Tomasz Mintoft-Czyż
"GAZETA BANKOWA"
marzec 2004

ANACHRONICZNA DEFINICJA POŚREDNICTWA

Wyodrębnienie w osobnej ustawie przepisów o pośrednictwie ubezpieczeniowym to ważne wydarzenie dla polskiego rynku ubezpieczeń.

Nowa koncepcja pośrednictwa, z wszelkimi jej konsekwencjami w praktyce, która po raz pierwszy znalazła wyraz w Rekomendacji Unii Europejskiej z 1991 r., w dojrzałej formie została zapisana w Dyrektywie Unii Europejskiej z 9 grudnia 2002 r.

Inaczej niż w polskiej ustawie o pośrednictwie (pośrednictwem na naszym rynku mogą się zajmować wyłącznie brokerzy i agenci, z wyjątkiem jedynie marginesowo traktowanych innych podmiotów, dla których czynności pośrednictwa stanowią działalność incydentalną), ustawodawcy europejscy opowiedzieli się za formułą przedmiotową.

Nowe spojrzenie

Obecne przepisy dotyczace pośrednictwa lepiej chronią interesy konsumentów na jednolitym rynku Unii niż postanowienia wcześniejszej dyrektywy z 1976 r. Zarazem stwarzają bardziej dogodne warunki dla rozwoju wszelkich form pośrednictwa, gwarantując operatorom jednakowe i sprawiedliwe warunki do działań konkurencyjnych. Wszyscy pośrednicy (czyli podmioty wykonujące czynności związane z prezentacja, informowaniem, składaniem propozycji lub wykonywaniem prac przygotowawczych do zawierania umowy, lub zawarcie umowy ubezpieczenia, bądź udział w administrowaniu i wykonywaniu takich umów, w szczególności w przypadku wydarzenia się szkody) są poddani jednakowym rygorom kwalifikacji zawodowych, rejestracji, obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za błąd w sztuce i posiadania gwarancji finansowych.

Polska ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym, przez przyjęcie definicji podmiotowej, wyłączyła spod działania tych rygorów nowe formy pośrednictwa, takie jak np. "bankassurance" czy dystrybucję produktów ubezpieczeniowych "na odległość", a zwłaszcza działania konsultantów w dziedzinie usług finansowych, którzy często doradzają klientom w sprawach ubezpieczenia i znalezienia stosownej dla nich ochrony ubezpieczeniowej, nie partycypując jednak w samej transakcji ubezpieczenia.

Chodzi o jednakowe traktowanie wszelkich form pośrednictwa, bez względu na to, kto i w jaki sposób je wykonuje

Krytyka przestarzałej już dziś, podmiotowej koncepcji pośrednictwa w przepisach normujących dystrybucję ubezpieczeń nie oznacza, że konieczne jest zerwanie z tradycyjnymi pojęciami "brokera" i "agenta ubezpieczeniowego". Nie ma przeszkód aby, respektując zwyczaje rynkowe i potrzeby zainteresowanych przedstawicieli grup zawodowych, ustawa definiowała także te szczególne formy pośrednictwa. Ważne jest jednak, aby prawo jasno stanowiło, że odnosi się do wszelkich tego typu usług, bez względu na to, kto i w jaki sposób je wykonuje.

Jest wskazane, aby ustawa zawierała definicję brokera, czyli pośrednika reprezentującego interesy konsumenta i działającego z jego upoważnienia, a także definicję agenta, jako podmiotu wykonującego czynności pośrednictwa na zlecenie i w interesie zakładu, lub zakładów ubezpieczeń.

Warto nadmienić, że już po wejściu w życie nowej dyrektywy UE, na początku lutego br. delegaci na sesję zimową BIPAR (Europejska Federacja Pośredników Ubezpieczeniowych) stwierdzili na nowo potrzebę zdefiniowania na nowo osoby brokera ubezpieczeniowego. Nowa definicja zostanie prawdopodobnie przyjęta podczas najbliższego walnego zjazdu BIPAR, który odbędzie się w czerwcu tego roku.

Warto skupić się na wspólnych cechach różnych form pośrednictwa, co pomoże zrozumieć potrzebę jednakowego traktowania wszystkich pośredników w zakresie wynagrodzeń, podatków czy innych aspektów prawnych.

Porządki w usługach

Nowa ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym zawiera wiele zapisów porządkujących rynek tego typu usług. Przyjmuje, zgodnie z nowymi wymogami prawa unijnego, obowiązek rejestracji brokerów i agentów. Nakłada na nich wymogi w zakresie kwalifikacji zawodowych, doświadczenia zawodowego, ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, dobrej reputacji, zawiera postanowienia w sprawie nadzoru nad działalnością brokerów i agentów (choć przecież nie innych podmiotów wykonujących czynności pośrednictwa!) Sam fakt wyodrębnienia przepisów o pośrednictwie, w osobnej ustawie, należy uznać za ważne wydarzenie w prawie, regulującym rynek ubezpieczeń w Polsce.

Celem pełnego dostosowania polskich przepisów normujących pośrednictwo ubezpieczeniowe do prawa Unii Europejskiej niezbędne jest, poza przyjęciem przedmiotowej definicji, pełne zharmonizowanie przepisów ustawy z dyrektywą, określających w jakich przypadkach obowiązki zawarte w prawie nie mają zastosowania do czynności, które noszą cechy pośrednictwa (w tym zakresie nasza ustawa odbiega nieco od postanowień dyrektywy). Potrzebne są także uzupełnienia w przedmiocie gwarancji finansowych, które powinni pośrednicy posiadać w przypadkach, gdy znajdują się w posiadaniu pieniędzy klienta.

Szczególnej uwagi wymagają przepisy stanowiące o treści i formie informacji, przekazywanych klientom przez pośredników. Przepisy naszej ustawy, choć wyczerpują treść postanowień zawartych w dyrektywie, są od nich mniej precyzyjne i przez to stwarzają zbyt szerokie pole do interpretacji. Stan ten stanowi zagrożenie dla brokerów i agentów ubezpieczeniowych, bowiem niejasno zakreśla sferę odpowiedzialności pośredników za błąd w sztuce. Odnośne zapisy dyrektywy UE, choćiaż bardziej rozbudowane, stwarzają jednak mniej sposobności do różnych interpretacji. Można krytykować postanowienia dyrektywy w tej części, za stwarzanie nadmiernych obciążeń i kosztów dla pośredników, ale trzeba je uznać za lepsze dla rynku ubezpieczeń.

Ubezpieczyć OC

Odrębnym zagadnieniem jest głośna dziś sprawa limitu odpowiedzialności za błąd w sztuce, od którego wszyscy pośrednicy niezależni (brokerzy i tzw. multiagenci) są zobowiązani się ubezpieczyć. Od 15 stycznia 2005 r. obowiązywać będzie w Polsce, tak samo jak we wszystkich krajach członkowskich Unii, minimalny limit ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w kwocie EUR 1 milion za każde wydarzenie i EUR 1.5 miliona za wszystkie wydarzenia w okresie ubezpieczenia. Limit ten został uznany za zbyt wysoki przez ponad 70% pośredników w krajach Europy.

Polski ustawodawca, chcąc dostosować prawo krajowe do unijnego, przyjął limity określone w dyrektywie. Rodzi to w Polsce ogromny sprzeciw całego środowiska pośredników. Należy mieć na uwadze to, że około 80% podmiotów prowadzących działalność brokerską i znaczna liczba agentów to jednoosobowe firmy, których nie będzie prawdopodobnie stać na wykupienie polis z limitami, określonymi przez prawo.

W Polsce ten warunek został dodatkowo skomplikowany przez inny przepis, zawarty w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych (art. 9 ust. 2), który nie czyni rozróżnienia między reżimem odpowiedzialności, związanym z prowadzeniem pojazdów mechanicznych, czy odpowiedzialności rolników, a odpowiedzialnością osób, wykonujących zawodowo czynności pośrednictwa, adwokatów, notariuszy, architektów (w sumie 21 grup zawodowych), którzy stają się odpowiedzialni za szkody, wyrządzone klientom, z tytułu niewykonania, lub błędnego wykonania umowy.

Zbyt szeroki i nie przyjęty w żadnym innym kraju zakres odpowiedzialności pośredników ubezpieczeniowych, wynikający z treści tego zapisu, powoduje niechęć zakładów ubezpieczeń do udzielania ochrony, a tam, gdzie jest ona oferowana, czyni cenę ubezpieczenia nadmiernie wysoką. Nadto, firmy reasekuracyjne, w których nasze zakłady zmuszone będą poszukiwać wsparcia reasekuracyjnego, nie zgodzą się na taki zakres odpowiedzialności w polisach. Sytuacja wymaga natychmiastowej korekty.

Skomplikowana procedura zmiany uchwalonej już i ogłoszonej dyrektywy UE nie pozwala liczyć na obniżenie limitu określonego w dyrektywie o pośrednictwie ubezpieczeniowym w normalnym trybie. Istnieje pewna nadzieja na możliwość wprowadzenia zmian przy sposobności dyskusji, prowadzonej obecnie w Komisji Europejskiej nad limitem odpowiedzialności cywilnej, który zostanie określony w dyrektywie o usługach inwestycyjnych (ISD). Można to zasadnie argumentować, że limity zawarte w obu dyrektywach winny być takie same, bowiem podmioty, świadczące usługi pośrednictwa finansowego i ubezpieczeniowego w krajach piętnastki, to najczęściej te same osoby.

Poparcie ministrów

Polscy brokerzy i agenci ubezpieczeniowi liczą w tym względzie na wsparcie ze strony przedstawicieli ministrów finansów wszystkich 25 krajów członkowskich i kandydujących do Unii Europejskiej. Mają się oni spotkać w połowie marca w Londynie, celem uzgodnienia wspólnego stanowiska w sprawie limitu OC, które znajdzie swoje odzwierciedlenie w obu dyrektywach.

Jak widać, jest jeszcze sporo do zrobienia. Zagadnienia takie, jak limit ubezpieczenia OC brokerów i agentów, mogą decydować o losie znacznej liczby polskich pośredników i muszą znaleźć rozwiązanie. Jednak obowiązek dostosowania prawa polskiego do dyrektywy rozpocznie się 15 stycznia 2005 roku – tak samo jak we wszystkich krajach Wspólnoty. Do tego czasu możliwe będzie dokonanie w prawie zmian, pozwalających polskim pośrednikom na sprostanie wyzwaniom stawianym całej profesji, po akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Tomasz Mintoft-Czyż

* * *