praktykę
funkcjonowania rynku.
Doskonalenie kwalifikacji zawodowych
przez pośredników ubezpieczeniowych
Temat szkoleń - w szczególności brokerów,
którzy nie są szkoleni przez towarzystwa
ubezpieczeń (bo nie sprzedają, lecz kupują
i modelują - w imieniu klientów - dostępne na
rynku produkty ubezpieczeniowe) pojawił się
równocześnie z powstaniem w Polsce rynku
i pojawieniem się niezależnych pośredników.
Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych
wpisało w statut organizacji zadania
związane ze szkoleniami. Zadania te były
przez szereg lat realizowane w formie organizowania
bezpośrednich szkoleń, których tematy
wybierano na podstawie zapotrzebowania
zgłaszanego przez brokerów. Z biegiem czasu
formuła szkoleń bezpośrednich wyczerpała
się, a zajęcia cieszyły się coraz mniejszym zainteresowaniem.
Podstawowym mankamentem
tak prowadzonych szkoleń była ich praktyczna
niedostępność dla słuchaczy spoza Warszawy.
Próbą rozwiązania problemu szkoleń była
koncepcja wprowadzenia systemu "kanadyjskiego"
w formule dobrowolnego udziału brokerów
w szkoleniach organizowanych przez
jednostki dydaktyczne, towarzystwa ubezpieczeń
lub inne kwalifikowane podmioty ocenione
i zalecone przez wyłonioną w tym celu Komisję
ds. Szkoleń działającą przy udziale
i pod patronatem Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej.
Koncepcja ta nigdy nie doczekała
się realizacji, głównie z uwagi na toczące się
prace legislacyjne, które miały przynieść ustawowe,
systemowe rozwiązanie problemu.
Ustawa z 22 maja 2003 r. wprowadziła wprawdzie
deklaratywny przepis obligujący pośredników
do doskonalenia kwalifikacji zawodowych,
lecz pozostawiła decyzję w tej sprawie
Ministrowi Finansów, który otrzymał zadanie
wypełnienia deklaracji treścią. Rozporządzenie
wykonawcze Ministra Finansów wydane
w tym roku wprowadziło zasady dotyczące
szkoleń (tematyka, wymóg "zaliczenia" 50 godzin
nauki w okresie trzech lat, etc.) jednak
bez określenia kto i jak szkolenia takie ma prowadzić
i bez narzucania konkretnych formuł.
Można takie rozwiązanie oceniać negatywnie
- jako zbyt ogólnikowe i nie wnoszące w rzeczywistości
żadnych zmian do stanu istniejącego
obecnie. Ocena taka stanowiłaby przyznanie
słuszności osobom traktującym ustawowy
wymóg czysto formalnie i poddanie się
opiniom utrzymującym, że pośrednicy pragną
zarabiać pieniądze bez włożenia wysiłku intelektualnego
i finansowego, jaki się wiąże
z każdym wartościowym szkoleniem.
Z drugiej strony, można jednak uznać przyjętą
formułę za ważną deklarację adresowaną do
świadomych specjalistów mających pełne
zrozumienie potrzeby stałego doskonalenia
swojej wiedzy teoretycznej w warunkach ciągle
rozwijającego się rynku, pojawiania się
nowych koncepcji i nowych form dystrybucji.
Uznając słuszność przysłowia głoszącego, że
można konia doprowadzić do źródła, lecz nie
sposób zmusić go do picia wody, wypada chyba
uznać przyjęte rozwiązanie za praktyczne
oraz za wyraz szacunku i zaufania dla naszej
grupy zawodowej.
Na bardzo konkurencyjnym rynku usług pośrednictwa
jest i powinno być troską każdego
brokera, każdej firmy pośrednictwa, aby osoby
wykonujące skomplikowane czynności
brokera czy agenta, obarczone dużą odpowiedzialnością
(także finansową) za jakość
doradztwa, posiadały najwyższej próby wiedzę
i umiejętności pozwalające im wygrać
w walce o zdobycie i utrzymanie klienta.
Ustawodawca potraktował więc nas - pośredników
- jak osoby dojrzałe i odpowiedzialne,
w pełni świadome wagi wykonywanego zawodu
i roli pełnionej przez nas na rynku.
Pozostaje nam tylko docenić to zaufanie i dobrze
rozumieć własną rolę i zadania.
Rola brokera
Nowa grupa zawodowa
Pośród zawodów obecnych na
polskim rynku ubezpieczeń, brokerzy
stanowią najmłodszą, najmniej
znaną i najmniej rozumianą
grupę, której rola i zadania często
są niewłaściwie określane. Stwierdzenie
to odnosi się w pierwszym
rzędzie do konsumentów usług
ubezpieczeniowych, ale także do
kręgów ustawodawczych, administracji
i nadzoru.
Brokerzy działają w imieniu
i na rzecz klientów, najczęściej -
choć nie wyłącznie - podmiotów
gospodarczych znaczniejszych
rozmiarów i mających bardziej złożone
potrzeby w sferze ubezpieczeń.
Brokerzy asystują klientom
w ocenie zagrażających im ryzyk,
projektują dla nich programy ubezpieczeniowe,
negocjują warunki
pokrycia i stawki oraz plasują ryzyka
na rynku. Ponadto, przez cały
czas trwania ochrony ubezpieczeniowej,
brokerzy wykonują szereg
usług i czynności związanych
z realizacją umów. Mniej znaną
i przyjmowaną stroną działań brokerskich
są czynności wykonywane
w interesie ubezpieczycieli.
Obok podstawowej funkcji znajdowania
klientów dla towarzystw,
wymienić można rozliczne czynności
związane z przygotowaniem
informacji i dokumentów, wprowadzaniem
klientów w tajniki kontraktów
ubezpieczenia czy profesjonalny
serwis świadczony w procesie
likwidacji szkód. Czynności
te usprawniają przepływ informacji,
pozwalają towarzystwom na realizację
wymiernych oszczędności
przy ocenie ryzyk i w dalszym toku
realizacji umów.
Znaczenie brokerów w poszczególnych
krajach świata jest bardzo
zróżnicowane. W krajach anglosaskich
jest ono bardzo poważne i dobrze
ugruntowane. Natomiast
w większości "nowych" krajów
członkowskich Wspólnoty, a także
w krajach skandynawskich i w niektórych
innych krajach europejskich
zapotrzebowanie na usługi
brokerów i zrozumienie roli przez
nich pełnionej w rozwoju rynków
ubezpieczeń, w rozproszeniu ryzyk
i w zapewnianiu konkurencyjności
warunków i cen ubezpieczenia jest
nadal niskie lub umiarkowane.
W Europie - UK, kraje Beneluksu
czy Francja - są krajami,
w których niezależni pośrednicy -
w szczególności brokerzy ubezpieczeniowi
- zajmują poczesne i poważane
miejsca na rynkach ubezpieczeń.
W tych krajach znacząca
część składek ubezpieczeniowych
jest obsługiwana przez brokerów.
Niemcy, Włochy a także Hiszpania
i Portugalia są krajami, w których
większą rolę rynkową odgrywają
agenci, zwłaszcza agenci zależni
od towarzystw, pracujący na
zasadach wyłączności.
W "nowych" państwach członkowskich
UE oraz w krajach skandynawskich
udział brokerów w obsłudze
klientów i składek jest najniższy.
W Polsce szacuje się go na
poziomie kilkunastu procent
wszystkich składek zbieranych na
rynku w ubezpieczeniach z Działu
II, i na poziomie zaledwie 1-1,5%
składek w Dziale I.
Ewolucja roli brokerów
na współczesnych rynkach
ubezpieczeń
Na przestrzeni ostatnich dwudziestu
lat rola brokerów rozwinęła
się z prostych funkcji pośrednictwa
w zawieraniu kontraktów w rolę
specjalisty świadczącego usługi zarówno
na rzecz klientów, jak i na
rzecz towarzystw ubezpieczeń. Do
nowych funkcji brokerów zalicza
się zarządzanie procesami likwidacji
szkód czy zarządzania ryzykiem,
funkcji wybiegających poza tradycyjne
czynności związane z negocjowaniem
warunków pokrycia
i stawek. Te czynności profesjonalnych
konsultantów zajmują obecnie
najpoważniejsze miejsce wśród
funkcji pełnionych przez brokerów.
Brokerzy wypracowali sobie
mocną pozycję w sferze alternatywnych
metod transferu ryzyka
(np. w obsłudze captive companies)
czy też w sferze rozwiązywania zadań
z dziedziny benefitów pracowniczych.
Według oceny dokonanej przez
jedną z czołowych światowych
firm reasekuracyjnych, brokerzy
osiągają przeciętnie zyski na poziomie
9% przychodów. W osiąganych
przez brokerów przychodach coraz
większy udział mają wynagrodzenia
opłacane przez klientów bezpośrednio,
z tytułu usług o nie transakcyjnym
charakterze. Ta tendencja
występuje w zasadzie wyłącznie
w sferze obsługi wielkich, międzynarodowych
korporacji handlowych
czy przemysłowych.
Brokerzy mają poważny udział
w dywersyfikacji rynków, wpływają
na wzrost konkurencyjności
tych rynków i na wzbogacenie
oferty towarzystw o lepsze, bardziej
innowacyjne produkty.
Problemy i wyzwania
dla polskich brokerów
Doskonalenie kwalifikacji
zawodowych
Sprawa dostępu do wiedzy
o ubezpieczeniach i zdobywania doświadczenia
jest od pierwszych lat
formowania rynku najistotniejszym
i najtrudniejszym zadaniem przedstawicieli
tej młodej w Polsce profesji.
Dodatkową trudność stwarza
brak ukształtowanych zwyczajów
rynkowych i tradycji, co czyni tym
trudniejszym zrozumienie, na czym
polega wartość dodana w tej gałęzi
usług. Długie lata funkcjonowania
monopolu państwowego, brak konkurencji
i ogólny niedorozwój sektora
usług stwarzają potrzebę edukacji
nie tylko samych pośredników,
lecz także wszystkich potencjalnych
konsumentów świadczonych przez
nich usług.
O ile jednak zadanie kształcenia
brokerów jest przede wszystkiem
ich własnym problemem
i potrzebą, o tyle edukacja konsumentów
jest znacznie szerszym
problemem, zadaniem dla systemu
edukacji powszechnej na wszystkich
poziomach, dla mediów i dla
organizacji zawodowych we
wszystkich segmentach branży
ubezpieczeniowej.
W miarę dojrzewania polskiego
rynku ubezpieczeń jakość usług
świadczonych w poszczególnych
jego segmentach, w tym także
w sferze pośrednictwa, zajmuje coraz
poważniejsze miejsce w walce
konkurencyjnej. Przystąpienie Polski
do Unii Europejskiej przyniosło
też gwałtowne poszerzenie potencjalnej
liczby uczestników gry
rynkowej.
Wprawdzie mechanizmy gry rynkowej
stanowią najskuteczniejszy instrument
wyzwalający energię niezbędną
do powstania, w odpowiedzi
na zapotrzebowanie na wiedzę, stosownych,
wartościowych form i instytucji,
w których tę wiedzę można
zdobyć, wydaje się, że pozostawienie
tego problemu do rozwiązania
wyłącznie przez rynek może w warunkach
ostrej konkurencji z zewnątrz
doprowadzić do katastrofy
większości obecnie funkcjonujących
firm. Zagrożenie to jest realne
zwłaszcza dla mniejszych firm brokerskich,
dla których zdobycie środków
finansowych na szkolenie
pracowników jest bardzo trudne.
Ubezpieczenie
odpowiedzialności cywilnej
z tytułu wykonywania zawodu
W tym przypadku to nie zagrożenie
tkwiące w samym rynku,
lecz wynikające z potrzeby ochrony
konsumentów przepisy prawa
unijnego przyniosły wymogi, którym
trudno sprostać wielu z małych
firm brokerskich. Wysokie limity
odpowiedzialności wymagane
przez przepisy nowego prawa,
obowiązujące od stycznia 2005 r.,
wywołały drastyczny wzrost składek
za ubezpieczenie OC zawodowej
niezależnych pośredników
ubezpieczeniowych. Natychmiastowym
efektem wzrostu składek
była rezygnacja z prowadzenia niezależnej
działalności przez 20%
firm brokerskich. Wysoki koszt
ubezpieczenia OC zawodowej jest
wywołany nie tylko wysokim limitem
odpowiedzialności, lecz także
przepisem art. 822.2 kodeksu cywilnego,
który uniemożliwia stosowanie
tzw. triggera czasowego
claims made powszechnie przyjętego
dla tej klasy ryzyk w praktyce
światowych rynków ubezpieczeniowych
i reasekuracyjnych. Pilnie
potrzebna jest zmiana regulacji
prawnych w tym zakresie.
Dochodzenie prokuratora Spitzera
- etyka biznesu
Niedawne wydarzenia na rynku
ubezpieczeń USA (dochodzenie
prokuratora Spitzera) dały początek
prowadzonej na skalę światową
dyskusji na temat tradycyjnego
modelu wynagrodzeń brokerskich.
System wynagrodzeń prowizyjnych
jest często krytykowany jako
źródło konfliktu interesów. W dyskusji
padają głosy, że system ten
winien być zastąpiony systemem
wynagrodzeń opłacanych bezpośrednio
przez klientów firm brokerskich
lub też przez system tzw.
"kwotacji netto".
Dochodzenie prokuratora Stanu
Nowy Jork Eliota Spitzera ujawniło
praktykę rynkową stosowaną
przez wielkie firmy brokerskie i niektóre
znane towarzystwa ubezpieczeń
(w szczególności krytyce poddano
system tzw. nadprowizji - dodatkowych
wynagrodzeń zależnych
od wartości portfela zleceń lokowanych
przez brokera w danym towarzystwie,
bądź też zależnych od rentowności
takiego portfela dla towarzystwa),
która może stać
w sprzeczności z przyjętymi standardami
etyki biznesu. W tym
samym czasie nabrały rozgłosu nieliczne
przypadki nieetycznych zachowań
polskich brokerów i polskich
ubezpieczycieli, mające związek
z nieprawidłowym traktowaniem
wynagrodzeń prowizyjnych.
Dodatkowy rozgłos zyskały te wydarzenia
z uwagi na zaangażowanie
w jedną ze spraw znanych postaci
ze sceny politycznej w Polsce.
Zarówno wydarzenia krajowe,
jak i te o zasięgu globalnym, wyzwoliły
negatywne oceny działań
brokerów, w szczególności w odniesieniu
do wynagrodzeń prowizyjnych.
Trudno się oprzeć wrażeniu,
że skwapliwe podchwycenie tematu
przez niektórych graczy rynkowych
zawdzięczamy ich skłonności do
ochrony partykularnych interesów,
często związanych z panującą do
niedawna monopolistyczną strukturą
polskich ubezpieczeń.
Transparentność
i konflikt interesów
Nawoływania o większą transparentność
działań brokerskich
pojawiły się na całym świecie, także
w Polsce. Krytycy tradycyjnego
modelu zarzucają brokerom, że
działają oni w sposób rodzący konflikt
interesu własnego z interesem
klienta.
Można wysuwać tezę, że usytuowanie
brokera na rynku rodzi
w pewnych okolicznościach możliwość
zaistnienia konfliktu interesów.
Teza ta odnosi się zresztą do
działań wszystkich pośredników,
niezależnie od rodzaju transakcji,
w których uczestniczą.
Pozostaje jednak faktem, że rynki
ubezpieczeń nie wypracowały
jak dotychczas lepszej formuły niezależnego
pośrednictwa. Zdarzające
się sporadycznie przypadki nieetycznych
zachowań są wspólne
dla wszystkich gałęzi działań ludzkich.
Naturalnie, w sferze finansów
są one szczególnie naganne. Niemniej
sporadycznie występujące
zjawiska patologiczne nie powinny
prowadzić do wniosku, że model
działań brokerskich jest niewłaściwy
i wymaga gruntownej zmiany.
Fakt, że zjawiska patologiczne
się pojawiają stanowi sygnał dla
rynku, aby wzmocnić zasady
etyki biznesu i ich stosowanie
w praktyce, aby lepiej chronić
konsumentów przed nieuczciwymi
kontrahentami.
Wynagrodzenie brokerów
ubezpieczeniowych
Nie ulega wątpliwości, że eliminacja
systemu prowizyjnych wynagrodzeń
brokerskich odniosłaby negatywny
skutek na działanie wolnego
rynku usług ubezpieczeniowych
w formie przyjętej dziś we wszystkich
rozwiniętych krajach. Eliminacja
wynagrodzeń prowizyjnych brokerów
i zastąpienie ich wynagrodzeniami
opłacanymi wyłącznie
przez klientów przyniosłaby eliminację
z rynku małych i średnich
firm brokerskich obsługujących
dziś małe i średnie firmy oraz klientów
indywidualnych. Pozostałyby
w grze jedynie największe firmy
brokerskie, które świadczą usługi
na rzecz wielkich korporacji, które
w dużej mierze negocjują z klientami
wysokość wynagrodzeń (czy to
prowizyjnych, czy też opłacanych
wprost przez klientów). Należy jednak
zaznaczyć, że w tej sferze działań
najwięksi brokerzy nie konkurują
z małymi pośrednikami, czy to
agentami, czy też brokerami,
a składki ubezpieczeniowe są negocjowane
indywidualnie dla każdego
klienta, co umożliwia rozgraniczenie
kosztu ubezpieczenia ryzyka od
innych elementów składki.
Prawdziwymi przegranymi
w przypadku wprowadzenia zakazu
otrzymywania przez brokerów
wynagrodzeń prowizyjnych staliby
się jednak konsumenci. Eliminacja
niezależnych pośredników działających
w imieniu klientów pozbawiłaby
konsumentów niezależnej,
bezstronnej porady i wiedzy
o skomplikowanej materii ubezpieczeń.
W warunkach działania rynków,
zwłaszcza wobec pozostawienia
bez zmian systemu wynagradzania
agentów ubezpieczeniowych
i wobec braku transparentności
towarzystw ubezpieczeń
w sferze kosztów (w tym przede
wszystkim kosztów akwizycji), wynagrodzenie
płacone bezpośrednio
brokerom jawiłoby się konsumentom
jako dodatkowy koszt
czyniący ubezpieczenie niekonkurencyjnym
i nieatrakcyjnym, zbyt
wysoki (i na ogół nie chciany).
Koszt ubezpieczenia stałby się
jeszcze wyższy w relacji do ubezpieczeń
oferowanych za pośrednictwem
agentów lub przez własne
służby ubezpieczycieli.
Z uwagi na powyższe aspekty
rynkowe obecnie stosowanych rozwiązań,
należy uznać wszelką ingerencję
w materię wynagrodzeń
brokerskich za szkodliwą i dla rynków
i dla konsumentów. Materia
ta winna być wyłączną domeną negocjacji
między stronami.
Europejska Federacja Pośredników
Ubezpieczeniowych BIPAR
i jej organizacje członkowskie są
przeciwne wszelkim próbom administracyjnego
czy prawnego regulowania
wynagrodzeń brokerskich.
We współczesnym społeczeństwie
każdy uczestnik rynku ma
świadomość, że każda usługa ma
swoją cenę. Pośrednicy ubezpieczeniowi
podkreślają, że podstawową
cechą konkurencyjnego rynku
jest swobodny dostęp do bezstronnej
informacji pozwalający
konsumentom na podejmowanie
świadomych decyzji w sprawach
ubezpieczeń. Niezależni pośrednicy
ubezpieczeniowi zawsze pełnili
istotną rolę w zachowaniu konkurencyjności
rynków. Przy ogromnej
liczbie uczestników rynku
usług ubezpieczeniowych i pośrednictwa,
rynek usług pośrednictwa
jest w Europie niezwykle konkurencyjny.
Fakt ten dobrze służy interesom
konsumentów.
Nowoczesna regulacja prawna
usług pośrednictwa ubezpieczeniowego
zawarta w dyrektywie
92/2002UE, która obowiązuje od 15
stycznia 2005 r. gwarantuje konsumentom
ochronę i bezpieczeństwo.
Wysokie standardy profesjonalizmu
obowiązują wszystkich pośredników,
niezależnie od formy prawnej
obranej przez nich działalności.
Nowa dyrektywa narzuca pośrednikom
bardzo rygorystyczne
wymogi w zakresie informacji, które
są oni zobowiązani przekazywać
klientom we wszystkich fazach
przygotowywania i wykonania
umów ubezpieczenia. Zdaniem
BIPAR te właśnie postanowienia
dyrektywy znacząco wpłyną
na podniesienie stopnia transparentności
i zrozumienia zagadnień
związanych z ubezpieczeniami,
w tym także wpłyną na wyjaśnienie
wątpliwości, które klienci
mogą mieć w odniesieniu do działań
pośredników.
W odniesieniu do wynagrodzeń
pośredników ubezpieczeniowych
BIPAR przyjął w 2003 roku
następujące zasady:
. Każdy pośrednik ubezpieczeniowy
jest uprawniony do otrzymywania
godziwego wynagrodzenia
za świadczone przez siebie
usługi.
. Sprawa wynagrodzeń pośredników
za świadczone przez nich
usługi jest materią zastrzeżoną
do decyzji stron.
. Akty prawne lub skoordynowane
działania podmiotów obecnych
na rynku zmierzające do
określenia stawek prowizyjnych
lub do regulacji formy wynagrodzeń
będą uznane przez BIPAR
za poważne naruszenie podstawowych
zasad działania rynku
i wolnej konkurencji przyjętych
w międzynarodowej praktyce.
. Pośrednicy mogą otrzymywać
wynagrodzenie w postaci prowizji
lub wynagrodzeń opłacanych
bezpośrednio przez klientów,
lub, jeżeli się tak umówią, w obu
tych formach równolegle. W takich
przypadkach zobowiązani
są oni do odpowiedniego informowania
klientów.
Nie można uniknąć sytuacji,
w których klienci nadal będą mieć
wątpliwości lub nie będą w pełni
rozumieć roli pełnionej na rynku
przez brokerów, wartości dodanej
wnoszonej przez nich do relacji
rynkowych i zasad ich wynagrodzenia.
Klienci mogą też mieć uzasadnione
wątpliwości w przedmiocie
struktury kosztów dystrybucji
ubezpieczeń ponoszonych przez
ubezpieczycieli.
W sektorze gospodarki, który
opiera się na zaufaniu, należy dążyć
do unikania wszelkich niejasności.
Brokerzy, ubezpieczyciele
i organa nadzoru i kontroli, działając
w dobrze pojętym interesie
konsumentów i dla rozwoju rynku
winni podejmować działania wyjaśniające
rolę pełnioną przez pośredników,
w szczególności w sytuacjach
stwarzających rzeczywiste
lub pozorne konflikty interesów.
Równolegle konieczna jest promocja
i szerzenie wiedzy o istocie
i zasadach funkcjonowania rynku
opartego na zasadach uczciwej
konkurencji, umożliwiającego
działania wszystkich jego uczestników,
dużych i małych, krajowych
i zagranicznych.
Tomasz Mintoft-Czyż
Autor jest prezesem
Stowarzyszenia Polskich
Brokerów Ubezpieczeniowych
i Reasekuracyjnych
oraz sekretarzem generalnym
BIPAR.
Tytuł pochodzi od redakcji
* * *

|
|