Tomasz Mintoft-Czyż
"GAZETA UBEZPIECZENIOWA"
27 września 2005

O brokerach, prowizjach i konkurencji

Najnowszy akt prawny z 9 grudnia 2002 r. obowiązujący na obszare Unii Europejskiej od 15 stycznia 2005 r. (IMD) stanowi w pierwszych zdaniach preambuły, że "pośrednicy ubezpieczeniowi odgrywają kluczową rolę w procesie dystrybucji produktów ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych na obszarze Wspólnoty".

Podstawy prawne Dyrektywa 2002/92/EC o pośrednictwie ubezpieczeniowym

IMD definiuje pośrednictwo ubezpieczeniowe jako "czynności związane z prezentacją, dostarczaniem informacji, składaniem ofert lub wykonywaniem czynności przygotowawczych do zawierania umowy, lub zawarcie umowy ubezpieczenia, bądź udział w administrowaniu i wykonywaniu takich umów, w szczególności w przypadku wydarzenia się szkody". Podstawowe dwie zasady, na których oparta jest konstrukcja dyrektywy stanowią:
1. ochronę konsumentów
2. zapewniają jednolitą płaszczyznę dla działań konkurencyjnych wszystkich podmiotów (zarówno osób fizycznych, jak i prawnych) zajmujących się pośrednictwem (przedmiotowa koncepcja pośrednictwa).
Z polskich przepisów regulujących materię ubezpieczeniową, na pierwszym miejscu należy wymienić przestarzały i nie odpowiadający wymogom gospodarki rynkowej kodeks cywilny. W praktyce pośrednictwa ubezpieczeniowego szczególne utrudnienie stanowi zapis art. 822.2 k.c. uniemożlwiający stosowanie triggera czasowego claims made do umów obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej niezależnych pośredników.
Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym wraz z późniejszymi zmianami dostosowuje polskie prawo do wymagań dyrektywy 2002/92/UE, w szczególności w zakresie obowiązków rejestracji pośredników, wymagań kwalifikacyjnych: edukacji zawodowej, dobrej reputacji, ubezpieczenia OC i zakresu informacji, które pośrednicy zobowiązani są przekazywać ubezpieczonym.
Ustawa jest nowoczesnym aktem normatywnym umożliwiającym prawidłowe funkcjonowanie polskiego rynku usług pośrednictwa ubezpieczeniowego w granicach Wspólnoty.
Zasadniczy mankament nowej regulacji wynika z przyjęcia w ustawie, odmiennie niż przewiduje to dyrektywa, podmiotowej koncepcji pośrednictwa. Definicja podmiotowa, zezwalająca na wykonywanie czynności pośrednictwa jedynie agentom i brokerom, stwarza jednocześnie, z naruszeniem zasady równości w działaniach na konkurencyjnym rynku, sposobność do wykonywania niektórych czynności pośrednictwa innym podmiotom, np. konsultantom). Podmiotowa definicja umożliwia także nierówne traktowanie brokerów i agentów w prawie i w regułach podatkowych.

Podmioty kontrolujące i nadzorujące rynek ubezpieczeń w Polsce

Wypada wspomnieć rolę i znaczenie dla rozwoju rynku usług pośrednictwa odgrywaną przez Ministerstwo Finansów, KNUiFE i Rzecznika Ubezpieczonych. Każdy z tych podmiotów, w granicach swoich uprawnień, wywiera poważny wpływ na kształt i praktykę funkcjonowania rynku.

Doskonalenie kwalifikacji zawodowych przez pośredników ubezpieczeniowych

Temat szkoleń - w szczególności brokerów, którzy nie są szkoleni przez towarzystwa ubezpieczeń (bo nie sprzedają, lecz kupują i modelują - w imieniu klientów - dostępne na rynku produkty ubezpieczeniowe) pojawił się równocześnie z powstaniem w Polsce rynku i pojawieniem się niezależnych pośredników.
Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych wpisało w statut organizacji zadania związane ze szkoleniami. Zadania te były przez szereg lat realizowane w formie organizowania bezpośrednich szkoleń, których tematy wybierano na podstawie zapotrzebowania zgłaszanego przez brokerów. Z biegiem czasu formuła szkoleń bezpośrednich wyczerpała się, a zajęcia cieszyły się coraz mniejszym zainteresowaniem. Podstawowym mankamentem tak prowadzonych szkoleń była ich praktyczna niedostępność dla słuchaczy spoza Warszawy. Próbą rozwiązania problemu szkoleń była koncepcja wprowadzenia systemu "kanadyjskiego" w formule dobrowolnego udziału brokerów w szkoleniach organizowanych przez jednostki dydaktyczne, towarzystwa ubezpieczeń lub inne kwalifikowane podmioty ocenione i zalecone przez wyłonioną w tym celu Komisję ds. Szkoleń działającą przy udziale i pod patronatem Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej. Koncepcja ta nigdy nie doczekała się realizacji, głównie z uwagi na toczące się prace legislacyjne, które miały przynieść ustawowe, systemowe rozwiązanie problemu.
Ustawa z 22 maja 2003 r. wprowadziła wprawdzie deklaratywny przepis obligujący pośredników do doskonalenia kwalifikacji zawodowych, lecz pozostawiła decyzję w tej sprawie Ministrowi Finansów, który otrzymał zadanie wypełnienia deklaracji treścią. Rozporządzenie wykonawcze Ministra Finansów wydane w tym roku wprowadziło zasady dotyczące szkoleń (tematyka, wymóg "zaliczenia" 50 godzin nauki w okresie trzech lat, etc.) jednak bez określenia kto i jak szkolenia takie ma prowadzić i bez narzucania konkretnych formuł.
Można takie rozwiązanie oceniać negatywnie - jako zbyt ogólnikowe i nie wnoszące w rzeczywistości żadnych zmian do stanu istniejącego obecnie. Ocena taka stanowiłaby przyznanie słuszności osobom traktującym ustawowy wymóg czysto formalnie i poddanie się opiniom utrzymującym, że pośrednicy pragną zarabiać pieniądze bez włożenia wysiłku intelektualnego i finansowego, jaki się wiąże z każdym wartościowym szkoleniem.
Z drugiej strony, można jednak uznać przyjętą formułę za ważną deklarację adresowaną do świadomych specjalistów mających pełne zrozumienie potrzeby stałego doskonalenia swojej wiedzy teoretycznej w warunkach ciągle rozwijającego się rynku, pojawiania się nowych koncepcji i nowych form dystrybucji. Uznając słuszność przysłowia głoszącego, że można konia doprowadzić do źródła, lecz nie sposób zmusić go do picia wody, wypada chyba uznać przyjęte rozwiązanie za praktyczne oraz za wyraz szacunku i zaufania dla naszej grupy zawodowej.
Na bardzo konkurencyjnym rynku usług pośrednictwa jest i powinno być troską każdego brokera, każdej firmy pośrednictwa, aby osoby wykonujące skomplikowane czynności brokera czy agenta, obarczone dużą odpowiedzialnością (także finansową) za jakość doradztwa, posiadały najwyższej próby wiedzę i umiejętności pozwalające im wygrać w walce o zdobycie i utrzymanie klienta. Ustawodawca potraktował więc nas - pośredników - jak osoby dojrzałe i odpowiedzialne, w pełni świadome wagi wykonywanego zawodu i roli pełnionej przez nas na rynku.
Pozostaje nam tylko docenić to zaufanie i dobrze rozumieć własną rolę i zadania.



Rola brokera
Nowa grupa zawodowa


Pośród zawodów obecnych na polskim rynku ubezpieczeń, brokerzy stanowią najmłodszą, najmniej znaną i najmniej rozumianą grupę, której rola i zadania często są niewłaściwie określane. Stwierdzenie to odnosi się w pierwszym rzędzie do konsumentów usług ubezpieczeniowych, ale także do kręgów ustawodawczych, administracji i nadzoru.
Brokerzy działają w imieniu i na rzecz klientów, najczęściej - choć nie wyłącznie - podmiotów gospodarczych znaczniejszych rozmiarów i mających bardziej złożone potrzeby w sferze ubezpieczeń. Brokerzy asystują klientom w ocenie zagrażających im ryzyk, projektują dla nich programy ubezpieczeniowe, negocjują warunki pokrycia i stawki oraz plasują ryzyka na rynku. Ponadto, przez cały czas trwania ochrony ubezpieczeniowej, brokerzy wykonują szereg usług i czynności związanych z realizacją umów. Mniej znaną i przyjmowaną stroną działań brokerskich są czynności wykonywane w interesie ubezpieczycieli.
Obok podstawowej funkcji znajdowania klientów dla towarzystw, wymienić można rozliczne czynności związane z przygotowaniem informacji i dokumentów, wprowadzaniem klientów w tajniki kontraktów ubezpieczenia czy profesjonalny serwis świadczony w procesie likwidacji szkód. Czynności te usprawniają przepływ informacji, pozwalają towarzystwom na realizację wymiernych oszczędności przy ocenie ryzyk i w dalszym toku realizacji umów.
Znaczenie brokerów w poszczególnych krajach świata jest bardzo zróżnicowane. W krajach anglosaskich jest ono bardzo poważne i dobrze ugruntowane. Natomiast w większości "nowych" krajów członkowskich Wspólnoty, a także w krajach skandynawskich i w niektórych innych krajach europejskich zapotrzebowanie na usługi brokerów i zrozumienie roli przez nich pełnionej w rozwoju rynków ubezpieczeń, w rozproszeniu ryzyk i w zapewnianiu konkurencyjności warunków i cen ubezpieczenia jest nadal niskie lub umiarkowane. W Europie - UK, kraje Beneluksu czy Francja - są krajami, w których niezależni pośrednicy - w szczególności brokerzy ubezpieczeniowi - zajmują poczesne i poważane miejsca na rynkach ubezpieczeń. W tych krajach znacząca część składek ubezpieczeniowych jest obsługiwana przez brokerów. Niemcy, Włochy a także Hiszpania i Portugalia są krajami, w których większą rolę rynkową odgrywają agenci, zwłaszcza agenci zależni od towarzystw, pracujący na zasadach wyłączności.
W "nowych" państwach członkowskich UE oraz w krajach skandynawskich udział brokerów w obsłudze klientów i składek jest najniższy. W Polsce szacuje się go na poziomie kilkunastu procent wszystkich składek zbieranych na rynku w ubezpieczeniach z Działu II, i na poziomie zaledwie 1-1,5% składek w Dziale I.

Ewolucja roli brokerów na współczesnych rynkach ubezpieczeń

Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat rola brokerów rozwinęła się z prostych funkcji pośrednictwa w zawieraniu kontraktów w rolę specjalisty świadczącego usługi zarówno na rzecz klientów, jak i na rzecz towarzystw ubezpieczeń. Do nowych funkcji brokerów zalicza się zarządzanie procesami likwidacji szkód czy zarządzania ryzykiem, funkcji wybiegających poza tradycyjne czynności związane z negocjowaniem warunków pokrycia i stawek. Te czynności profesjonalnych konsultantów zajmują obecnie najpoważniejsze miejsce wśród funkcji pełnionych przez brokerów. Brokerzy wypracowali sobie mocną pozycję w sferze alternatywnych metod transferu ryzyka (np. w obsłudze captive companies) czy też w sferze rozwiązywania zadań z dziedziny benefitów pracowniczych. Według oceny dokonanej przez jedną z czołowych światowych firm reasekuracyjnych, brokerzy osiągają przeciętnie zyski na poziomie 9% przychodów. W osiąganych przez brokerów przychodach coraz większy udział mają wynagrodzenia opłacane przez klientów bezpośrednio, z tytułu usług o nie transakcyjnym charakterze. Ta tendencja występuje w zasadzie wyłącznie w sferze obsługi wielkich, międzynarodowych korporacji handlowych czy przemysłowych.
Brokerzy mają poważny udział w dywersyfikacji rynków, wpływają na wzrost konkurencyjności tych rynków i na wzbogacenie oferty towarzystw o lepsze, bardziej innowacyjne produkty.

Problemy i wyzwania dla polskich brokerów Doskonalenie kwalifikacji zawodowych

Sprawa dostępu do wiedzy o ubezpieczeniach i zdobywania doświadczenia jest od pierwszych lat formowania rynku najistotniejszym i najtrudniejszym zadaniem przedstawicieli tej młodej w Polsce profesji.
Dodatkową trudność stwarza brak ukształtowanych zwyczajów rynkowych i tradycji, co czyni tym trudniejszym zrozumienie, na czym polega wartość dodana w tej gałęzi usług. Długie lata funkcjonowania monopolu państwowego, brak konkurencji i ogólny niedorozwój sektora usług stwarzają potrzebę edukacji nie tylko samych pośredników, lecz także wszystkich potencjalnych konsumentów świadczonych przez nich usług.
O ile jednak zadanie kształcenia brokerów jest przede wszystkiem ich własnym problemem i potrzebą, o tyle edukacja konsumentów jest znacznie szerszym problemem, zadaniem dla systemu edukacji powszechnej na wszystkich poziomach, dla mediów i dla organizacji zawodowych we wszystkich segmentach branży ubezpieczeniowej.
W miarę dojrzewania polskiego rynku ubezpieczeń jakość usług świadczonych w poszczególnych jego segmentach, w tym także w sferze pośrednictwa, zajmuje coraz poważniejsze miejsce w walce konkurencyjnej. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej przyniosło też gwałtowne poszerzenie potencjalnej liczby uczestników gry rynkowej.
Wprawdzie mechanizmy gry rynkowej stanowią najskuteczniejszy instrument wyzwalający energię niezbędną do powstania, w odpowiedzi na zapotrzebowanie na wiedzę, stosownych, wartościowych form i instytucji, w których tę wiedzę można zdobyć, wydaje się, że pozostawienie tego problemu do rozwiązania wyłącznie przez rynek może w warunkach ostrej konkurencji z zewnątrz doprowadzić do katastrofy większości obecnie funkcjonujących firm. Zagrożenie to jest realne zwłaszcza dla mniejszych firm brokerskich, dla których zdobycie środków finansowych na szkolenie pracowników jest bardzo trudne.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania zawodu

W tym przypadku to nie zagrożenie tkwiące w samym rynku, lecz wynikające z potrzeby ochrony konsumentów przepisy prawa unijnego przyniosły wymogi, którym trudno sprostać wielu z małych firm brokerskich. Wysokie limity odpowiedzialności wymagane przez przepisy nowego prawa, obowiązujące od stycznia 2005 r., wywołały drastyczny wzrost składek za ubezpieczenie OC zawodowej niezależnych pośredników ubezpieczeniowych. Natychmiastowym efektem wzrostu składek była rezygnacja z prowadzenia niezależnej działalności przez 20% firm brokerskich. Wysoki koszt ubezpieczenia OC zawodowej jest wywołany nie tylko wysokim limitem odpowiedzialności, lecz także przepisem art. 822.2 kodeksu cywilnego, który uniemożliwia stosowanie tzw. triggera czasowego claims made powszechnie przyjętego dla tej klasy ryzyk w praktyce światowych rynków ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych. Pilnie potrzebna jest zmiana regulacji prawnych w tym zakresie.

Dochodzenie prokuratora Spitzera - etyka biznesu

Niedawne wydarzenia na rynku ubezpieczeń USA (dochodzenie prokuratora Spitzera) dały początek prowadzonej na skalę światową dyskusji na temat tradycyjnego modelu wynagrodzeń brokerskich. System wynagrodzeń prowizyjnych jest często krytykowany jako źródło konfliktu interesów. W dyskusji padają głosy, że system ten winien być zastąpiony systemem wynagrodzeń opłacanych bezpośrednio przez klientów firm brokerskich lub też przez system tzw. "kwotacji netto".
Dochodzenie prokuratora Stanu Nowy Jork Eliota Spitzera ujawniło praktykę rynkową stosowaną przez wielkie firmy brokerskie i niektóre znane towarzystwa ubezpieczeń (w szczególności krytyce poddano system tzw. nadprowizji - dodatkowych wynagrodzeń zależnych od wartości portfela zleceń lokowanych przez brokera w danym towarzystwie, bądź też zależnych od rentowności takiego portfela dla towarzystwa), która może stać w sprzeczności z przyjętymi standardami etyki biznesu. W tym samym czasie nabrały rozgłosu nieliczne przypadki nieetycznych zachowań polskich brokerów i polskich ubezpieczycieli, mające związek z nieprawidłowym traktowaniem wynagrodzeń prowizyjnych.
Dodatkowy rozgłos zyskały te wydarzenia z uwagi na zaangażowanie w jedną ze spraw znanych postaci ze sceny politycznej w Polsce. Zarówno wydarzenia krajowe, jak i te o zasięgu globalnym, wyzwoliły negatywne oceny działań brokerów, w szczególności w odniesieniu do wynagrodzeń prowizyjnych. Trudno się oprzeć wrażeniu, że skwapliwe podchwycenie tematu przez niektórych graczy rynkowych zawdzięczamy ich skłonności do ochrony partykularnych interesów, często związanych z panującą do niedawna monopolistyczną strukturą polskich ubezpieczeń.

Transparentność i konflikt interesów

Nawoływania o większą transparentność działań brokerskich pojawiły się na całym świecie, także w Polsce. Krytycy tradycyjnego modelu zarzucają brokerom, że działają oni w sposób rodzący konflikt interesu własnego z interesem klienta.
Można wysuwać tezę, że usytuowanie brokera na rynku rodzi w pewnych okolicznościach możliwość zaistnienia konfliktu interesów. Teza ta odnosi się zresztą do działań wszystkich pośredników, niezależnie od rodzaju transakcji, w których uczestniczą.
Pozostaje jednak faktem, że rynki ubezpieczeń nie wypracowały jak dotychczas lepszej formuły niezależnego pośrednictwa. Zdarzające się sporadycznie przypadki nieetycznych zachowań są wspólne dla wszystkich gałęzi działań ludzkich. Naturalnie, w sferze finansów są one szczególnie naganne. Niemniej sporadycznie występujące zjawiska patologiczne nie powinny prowadzić do wniosku, że model działań brokerskich jest niewłaściwy i wymaga gruntownej zmiany. Fakt, że zjawiska patologiczne się pojawiają stanowi sygnał dla rynku, aby wzmocnić zasady etyki biznesu i ich stosowanie w praktyce, aby lepiej chronić konsumentów przed nieuczciwymi kontrahentami.

Wynagrodzenie brokerów ubezpieczeniowych

Nie ulega wątpliwości, że eliminacja systemu prowizyjnych wynagrodzeń brokerskich odniosłaby negatywny skutek na działanie wolnego rynku usług ubezpieczeniowych w formie przyjętej dziś we wszystkich rozwiniętych krajach. Eliminacja wynagrodzeń prowizyjnych brokerów i zastąpienie ich wynagrodzeniami opłacanymi wyłącznie przez klientów przyniosłaby eliminację z rynku małych i średnich firm brokerskich obsługujących dziś małe i średnie firmy oraz klientów indywidualnych. Pozostałyby w grze jedynie największe firmy brokerskie, które świadczą usługi na rzecz wielkich korporacji, które w dużej mierze negocjują z klientami wysokość wynagrodzeń (czy to prowizyjnych, czy też opłacanych wprost przez klientów). Należy jednak zaznaczyć, że w tej sferze działań najwięksi brokerzy nie konkurują z małymi pośrednikami, czy to agentami, czy też brokerami, a składki ubezpieczeniowe są negocjowane indywidualnie dla każdego klienta, co umożliwia rozgraniczenie kosztu ubezpieczenia ryzyka od innych elementów składki. Prawdziwymi przegranymi w przypadku wprowadzenia zakazu otrzymywania przez brokerów wynagrodzeń prowizyjnych staliby się jednak konsumenci. Eliminacja niezależnych pośredników działających w imieniu klientów pozbawiłaby konsumentów niezależnej, bezstronnej porady i wiedzy o skomplikowanej materii ubezpieczeń. W warunkach działania rynków, zwłaszcza wobec pozostawienia bez zmian systemu wynagradzania agentów ubezpieczeniowych i wobec braku transparentności towarzystw ubezpieczeń w sferze kosztów (w tym przede wszystkim kosztów akwizycji), wynagrodzenie płacone bezpośrednio brokerom jawiłoby się konsumentom jako dodatkowy koszt czyniący ubezpieczenie niekonkurencyjnym i nieatrakcyjnym, zbyt wysoki (i na ogół nie chciany). Koszt ubezpieczenia stałby się jeszcze wyższy w relacji do ubezpieczeń oferowanych za pośrednictwem agentów lub przez własne służby ubezpieczycieli. Z uwagi na powyższe aspekty rynkowe obecnie stosowanych rozwiązań, należy uznać wszelką ingerencję w materię wynagrodzeń brokerskich za szkodliwą i dla rynków i dla konsumentów. Materia ta winna być wyłączną domeną negocjacji między stronami. Europejska Federacja Pośredników Ubezpieczeniowych BIPAR i jej organizacje członkowskie są przeciwne wszelkim próbom administracyjnego czy prawnego regulowania wynagrodzeń brokerskich. We współczesnym społeczeństwie każdy uczestnik rynku ma świadomość, że każda usługa ma swoją cenę. Pośrednicy ubezpieczeniowi podkreślają, że podstawową cechą konkurencyjnego rynku jest swobodny dostęp do bezstronnej informacji pozwalający konsumentom na podejmowanie świadomych decyzji w sprawach ubezpieczeń. Niezależni pośrednicy ubezpieczeniowi zawsze pełnili istotną rolę w zachowaniu konkurencyjności rynków. Przy ogromnej liczbie uczestników rynku usług ubezpieczeniowych i pośrednictwa, rynek usług pośrednictwa jest w Europie niezwykle konkurencyjny. Fakt ten dobrze służy interesom konsumentów.
Nowoczesna regulacja prawna usług pośrednictwa ubezpieczeniowego zawarta w dyrektywie 92/2002UE, która obowiązuje od 15 stycznia 2005 r. gwarantuje konsumentom ochronę i bezpieczeństwo. Wysokie standardy profesjonalizmu obowiązują wszystkich pośredników, niezależnie od formy prawnej obranej przez nich działalności. Nowa dyrektywa narzuca pośrednikom bardzo rygorystyczne wymogi w zakresie informacji, które są oni zobowiązani przekazywać klientom we wszystkich fazach przygotowywania i wykonania umów ubezpieczenia. Zdaniem BIPAR te właśnie postanowienia dyrektywy znacząco wpłyną na podniesienie stopnia transparentności i zrozumienia zagadnień związanych z ubezpieczeniami, w tym także wpłyną na wyjaśnienie wątpliwości, które klienci mogą mieć w odniesieniu do działań pośredników.
W odniesieniu do wynagrodzeń pośredników ubezpieczeniowych BIPAR przyjął w 2003 roku następujące zasady: . Każdy pośrednik ubezpieczeniowy jest uprawniony do otrzymywania godziwego wynagrodzenia za świadczone przez siebie usługi.
. Sprawa wynagrodzeń pośredników za świadczone przez nich usługi jest materią zastrzeżoną do decyzji stron. . Akty prawne lub skoordynowane działania podmiotów obecnych na rynku zmierzające do określenia stawek prowizyjnych lub do regulacji formy wynagrodzeń będą uznane przez BIPAR za poważne naruszenie podstawowych zasad działania rynku i wolnej konkurencji przyjętych w międzynarodowej praktyce. . Pośrednicy mogą otrzymywać wynagrodzenie w postaci prowizji lub wynagrodzeń opłacanych bezpośrednio przez klientów, lub, jeżeli się tak umówią, w obu tych formach równolegle. W takich przypadkach zobowiązani są oni do odpowiedniego informowania klientów. Nie można uniknąć sytuacji, w których klienci nadal będą mieć wątpliwości lub nie będą w pełni rozumieć roli pełnionej na rynku przez brokerów, wartości dodanej wnoszonej przez nich do relacji rynkowych i zasad ich wynagrodzenia. Klienci mogą też mieć uzasadnione wątpliwości w przedmiocie struktury kosztów dystrybucji ubezpieczeń ponoszonych przez ubezpieczycieli.
W sektorze gospodarki, który opiera się na zaufaniu, należy dążyć do unikania wszelkich niejasności. Brokerzy, ubezpieczyciele i organa nadzoru i kontroli, działając w dobrze pojętym interesie konsumentów i dla rozwoju rynku winni podejmować działania wyjaśniające rolę pełnioną przez pośredników, w szczególności w sytuacjach stwarzających rzeczywiste lub pozorne konflikty interesów. Równolegle konieczna jest promocja i szerzenie wiedzy o istocie i zasadach funkcjonowania rynku opartego na zasadach uczciwej konkurencji, umożliwiającego działania wszystkich jego uczestników, dużych i małych, krajowych i zagranicznych.

Tomasz Mintoft-Czyż

Autor jest prezesem Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych oraz sekretarzem generalnym BIPAR. Tytuł pochodzi od redakcji

* * *